witam serdecznie towarzyszy niedoli

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam serdecznie towarzyszy niedoli

Avatar użytkownika
przez mlotkos 19 wrz 2013, 21:59
Nie specjalnie wiem od czego zacząć więc się przywitam. Cześć, chorujè na nerwice, możliwe że teraz doszła depresja. Jestem świeżo po rozstaniu, pogodzilem się z tym, ale wpędziło mnie to w kłopoty. Wczesniej już chorowalwm na nerwice, jestem po kilku próbach samobójczych, w tym jednej prawie udanej. Jedyną podporą jest moja byla dziewczyna, ale poza nią żyje tylko dla rodziny i z obawy "kary" po śmierci. Cały czas udaje że jest wszystko ok przed rodziną. Dodam że ojciec był schiizofrenikiem, 18 lat temu "skończyły" się jego męki, już nie żyje. Mam prace, niby niczego mi nie brakuje, a czuje się kompletnie martwy i zmęczony życiem mimo,że mam 22 lata. Ciągle wali mi serce, mam problemy z oddychaniem i snem. Leczę się psychiatrycznie. To narazie tyle z mojej strony. Chciałem się wyzalić trochę i pomoc innym. Jeszcze raz witam :D
Won't feel the breeze of my home shore Nor see the lakes or winter snow... My hopeful dreams lie ripped and torn Father, I die alone, I die alone!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 wrz 2013, 20:35

witam serdecznie towarzyszy niedoli

przez kolekcjoner snów 20 wrz 2013, 02:28
Z byłą dziewczyną wciąż utrzymujesz dobry kontakt?
Ostatnio edytowano 20 wrz 2013, 18:26 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto dubel
kolekcjoner snów
Offline

witam serdecznie towarzyszy niedoli

Avatar użytkownika
przez monk.2000 20 wrz 2013, 03:10
Cześć, witam.
Masz już jakiś pomysł jak z tego wyjść?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

witam serdecznie towarzyszy niedoli

Avatar użytkownika
przez mlotkos 20 wrz 2013, 07:08
Kontakt jest bardzo dobry. Z tym wyjściem z sytuacji to nie wiem jak. Niby mam leki, a dokładnie xanax ale już na mnie nie działa, a nie chce brać "końskich" dawek, bo się uzaleznie. Samobójstwo może i byłoby rozwiązaniem, ale tylko dla mnie. Niby nie dopuszczam do dezoeganizacji życia, ale nic mnie nie cieszy. Jedynie papierosy mi smakują. Mało jem, śpię maksymalnie 5 godzin. Nie mam problemów z koncentracja i pamięcią, jedynie ostry ból w klatce i uczucie lęku które czuję cały czas. Poza tym wszystko widzę w czarnych barwach. Liczę na jakiś cud, że kiedyś z tego wyjde. Pozdrawiam
Won't feel the breeze of my home shore Nor see the lakes or winter snow... My hopeful dreams lie ripped and torn Father, I die alone, I die alone!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 wrz 2013, 20:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do