Witajcie, szukam pomocy...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie, szukam pomocy...

przez Shera 17 sie 2013, 00:57
Cześć. Nie bardzo wiem, gdzie zamieścić tą wiadomość a naprawdę potrzebuję pomocy. Mam 17 lat, za chwilę 18 i czuję, że niestety mam problem ze sobą i to poważny. Może opiszę moje objawy i pomożecie mi stwierdzić co ze mną nie tak?

-nie jestem jak inne nastolatki, nie jestem otwarta na świat, na innych ludzi
-bardzo często płaczę. Praktycznie na każdym spotkaniu z moim chłopakiem potrafię się rozpłakać bez większej przyczyny, on mnie bardzo wspiera, jest ze mną już prawie 2 lata.. chciałabym, żeby był szczęśliwy, a nie musiał słuchać moich szlochów bez sensu - bo on postawił stopę tam gdzie nie trzeba albo sprawdził na telefonie która godzina (więc interesuje się telefonem, a nie mną)... paranoja...
-denerwuje mnie wiele rzeczy, nie potrafię się rozluźnić, śmiać na głos, jestem ciągle spięta i znerwicowana, wszystko mnie wkurza
-moja mama jest alkoholiczką. nie pije dużo, ani codziennie, ale ja potrafię wyczuć w jej głosie, nawet, że wypiła 1 piwo. kiedy nie pije, bardzo dobrze się dogadujemy, jak przyjaciółki. gdy pije - wzburza się we mnie niewyobrażalna agresja, czuję do niej nienawiść mimo, że ani mnie nie zaniedbuje ani nic złego nie robi. po prostu nie znoszę jej głosu i widoku, kiedy jest nawet lekko napita. nic się z tym nie da zrobić, nie jest to jakoś bardzo uciążliwe, ale jednak. jedyne wyjście to poczekać parę lat do usamodzielnienia się i wyprowadzić
-muszę mieć wszystko zaplanowane i dopięte na ostatni guzik, inaczej czuję OGROMNY niepokój, napięcie i dziwny lęk
-kiedy nie mam ustalone z moim chłopakiem co do minuty co będziemy robić danego dnia, czuję lęk
-cierpię na bezsenność, nie mogę spać wieczorem - wtedy czuję NAJWIĘKSZY lęk i niepokój, serce mi wali bez powodu, lęk, lęk, lęk... nie wiem przed czym
-kiedy zdarzają się takie dni, kiedy akurat siedzę w domu i odpoczywam (większość marzy o takich dniach) czuję niepokój, czuję, że jestem niepotrzebna i aż nienaturalnie MUSZĘ coś zrobić, gdzieś wyjść bo inaczej płaczę...
-i najważniejsze: nie potrafię odczuwać psychicznej przyjemności, radości, szczęścia. od paru miesięcy, mimo, że spędzam aktywnie czas, co chwilę coś robię, wyjeżdżam na wakacje, jestem z przyjaciółkami i chłopakiem - nie czuję szczęścia. dziś spędziłam udany dzień, wszystko było w porządku - nie mogę spać i chce mi się płakać. podświadomie czuję, że jest ŹLE. i że nie jestem szczęśliwa.

Pomóżcie mi. W ogóle nie potrafię się "wyluzować", odczuwać szczęścia, wszystko mnie irytuje no i ten lęk... bezpodstawny... płacz.. niby wszystko jest idealnie, mam dom, moi rodzice mają pieniądze, mam wszystko czego potrzebuję, mam chłopaka i przyjaciółki, a jednak jest mi tak źle... nie chce już tak żyć. nie mogę z nikim o tym porozmawiać bo by mnie wyśmiał - ma wszystko a tak marudzi. ale to nie zależy ode mnie, ja nawet nie wiem czy to depresja czy nerwica i co mam powiedzieć psychologowi...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 sie 2013, 00:17

Witajcie, szukam pomocy...

przez Ania16 17 sie 2013, 01:04
Shera, hej:) nie martw sie mam praktycznie to samo. Również chcialabym z kimś o tym pogadać więc jeśli chcesz to możemy porozmawiac na pw :) będe na forum od 10 więc pisz śmiało .Dobranoc ;)
Potrafimy kochać i marzyć dlatego wszyscy jesteśmy zwycięzcami.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
15 sie 2013, 20:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do