Witam wszystkich

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez deader 24 maja 2013, 19:46
TAO napisał(a):Niemniej posty Twoje deader w zasadzie ograniczają się do pisania jedynie o lekach.

Przesadzasz, ale nie będę się bawił w podawanie statystyk. Może masz takiego farta że akurat na takie z moich postów trafiasz :bezradny:
TAO napisał(a):Rozumiem, jeśli kiedyś ćpałeś, jest to dla Ciebie mniejsze zło.
W dużej mierze substytut. Jednak wielu ludzi, którzy wchodzą na forum szuka rozwiązań,
nie substytutów.
Leki to tłumienie objawów. Odstaw je, a wszystko wróci do punktu wyjścia.
To jest ten pierd...ny skutek. Jaką jeszcze pracę wykonujesz ze sobą oprócz brania leków?
Czy robisz coś, żeby zmniejszyć ich wciąganie?

Powiem to wprost (jako że ty pozwoliłeś sobie na zakwestionowanie stosowania leków to i ja pozwolę sobie na jedną taką wypowiedź): ja uważam że leki stworzono w jakimś celu, mianowicie w zwalczaniu pewnych chorób. Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś wyleczył raka czy grypę medytacją. Depresja czy nerwica to też choroby i są na nie lekarstwa. Uważam że równie dużą szkodę możesz wyrządzić ludziom którym leki by pomogły doradzajac ich odstawienie "bo to zło i gówno i chemia". Tutaj zakończę "wycieczki osobiste" :)
Pomiędzy moim zakończeniem ćpania a zaczęciem brania antydepresantów było kilka dobrych lat. To żaden substytut dla ćpania. Jakbym potrzebował ćpać to bym wrócił do ćpania, taniej wychodzi ;) Jaką pracę nad sobą wykonuję? A chociażby przestaję uprawiać czarnowidztwo, zwalczam narosłą we mnie przez lata mizantropię, otwieram sie na ludzi, zmieniam moje podejście do innych, na nowo odkrywam że nie wszyscy są podli i nastawieni na wykorzystanie mnie, uczę się ufać ludziom, od niedawna znów zacząłem pogrywac na gitarze żeby dac ujście negatywnym emocjom przez mocne dźwięki... To wszystko umożliwiają mi leki bez których nie byłem w stanie nic ze sobą zrobić. A ty chyba sobie myślisz że ja wracam po pracy do domu, szamię garść leków i mam na wszystko wyje*bane :D Uważam że nie ma sensu dalej nad tym dyskutować, bo to jak dyskusja między ateistą a katolikiem - obaj mają rację ale żaden drugiego nie przekona do zmiany zdania. A jako że na tym forum nie jestem po to żeby sie kłocić, niniejszym proponuję uznanie że mamy inne poglądy i ich uszanowanie :papa:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez Pieprz 24 maja 2013, 19:55
Kalebx3 napisał(a):
CO TAK OSTRO ! TAO?

Widocznie się nazbierało emocji.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Witam wszystkich

przez Valdralapena 24 maja 2013, 20:44
Poniosło was. :-)
Zapomniało sie wam o mnie dobrej duszy.... Pozdro chłopaki i wiecej luzu:-P
Amen :blabla:
'Lepiej zapalic swiece, niz przeklinac ciemnosc!'



http://valdralapena-dda.blogspot.com.es/
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
22 maja 2013, 23:27
Lokalizacja
Hiszpania

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 maja 2013, 21:43
Depresja czy nerwica to też choroby i są na nie lekarstwa.

zalezy jaki rodzaj i jakie zrodlo. Na pewno latwiej lyknac procha i w niedlugim czasie odczuc poprawe ale to nie eliminuje zrodla a jedynie lagodzi objawy. Oczywiscie sa nerwice czy depresje gdzie leki to podstawa, zeby w ogole ruszyc do przodu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Witam wszystkich

przez TAO 24 maja 2013, 22:15
deader napisał(a):Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś wyleczył raka czy grypę medytacją. Depresja czy nerwica to też choroby i są na nie lekarstwa. Uważam że równie dużą szkodę możesz wyrządzić ludziom którym leki by pomogły doradzajac ich odstawienie "bo to zło i gówno i chemia". Tutaj zakończę "wycieczki osobiste" :)


