Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 19 sie 2013, 21:15
maggoth, nie spamuj jej, bo właśnie wtedy widzi jak się pogrążasz i celewo cię ignoruje, żebyś przestał.
Jak będziesz tak dalej robił, to wyrzuci cię ze znajomych, żebyś się nie gapił na jej profil, a jak dalej będziesz do niej pisał to cię zablokuje, może nawet nie będzie się cackać i od razu dostaniesz blocka.

Co jej pisałeś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Witam

Avatar użytkownika
przez maggoth 19 sie 2013, 21:36
Napisałem Jej, że czekam i będę zawsze czekał. Że ją kocham, że marzy mi się dzień, w którym się odezwie do mnie. Że wiem, co narobiłem, że nie istnieją dla mnie inne kobiety. I jeszcze wiele tego było...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
18 sie 2013, 21:22
Lokalizacja
łódzkie

Witam

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 19 sie 2013, 21:39
maggoth, a napisałeś, że idziesz się ogarnąć i podejmujesz się leczenia?
Rozumiem co czujesz, ale im bardziej będziesz na przekór niej się kleił, tym bardziej może próbować cię zniechęcić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

Avatar użytkownika
przez maggoth 19 sie 2013, 21:44
Napisałem jej właśnie niedawno, pół godziny temu. O lekarzu, psychologu, skierowaniu. Też bez odzewu, przynajmniej jak narazie. Każdy dzień bez niej, każda chwila to piekło. Niebywałe cierpienie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
18 sie 2013, 21:22
Lokalizacja
łódzkie

Witam

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 19 sie 2013, 21:48
maggoth, może na razie trochę poczekaj. Nie ma co liczyć, że ona tak od razu odpowie.
Twoja była też musi sobie to przemyśleć.
No i powiedz o wszystkim w środę psychologowi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Witam

Avatar użytkownika
przez maggoth 19 sie 2013, 21:55
Mówiłem dziś już sporo u psychologa, ale to kropla w morzu tego, co jeszcze mam jej do powiedzenia... troche się martwię o pracę. Tu gdzie mieszkam o nią ciężko, wolałbym sie utrzymać. Ale robie mnóstwo błędów, nie potrafie się skupić, proste pracownicze obowiązki zwyczajnie kaleczę. Nie potrafię się skupić, każda myśl, choćbym nie wiadomo jak bardzo uciekał, wraca do Niej. A naprawdę staram się nie myśleć... i co chwile tylko wspomnienia, co chwile obrazy wspólnych cudownych chwil, obrazy miejsc... to jest nie do zniesienia. Zniosłem w swoim niedługim życiu różne nie fajne przeżycia, poradziłem sobie. Z tym już poradzić sobie nie mogę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
18 sie 2013, 21:22
Lokalizacja
łódzkie

Witam

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 19 sie 2013, 22:02
maggoth, utrata pracy na pewno ci nie pomorze, ani w życiu, ani w miłości.
Postaraj się zająć czymś innym i liczyć na to, że będzie dobrze, że się odezwie i do ciebie wróci. Może to okłamywanie się, bo nie masz pojęcia jak to się potoczy, ale tak przynajmniej będziesz mógł jakoś funkcjonować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Witam

Avatar użytkownika
przez maggoth 20 sie 2013, 21:33
Kolejny dzień, kilka głębszych których nie powinienem, ale bez nich jest ciężko. Mam świadomość że alkohol zepsuje jeszcze więcej, ale bez niego w glowie, w umyśle jest gorzej. Jest o wiele gorzej. "Świat po dziewczynie się nie zawalił" to pojęcie tak względne, że głowa mała. WASZ świat się nie zawalił. Mój jest na skraju destrukcji. Gorzej być naprawdę nie może.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
18 sie 2013, 21:22
Lokalizacja
łódzkie

Witam

przez Kair 20 sie 2013, 22:03
Cześć. Skorzystaj lub nie, zrób co chcesz. Po pierwsze, żadna kobieta i żaden mężczyzna, nie jest warta by dla niej umierać. Chyba, że tym możesz ocalić jej (jemu) życie. W innym wypadku, tylko je komuś ... z... zepsujesz je. Skoro ją kochasz, to chyba tego nie chcesz. To było po primo. Po secundo, na czym polega twój problem? Chcesz żeby Ona wróciła, czy chcesz coś zrobić ze sobą, a może chcesz żeby wrócila i zostala? To jest istota. Odpwiedz sobie sam :) Tertio: nigdy nie kręć flmów, na podstawie tego co ktoś mówi (w tym przypadku, twoja dziewczyna). Quatro; rozumiem twój zal i rozgoryczenie, ale myśle, że świat wielu tutaj się zawalił czy zachwiał, i dlatego tu są. Quinto: Mao Tse Tung powiedział:"Moment, w którym doświadczasz bolesnej straty, może być w istocie chwilą, w której zostałeś najhojniej obdarowany" Tfu, sorry, to był Dalajlama. Weź sobie to. On sie nie obrazi. I Sexto: Przestań chlać i zawalcz o coś. Ale od siebie zacznij. JUŻ!
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 sie 2013, 16:47
Lokalizacja
Uć.

Witam

Avatar użytkownika
przez maggoth 20 sie 2013, 22:30
Chcę coś zrobić ze sobą na tyle, żeby wróciła i została. Jednocześnie mój umysł i ciało nie mogą znieść tego, że odeszła, jak sama twierdzi, bezpowrotnie. Tak bardzo chciałbym o tym wszystkim nie myśleć, tak bardzo chciałbym zająć się pracą i własnym życiem, ale myśli, wspomnienia, miejsca nie pozwalają mi na to. Chcę, naprawdę chcę zacząć od zmiany siebie. Ale jestem po prostu w opłakanym stanie. Mimo wszystko Kair, 1234qwerty, wasze słowa są w pewnym stopniu pomocne. Chwiejnie staram się ich trzymać i... zobaczymy, co z tego wyniknie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
18 sie 2013, 21:22
Lokalizacja
łódzkie

Witam

przez Kair 20 sie 2013, 22:51
Nic. Póki nie zrozumiesz. Czego? A co bólu... Cóż, life. Jedynym sposobem by minął, jest go przeżyć. Priv do dyspozycji.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 sie 2013, 16:47
Lokalizacja
Uć.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do