Bonjour?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Bonjour?

Avatar użytkownika
przez beedee 13 sie 2013, 14:40
Rebelia napisał(a):
O popatrz, to moja standardowa reakcja. Było mi tak źle że myślałam że umrę, a kiedy tylko zapisałam się do lekarza, uznałam że właściwie radzę sobie świetnie i po co mi lekarz skoro teraz jest dobrze i w ogóle świat należy do mnie.


No to piona. Kiedy już mam wrażenie, że mózg mi się na kawałki rozpada z żalu, postanawiam, że wracam na terapię. Następnego dnia przed wyjściem nagle wsio jest ok, do następnego razu. Takie to czary. 8)


Patrzcie, co za magia :-)
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Bonjour?

przez shadyo 16 sie 2013, 09:03
Tylko że jak już znowu jest wspaniale i wgl, to mam wrażenie, że nie powinnam zawracać ludziom głowy czymś, co może nawet nie istnieje.. ._.
Ale potem wszystko wraca i jest jeszcze gorzej, i mam pewność, że coś z tym zrobię, ale odkładam to i tak, jakoś nieświadomie.. Cholera.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
08 sie 2013, 16:23

Bonjour?

przez smaksmoka 16 sie 2013, 12:52
Hej Shadyo!

Ja miałem dokładnie tak samo. Kiedy tylko decydowałem się na pójście do specjalisty, zaraz miałem wrażenie, że jest lepiej i że nikogo nie potrzebuję. W moim wypadku to był mechanizm obronny nerwicy, który pojawiał się po to, żebym sobie nie pomógł. Prawdopodobnie w Twoim przypadku jest tak samo. Skoro te objawy do Ciebie wracają i robią w Tobie takie spustoszenie to zdecydowanie powinnaś pójść do psychiatry/psychoterapeuty. Choćby po to, żeby już nigdy nie wróciły. Mnie strasznie ciężko było uznać, że potrzebuję czyjejś pomocy, że mam zaburzenia psychiczne. Funkcjonują w nas głupie stereotypy - "wariat", "nienormalny", "psychol", "psychotropy". Teraz coraz bardziej akceptuję moją chorobę. Zresztą każdy ma jakieś psychiczne trudności. Myślę, że większości społeczeństwa przydałaby się psychoterapia.
Bardzo wielu moich bliskich znajomych chodzi do psychologa, psychiatry, bierze leki psychotropowe. I to zazwyczaj są bardzo mądrzy i dobrzy ludzie. Prawdopodobnie Twoje problemy związane są z Twoją dużą wrażliwością. Ponoć specjaliści twierdzą, że tylko ludzie myślący mają tego typu problemy. Nie jest więc żadna ujma. Zachęcam Cię do przełamania się i pomocy sobie! ;)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 wrz 2012, 00:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bonjour?

przez shadyo 17 sie 2013, 23:09
smaksmoka, dzięki. Nieźle przemawiasz do rozumu.
Nieważne jak pokręconego.. ;]
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
08 sie 2013, 16:23

przez Inso 17 sie 2013, 23:40
Nie wiem, co ci dokładnie dolega, ale nie uciekaj przed pomocą.

Wysłane z mojego PMP7280C3G za pomocą Tapatalk 4
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
03 cze 2013, 18:57

Bonjour?

przez shadyo 18 sie 2013, 00:51
Nie chcę uciekać. Po prostu kiedy mam zamiar zacząć działać, nagle zastanawiam się czy coś faktycznie mi jest, czy może coś sobie uroiłam. I czekam aż to znowu wróci. Potem wraca i ja jestem gotowa coś z tym zrobić bo to takie...cholernie ciężkie. Chcę coś zrobić, motywuję się, wiem, że psycholog mi pomoże się z tym uporać.. Wraca to fajne uczucie jakiegoś spokoju.. znowu nad wszystkim panuję.. Po co mi pomoc?
To pieprzone cholerstwo jakby się przede mną ukrywało.
Ale ja zajmę się tym. Sobą i ...swoją głową ._. Może w ostateczności? Nie wiem.. Ale lepiej późno niż... jeszcze później?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
08 sie 2013, 16:23

Bonjour?

przez Apofis 18 sie 2013, 19:30
Hej Shaydo.

Sama sobie nie poradzisz. Z doktorkiem prawdopodobnie też nie będzie Ci wcale lżej, ale lepiej dać sobie (i jemu) szansę. Bo w sumie... dlaczego nie? Co zyskujesz NIE IDĄC do lekarza? Co zyskujesz idąc? Na pierwsze pytanie na pewno odpowiedź NIC. Na drugie... minimum znak zapytania. A to już jest COŚ.
Poza tym lekarz na pewno przepisze Ci jakieś leki po których będziesz się lepiej czuć. Prawdopodobnie jakiś SSRI bo to w modzie. Ja biorę eliceę. Podobno super bezpieczny lek, który uwalnia serotoninę której brakuje chorym na deprę. Zapisze Cię też do terapeuty. Potraktuj ich jak normalnych lekarzy: jak dentystę czy ginekologa. Chcą Ci pomóc bo mają z tego kasę i składali przysięgę. Nie siedź za dużo na forach jak to. Nie znam Cię więc nie będę za dużo się wymądrzał. Ale gdybyś chciała pogadać ciut bardziej osobiście możesz napisać na priv. Do mnie, do paru innych osób.
Jeszcze noc się wokół tli, a już wiem, że dzień jest zły...
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
12 mar 2012, 11:37
Lokalizacja
Poznań

Bonjour?

Avatar użytkownika
przez beedee 19 sie 2013, 21:44
shadyo napisał(a):Nie chcę uciekać. Po prostu kiedy mam zamiar zacząć działać, nagle zastanawiam się czy coś faktycznie mi jest, czy może coś sobie uroiłam.


To się nie zastanawiaj, tylko będąc w dobrym humorze zapisz się do lekarza i później tam pójdź.
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Bonjour?

przez shadyo 19 sie 2013, 23:19
Zrobię jak mówicie. Może uda mi się w końcu ogarnąć i zebrać w jakąś spójną całość.. Chyba będzie dobrze.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
08 sie 2013, 16:23

Bonjour?

Avatar użytkownika
przez beedee 20 sie 2013, 08:28
shadyo, trzymam kciuki :)
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do