No dobra, co dalej?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

No dobra, co dalej?

Avatar użytkownika
przez notfunnylady 02 cze 2013, 18:36
Zawsze byłam silna, zdecydowana, krótko mówiąc wiedziałam czego oczekuje od życia i kim chcę być. To prawda, że tłumię emocje, ale takie pozytywne- radość, miłość, zadowolenie, poczucie bezpieczeństwa itp.
Dwa lata mieszkałam razem z moją przyjaciółką, początek studiów, zabawa, nowi ludzie, nieprawdopodobne przygody. Nasze mieszkanie było małe, właściwie była to garsoniera, więc chciałyśmy wynająć większe. Większe wiadomo- droższe, więc postanowiłyśmy wynająć je na spółkę z naszymi znajomymi. Pokłóciłyśmy się, moja przyjaciółka postanowiła dzielić pokój ze swoją nową koleżanką, a ja zostałam sama. Mieszkam w mieszkaniu i patrzę codziennie jak moja utracona przyjaciółka jest szczęśliwa ze swoją nową koleżanką!
Byłam smutna, ale znalazłam pocieszenie w moim przyjacielu i schrzaniłam sprawę. Przespaliśmy się ze sobą. Nie mogłam się otworzyć, on chciał ode mnie emocji. Bałam się i odeszłam od niego.
Wpadłam w apatię, straciłam kontakt z większością znajomych, została mi mała grupka koleżanek, które i tak nie czują się ze mną związane.
Zaczęłam wpadać w panikę i płakać, potwornie ryczeć. Oddalam się od moich rodziców, jedynych ludzi, którzy mi pozostali. Zawsze, jak miałam emocjonalny problem rozwiązywałam to jakoś racjonalnie. Teraz wszystkie moje racjonalne decyzje psują wszystko. Nie jestem szczęśliwa i nie umiem tego szczęścia dobrze poszukać.

Stchórzyłam i nie poszłam na umówioną wizytę do psychologa. Zawsze wszystko rozwiązywałam sama, teraz nie potrafię...

Teraz sesja, ciężko mi się skupić. Za miesiąc wracam do mojej rodzinnej miejscowości i nie wiem co z tym fantem zrobić. Do kogo powinnam zwrócić się o pomoc? Czy mogę coś zrobić dla siebie samej?
Nie traktuj życia zbyt poważnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 cze 2013, 16:12
Lokalizacja
Kraków

No dobra, co dalej?

przez Saraid 02 cze 2013, 18:47
notfunnylady, Witaj tak mozesz coś zrobić iśc na psychoterapie .
Saraid
Offline

No dobra, co dalej?

Avatar użytkownika
przez notfunnylady 02 cze 2013, 19:00
Wiem, że powinnam to zrobić, ale odciągam się tym strasznie. Przeraża nie cała procedura walki ze służbą zdrowia, boje się tych ludzi, boję się, że znowu spękam i nie pójdę. W końcu zawsze sobie dawałam radę sama...

Jak się postarać o wizytę u dobrego terapeuty?
Nie traktuj życia zbyt poważnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 cze 2013, 16:12
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

No dobra, co dalej?

przez Saraid 02 cze 2013, 19:05
notfunnylady napisał(a):Wiem, że powinnam to zrobić, ale odciągam się tym strasznie. Przeraża nie cała procedura walki ze służbą zdrowia, boje się tych ludzi, boję się, że znowu spękam i nie pójdę. W końcu zawsze sobie dawałam radę sama...

Jak się postarać o wizytę u dobrego terapeuty?

Zależy czy chcesz pójść na Nfż czy prywatnie jeżeli prywatnie to poszukaj popytaj,a na Nfz jest potrzebne skierowanie od psychiatry.
Saraid
Offline

No dobra, co dalej?

Avatar użytkownika
przez notfunnylady 02 cze 2013, 19:48
No tak, trudne to nie jest. Czuję się po prostu samotna i bardzo spanikowana... Ktoś musiał mi wyraźnie powiedzieć co powinnam zrobić.
Dziękuję :smile:
Nie traktuj życia zbyt poważnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 cze 2013, 16:12
Lokalizacja
Kraków

No dobra, co dalej?

przez Saraid 02 cze 2013, 19:59
notfunnylady, spokojnie dasz radę :smile: Powodzenia życzę.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do