Witam bardzo.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam bardzo.

Avatar użytkownika
przez mozambik83 11 wrz 2013, 23:25
Witam bardzo wszystkich użytkowników.

Mam na imię Karolina. Jestem tutaj już od jakiegoś czasu. Przeczytałam wiele historii, ale jakoś nie miałam odwagi sama czegoś napisać. Możliwe, że jakoś w miarę sobie radziłam, ale widocznie to do dzisiaj.

Co się, więc takiego dzisiaj stało?

Byłam dziś na kolejnej wizycie u psychiatry. Końcem września miałam iść na terapię grupową. Byłam już na jednej konsultacji z psychologiem i miałam czekać za telefonem, by umówić się na jeszcze jedną, gdzie ustalimy moje cele na terapię. Czekałam cierpliwie i się nie doczekałam. Powiedziałam to psychiatrze, który jednocześnie jest szefem tej poradni, że psycholog miała się odezwać a tu cisza. Stwierdził, że może dzwoniła, a ja nie odebrałam. Myślę sobie "Facet czekam za tym tel. od niej, więc odbierałam wszystko." Chciał ze mnie chyba zrobić głupią. W końcu przecież przychodzę do niego, więc pewnie taka jestem w jego oczach heh. Po wizycie podszedł do tej psycholog, by się dowiedzieć co i jak. Ona do mnie wyszła i powiedziała, że termin terapii się przesunął na grudzień, bo coś tam z Nfz-tem się nie zgadza. Jakieś punkty czy coś czy... pieniądze być może na moje. Normalnie szlag mnie trafił. Czekałam kilka miesięcy z utęsknieniem na tą terapię. Bardzo liczyłam na pomoc. Dziś odebrano mi nadzieję. Czuję się jak śmieć. Czy ktoś z was miał podobną sytuację, że termin terapii grupowej przekładano? Już mi się odechciało czekać kolejne dwa miesiące. Straciłam sens. Nie wiem na tą chwilę co zrobić. Może się okazać, iż następny termin też będzie przesunięty, bo coś tam. Porażka po prostu. Przepraszam jeśli moja wypowiedź jest chaotyczna, ale sami rozumiecie jakie jest teraz moje samopoczucie. Można by rzec, że to wielki znak zapytania. Tracę siłę.

Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
01 lip 2013, 18:25
Lokalizacja
Na swoim miejscu. :)

Witam bardzo.

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 11 wrz 2013, 23:52
nfz,...nfz,...j*bać, j*bać...nfz :mrgreen:
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Witam bardzo.

Avatar użytkownika
przez EmInQu 12 wrz 2013, 06:03
Cześć Karolinko :smile: Współczuję. Może spróbuj w innej poradni i u innego psychologa.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam bardzo.

Avatar użytkownika
przez mozambik83 12 wrz 2013, 17:50
Poznać siebie bardzo trafne spostrzeżenie. :brawo: ;) Jednak nie do końca wierzę im czy to o to właśnie chodzi. Czuję, że oni po prostu o mnie zapomnieli i trudno im się przyznać do błędu. Ja jednak jednak jestem osobą z uczuciami i nie potrafię obok tego przejść obojętnie. Potrzebuję pomocy i oni się zdeklarowali by mi ją zapewnić, a tu nagle odwlekają to. Nie potrafię się z tym pogodzić.

EmInQu to jest dobre rozwiązanie. Dziękuję za podpowiedź. ;) Wczoraj niestety moje zaufanie zostało zawiedzione i nie mogę się na razie pozbierać. Jak mam kolejny raz zaufać lekarzom i kolejnej poradni? Chwilowo nie mam na to siły. Nie wiem co dalej ze mną będzie. Nie chcę iść do szpitala, bo skoro poradnia nie potrafi mi zapewnić pomocy to co dopiero szpital, w którym tylko mnie czymś nafaszerują i to wszystko z ich strony. Jestem w kropce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
01 lip 2013, 18:25
Lokalizacja
Na swoim miejscu. :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do