Lubić coś takiego? Proszę o jakąkolwiek wskazówkę

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Lubić coś takiego? Proszę o jakąkolwiek wskazówkę

Avatar użytkownika
przez Vian 18 lip 2013, 13:49
Nie wiem, jaką diagnozę sama sobie postawiłaś, ale dla mnie jesteś neurotykiem i tyle. Ja jestem ekstrawertykiem, moja przyjaciółka introwertykiem, a Ty neurotykiem. Teoretycznie w teście powinnaś mieć bardzo wysoki poziom neurotyczności, powyżej przeciętnej. Ja mam np. ekstremalnie wysoki poziom ekstrawersji (10/10 w skali stenowej) i... co - da się z tym żyć, może tylko trzeba ciut bardziej zwracać na siebie i swoje reakcje uwagę niż średniacy.

Natomiast na chwilę obecną nie doszukiwałabym się depresji, nerwicy.

-- 18 lip 2013, 13:50 --

PS.
Acha i nie próbowałam pocieszać, to po prostu moja opinia na podstawie tego, czego się o Tobie dowiedziałam.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Lubić coś takiego? Proszę o jakąkolwiek wskazówkę

przez whispertome 18 lip 2013, 13:57
Mimo wszystko wiadomość, że niekoniecznie jest się chorym, a po prostu ma się taki typ osobowości jest pocieszeniem samym w sobie po słowach "masz jakieś poważne problemu ze sobą".
A co do mojej diagnozy to rzecz w tym, że wiedziałam o swoim neurotyzmie, ale myślałam, że towarzyszy mu właśnie depresja/nerwica, albo ... jest złudzeniem, a tak naprawdę to depresja/nerwica przysłoniła mi rzeczywistość.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 lip 2013, 11:27

Lubić coś takiego? Proszę o jakąkolwiek wskazówkę

Avatar użytkownika
przez Vian 18 lip 2013, 14:01
Skoncentrowałaś się na tym i to normalne w Twoim przypadku, tak jak normalne by było, że ja bym pewnie takie podejrzenia olała, póki nie walnęłyby mnie prosto w nos i nie mogłabym ich dłużej ignorować - to właśnie wynika z osobowości. ;-)

Spokojnie jak na wojnie, jakkolwiek nadwrażliwość każe zachowywać się ludziom w sposób wskazujący na jakieś zaburzenie, to sama w sobie nie jest niczym strasznym. Ale przejdź się i tak do psychologa. :)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lubić coś takiego? Proszę o jakąkolwiek wskazówkę

przez whispertome 18 lip 2013, 14:10
Pewnie się wybiorę. Ale powiem szczerze, że nie mam dobrego doświadczenia z psychologami. Albo źle trafiłam, bo byłam raz i zamiast mi pomóc, to rozmowa mnie zdenerwowała. Pytania nie pomagały mi się otworzyć, wprost przeciwnie. Miałam ochotę się wygadać (tak jak już mówiłam, uwielbiam to robić), ale nieco się krępowałam i dopiero konkretniejsze pytania (na pewno inne od "coś się stało?") byłyby w stanie pozwolić mi na otwarcie się.
Nie wiem, być może się mylę, ale ta wizyta wydawała mi się zupełnie nieprofesjonalna.
Myślałam o psychiatrze, bo akurat mam taką okazję, ale nie wiem, czy to większa różnica.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 lip 2013, 11:27

Lubić coś takiego? Proszę o jakąkolwiek wskazówkę

Avatar użytkownika
przez Vian 18 lip 2013, 14:43
To jest różnica, psychiatra nie jest psychologiem "wyższej instancji". Jeśli chcesz pogadać, otworzyć się, idziesz do psychologa, jeśli szukasz pomocy farmakologicznej, leków - do psychiatry.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do