Cześć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć

przez mala 88 07 sie 2013, 21:47
Cześć wszystkich :)
Trafiłam tu przypadkiem poszukując lekarza psychologa, gdyż ostatnio stwierdziłam, że nie poradzę sobie sama z nerwicą.

Mam 25 lat, pracuję w miejscu gdzie stres jest na porządku dziennym przez szefową i jej humory. Robię wszystko żeby było dobrze, staram się jak mogę, ale ona zawsze coś wymyśli. Chodzę do pracy połykając tabletki na uspokojenie.
Dzieciństwa też nie miałam łatwego, ojciec alkoholik, awanturował się, przychodził codziennie pijany. Upojenia alkoholowe i związane z tym wypadki spowodowały że miał krwiaki w głowie, trepanację czaszki i problemy z podstawowymi funkcjami organizmu. Jego pobyty w szpitalu, kolejne choroby i ciągły alkohol towarzyszyły mojej rodzinie cały czas. Zmarł 6 lat temu na wylew. Obecnie w domu też brat nie zachowuje się w porządku do mamy, nie szanuje jej, co mnie denerwuje strasznie. Nie jedną godzinę przez to wszystko przepłakałam.
W szkole, a potem na studiach przejmowałam się wszystkim, ocenami, opinią.
Jak jestem zdenerwowana to nie mogę nic jeść, mam odruchy wymiotne i biegunkę. Często łapię kolki żołądkowe.
Moja mama leczy się na nerwicę i ja również chyba potrzebuję pomocy. Tak bardzo bym chciałam nabrać dystansu do tego co się dzieje wokół mnie, a nie przejmować się wszystkim...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 sie 2013, 21:30

Cześć

Avatar użytkownika
przez monk.2000 07 sie 2013, 23:09
Tak bardzo bym chciałam nabrać dystansu do tego co się dzieje wokół mnie, a nie przejmować się wszystkim...


No właśnie, jakaś rada jest.
Od czego zacząć?
Może od tego co nie jest aż tak ważne. Relacja w rodzinie to podstawa: bliscy, rodzina to synonimy.

Ale może spróbuj ze szkołą. Zaniechaj wyścigu zbrojeń na oceny. Każdy chce być doceniony, ale niestety postawienie oceny na pierwszym miejscu często stawia sens edukacji pod znakiem zapytania. "Nie ucz się dla ocen, ucz się dla siebie" - jakie to treściwe.
Też kiedyś miałem bzika na tym punkcie, z powodu trói potrafiłem się rozpłakać wśród kolegów w klasie.

Zapytaj się, po co się uczysz? Czy dostrzegasz wartość wiedzy? Czy może...

:lol:

Komu ja to piszę? No tak ty skończyłaś szkołę już i pracujesz. No nic, spróbuj jakoś się odnieść do tego co napisałem.

Daj znak życia, a postaram się napisać co sądzę o pracy.

Dodam że choruję na różne zaburzenia psychiczne od 7 lat, lubię refleksję nad światem, ale ostatnio bardziej sobie cenię ciszę niż intensywny proces myślowy.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do