dzień dobry :(

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

dzień dobry :(

przez smutas89 26 sie 2013, 13:23
cześć wszystkim:(piszę na forum, bo już nie wytrzymuje:(i zaraz będę wyć i buczeć.nie wiem co się ze mną dzieje:(.trzy lata temu pojawiły się myśli, do.mojego partnera.że go nie kocham itd.jestesmy obecnie małżeństwem i walczę o siebie dla nas, bo mimo załamań wierzę,że może być dobrze.musi być.chodziłam na psychoterapie,stwierdzono u mnie bpd,ale jakoś nie czuje tej diagnozy.w kazdym razie terapia nie wiele pomogła.poszłam więc dalej sama.mam bardzo silne bóle głowy.neurolog niczego nie znalazł, więc stwierdzono migrenę.nie mowiłam mu co prawda o mich napięciach itd, więc nie mogę mieć pretensji.(przeraszam,że tu się rozpisuję,ale nie wiedziałam, gdzie z tym uderzyć.)ale do rzeczy.od dłuższego czasu mam wrażenie, jakby odcinał mi się mózg.nie czuję się sobą, leże jakby sparaliżowana-oczywiście mogę się ruszyć, ale potrafie się np.bezmyślnie gapić w telewizor i nie bardzo dociera do mnie to co sie dzieje dookoła.odbieram bodźce zewnętrzne jakbym była pijana.bardzo mnie to męczy.do tego dochodzą myśli,że zrobie komuś krzywde,wyobrażam sobie,że np atakuje kogoś nożem.to jest najgorsze.powinnam się bać tych myśli, ale ja leże i czekam aż puści.nie mm siły walczyć z nimi, one mnie zalewają.czasem mam wrażenie jakby mój mózg prowadził swoje życie.jakby siedział we mnie zły chochlik i kazał robić złe rzeczy.boję się,że to schizofrenia.ale z drugiej strony wiem,że to coś dobiega z mojego umysłu.czuje w głowie wtedy straszne napięcie, pieczenie.jak mnie puszcza chce mi się wyć:( najgorsze jest to,że podczas tej fazy jestem bierna.nie umiem się już bronić.czuje tylko takię straszne napięcie, serce bije mi jak szalone,kręci mi się w głowie:( boje się,że strace kontakt z rzeczywistością, nie zapanuje nad sobą i w końcu zrobię komuś krzywdę;(cały czas czuje smutek, na nic nie mam ochoty, non stop skupiam się na swoim wnętrzu co teraz czuje o czym myślę.kiedyś było normalnie.boję się,że zwariuje.mam już umówioną wizytę u psychiatry.na czwartek.ale boję się,że nie wytrzymam do tego czasu.i to uczucie,że ciągle jest coś nie tak...miałam ostatnio dosłownie chwilę, kiedy poczułam się sobą.byłam najszczęśliwsza na świecie.wszystko było jasne i oczywiste.teraz na zamiane mam swoją faze bez emocji, otępienia i tą gdzie jestem świadoma, ale coś we mnie ciągle wyje.w tym strasznym stanie powtarzam sobie: leżę na łóżku.przede mną stoi telewizor itd.zeby nie stracić kontaktu z rzeczywistością.przepraszam za chaos i długośc wypowiedzi.ale musiałam to z siebie wyrzucić:(pozdrawiam.smutas.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 sie 2013, 12:53

dzień dobry :(

przez Kair 26 sie 2013, 15:59
Hej. A Byłaś u Psychiatry?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 sie 2013, 16:47
Lokalizacja
Uć.

dzień dobry :(

przez smutas89 26 sie 2013, 18:00
Nie,nie wizytę mam w czwartek.ale to ciągle napięcie w głowie nie daje mi spokoju :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 sie 2013, 12:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dzień dobry :(

przez Kair 26 sie 2013, 18:26
Idź :) I pogadaj szczerze :) I odpoczywaj :)
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 sie 2013, 16:47
Lokalizacja
Uć.

dzień dobry :(

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 sie 2013, 21:04
smutas89, witam Cię serdecznie na forum!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do