Zagubiona

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Zagubiona

przez tesia180 06 sie 2013, 23:36
Witam...
Mam na imię Magda, 25 lat, skończyłam studia i nacodzień pracuję. Trafiłam tutaj ponieważ od jakiegoś dłuższego czasu dzieje się ze mną coś dziwnego. Ciągle jestem smutna, przygnębiona, często płaczę. Moje życie wydaje mi się nic nie warte. Przytłacza mnie po prostu wszystko. Najgorsze jest, że od moich bliskich słyszę tylko narzekania i brak jakiegokolwiek zrozumienia. Czuję jakbym leciała na dno. CZęsto się denerwuję popadam w szał, innym razem przychodzą mi dziwne myśli do głowy, że coś się stanie co powoduje okropny lęk. Mam nadzieję, że z kimś tutaj będę mogła porozmawiać... i znaleźć chociaż trochę zrozumienia.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 sie 2013, 23:18

Zagubiona

Avatar użytkownika
przez monk.2000 06 sie 2013, 23:51
tesia180, zrozumienie, o to trochę trudno. Nie licz na 30 postów w twoim temacie, gdzie każdy dopytuje cie i stara się pomóc. Psychologia to często taki "kop". Chcesz być szczęśliwy, to weź życie w swoje ręce. Wymagany jest też twój wysiłek. Depresja to ciemna noc i nie ma tu nikogo kto poprowadzi za rączkę, chociażby dlatego że on wie tyle co ty. Dlatego zapewne rodzina ci nie pomoże, wkroczyłaś na nieznany większości teren. Teren bezsensu i izolacji. Pewnie wyglądasz jak ostatnie nieszczęście, a dla innych jesteś co najwyżej problemem. Sposób są tysiące. I nawet nie chodzi by znaleźć "ten jeden".


Może ty możesz być szczęśliwa tak, jak byłaś zanim to się zaczęło. Ja próbowałem wrócić do swojego dawnego ja, ale się nie dało. Teraz już wiem że nie wrócę. Dlatego idę w ciemno przed siebie.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Zagubiona

przez vifi 07 sie 2013, 00:02
Cześć Magda, masz jakiś bliskich przyjaciół oprócz rodziny (i tych narzekających), przeżywasz duży stres w pracy?
Jak najmniej się martw, przy depresji to normalne że człowiek zatrzymuje się w czarnym punkcie, który wydaje się całym światem. Jeszcze się z tego podniesiesz.
Trzymaj się ciepło.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zagubiona

przez tesia180 07 sie 2013, 00:03
Czyli to nie jest dobry pomysł by tutaj spróbować z kimś porozmawiać bo i tak nie będzie z kim... NIe chce się izolować nie chce czuć tej głupiej samotności. Na codzień jestem między ludźmi, mam chłopaka ktoś z boku by powiedział, że nie mam o co się martwić. A nikt nie potrafi zrozumieć tego co dzieje się w mojej głowie...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 sie 2013, 23:18

Zagubiona

Avatar użytkownika
przez monk.2000 07 sie 2013, 00:13
tesia180, w sumie to myślę że są dwie metody. Jedna to powiedzieć: coś mi się poknociło w mózgu, pójdę do psychiatry dobierze leki i będzie ok. W leki wierzyłem około 4 lata. Ciągłe próbowanie nowych. Ale nie wyciągnęły mnie. Zmienione postrzeganie świata pozostało.

Drugi sposób to psychologia. Droga na skróty to psychoterapeuta, psycholog. On już ma wiedzę i doświadczenie. Da się też samemu. Ale to oszczędzi ci dużo czasu.

Gdybym się wyleczył, to pisałbym dwa razy tyle postów, ale że nadal (od 2006r.) choruję to nie czuję się kompetentny do udzielania rad. Akurat dzisiaj z nikim nie gadam na gg. Więc jak chcesz to możesz napisać do mnie. Podaj numer na priv. Próbowałem chyba już każdego podejścia. 7 lat stażu w chorobie to więcej niż starczyło dowódcom drugiej wojny światowej na rozwalenie połowy Europy.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Zagubiona

przez vifi 08 sie 2013, 00:27
Czyli to nie jest dobry pomysł by tutaj spróbować z kimś porozmawiać bo i tak nie będzie z kim
wręcz przeciwnie, ale dobrze mieć kogoś realnego obok siebie, nawet jeśli do końca Cię nie rozumie (chyba sama widzisz dlaczego). Na forum jak najbardziej pisz co ci leży na wątrobie.
To co czujesz to chyba nie jest taka zwykła samotność. Znajdziesz tu na forum wiele osób podobnych do ciebie, chociaż czasami ciężko jest nawiązać jakiś kontakt. Kontakt z psychologiem to też jest dobry pomysł, chociaż może na początku trudniejszy. Nie bój się.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Zagubiona

przez Dżejmson 10 sie 2013, 00:00
tesia180, witaj. Trafiłaś w dobre miejsce. Tu znajdziesz ludzi, którzy przeżywają to samo i rozumieją Twoją sytuację.
Dżejmson
Offline

Zagubiona

przez tesia180 11 sie 2013, 21:23
A jednak ktoś coś napisał... dziękuje za wsparcie.
Bo naprawdę ostatnio nie chce mi się już żyć. Ciągle tylko słyszę jaka jestm do niczego, jak się czepiam o wszytko, jak nie potrafioę być rozsądna. Ciągłe krzyki pretensje powodują, że mam dość. Po prostu zamknąć się w pokoju z daleka od ludzi, od wszystkiego. Nie mam ochoty chodzić już do pracy, spotykać się ze znajomymi. Szukałam ostatnio czegoś co sprawiło by mi przyjemność... ale niestety nie odnalazłam. Czuję jak by mój mózg był ściśnięty, zablokowany, jakby nic więcej nie mogło się tam mieścić. Tak
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 sie 2013, 23:18

Zagubiona

Avatar użytkownika
przez evamari 11 sie 2013, 22:39
Witaj. Dobrze zrobiłaś, że napisałaś. Tutaj są jest wiele osób, odczuwających to co Ty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
06 maja 2013, 01:03
Lokalizacja
Warszawa

Zagubiona

Avatar użytkownika
przez Mihau 12 sie 2013, 21:36
Cześć!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

Zagubiona

przez vifi 12 sie 2013, 23:46
tesia180, a od kogo słyszysz te ciągłe krzyki? Może można jakoś od nich się odizolować, albo chociaż powiedzieć że dłużej nie jesteś w stanie tego znieść? Jest wiele poradników jak sobie radzić w toksycznych relacjach, chociaż najlepiej mieć kontakt z psychologiem.
Sory że na początek wyjeżdżam z jakimiś radami (jak gdybym sam nie był chory), ale dobrze by było żebyś nie trwała w myśleniu w stylu że jest beznadziejnie i nic się nie da zrobić.
Żeby coś sprawiło przyjemność, musisz uwolnić się od tego depresyjnego myślenia. Połóż się na chwilę, odpręż, daj sobie tą chwilę wytchnienia nie dlatego żeby odpocząć od tego ogromu trudu, ale dlatego że jesteś bardzo cenna i żadne zdania ani nawet twoje uczucia tego nie zmienią.
To zmęczenie ma raczej charakter psychiczny. Jeśli możesz nie odcinaj się od przyjaciół. Z tego co wiem w depresji zaburzone jest wydzielanie niektórych hormonów w mózgu i dobrze je zrównoważyć lekami, jeśli ciężko ci już funkcjonować na codzień (w pracy itp.)
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do