Oki.
To niestety mało słyszałeś.
Wyleczeń raka są całe tysiące przypadków bez chemii. Mam przyjaciela który własnie leczy sie bez chemii.
Efekty są zaskakująco pozytywne. Co do grypy, to nigdy jej nie leczyłem tak jak i żadnej innej choroby, odkąd
mogłem sam świadomie decydować o swoim leczeniu, czyli tak od ok 30 lat.
Tobie było to widocznie potrzebne, ale nie namawiaj proszę ludzi, których problem dopiero się zaczyna na leki.
Akurat uwaga o ćpaniu i substytutach nie była do ciebie skierowana.
Gratuluję Ci efektów i szczerze z radością czytam to co napisałeś.
Mam ogromną nadzieję, że rzucisz kiedyś to wspomaganie.
Widzisz, ja mam średnie medyczne i akademickie biochemiczno-fizjologiczne wykształcenie.
Z zamiłowania jestem propagatorem zdrowej żywności, wolnej od dodatków i GMO.
Zarówno moja wiedza jak i doświadczenie własne, ze sobą, oraz znajomymi pokazuje mi co jest bardziej właściwe.
W jednym z wątków tutaj poruszałem kwestię tego czym jest człowiek, że to nie maszyna, zatem daruję sobie ponowną klepaninę na ten temat tutaj.
Chciałeś żebym zluzował, zluzowałem.
Jest wiele srodków, które wprowadzał przemysł farmaceutyczny, które ostatecznie trzeba było wycofać.
20 lat temu takim panaceum był PROZAC. Okazał się trucizną.
lobby farmaceutyczne torpeduje w każdy możliwy sposób wszelkie naturalne sposoby leczenia.
A nie mam wątpliwosci, że właściciele i top mnagement nie korzysta z żadnych produkowanych przez siebie leków, tylko z naturalnych metod leczenia.

Tobie zaserwowałbym placebo, oczywiście bez twojej wiedzy, i gwarantuję, że sama świadomość, ze zażyłeś
środki podziałaLby tak jak w rzeczywistości byś je zażył.
Pracując w szpitalu, dawałem placebo pacjentom mającym trudności ze spaniem. Wszyscy mnie po rekach następnego dnia całowali i pytali co to za pile dostali. :twisted: Wymyślałem niestworzone nazwy a dawałem im garść witamin, które były poza detalicznym obiegiem aptecznym, tak żeby się nie zorientowali co dostają.

http://www.youtube.com/watch?v=KDZgGHnlbPE

Tu jest link do ciekawego filmu na youtube. Polecam i wierzę, że zrozumiesz o co mi chodzi i czemu tak się burzę, kiedy piszesz na czym jedziesz i co jest rewlacyjnym medykamentem.

I jeszcze jeden link do filmu o odkryciu faceta, lekarza, którego posadzili za głoszenie tego odkrycia.

http://www.youtube.com/watch?v=KQwaVNQY2Hg
Ostatnio edytowano 25 maja 2013, 00:08 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Witam wszystkich

przez weob 24 maja 2013, 22:24
To bardzo mądre co tu piszesz i tego się trzymaj!!!!

Poradziłem sobie z nerwicą i depresją oraz myślami samobójczymi bez tych goowien chemicznych.
Fobia to etap przejściowy, następny etap, z którym mozna sobie poradzić i to nieźle!!!
Masz wprawę i dobrą drogą idziesz. Bardzo mi przypomina moje leczenie samego siebie!!!

POZDRAWIAM PODTRZYMUJĘ I TRZYMAM KCIUKI ZA CIEBIE!!!!!! :uklon: :uklon: Szacunek dla Twojej pracy ze sobą!!!! :D


Dziękuję bardzo za słowa otuchy TAO :-)
Bardzo mi miło, że ktoś rozumie, że niełatwo było mi pokonać to wszystko.
W swoim otoczeniu nie afiszuję się tak bardzo ze swoimi problemami, więc nikt nie docenia, nie widzi postępów.

Również trzymam za Ciebie kciuki, żebyś nie zbaczał nigdy z obranej ścieżki ;-)

-- 24 maja 2013, 22:32 --

Valdralapena napisał(a):Julka sorka,ze Ci sie tak wtraciłam, witaj.
Napiszesz mi cos wiecej o sobie, jak sie widzisz? Skad sie wziely kompleksy? Czy znasz przyczyny?
Ile wazysz? Czy masz dni w ktorych czujesz sie 'normalnie i ładnie' ?
Pozdrawiam! :smile: :smile: :smile:


Witaj :-)

Te kompleksy nie biorą się z wyglądu mojego ciała, do niego nie mam zastrzeżeń.
Przejmuję się problemami z cerą, które ciągle mi dokuczają pomimo mojego wieku i pomimo wielu terapii, które przeszłam w związku ze skórą.
Ludzie, którzy nie mają takiego problemu nie zdają sobie sprawy, jak trądzik może obniżyć samoocenę, zniszczyć pewność siebie.
Przez to też zamykam się w domu, nie lubię uczestniczyć w życiu towarzyskim.
Każdy mówi mi,że przesadzam, jednak dopóki to nie dotyczy Ciebie, dopóki to nie jest tragedia osobista, każdy będzie tak mówił.

Połączenie tego wszystkiego sprawia, że nie chce mi się wychodzić z domu ;-)
Ale niestety muszę. Bo praca, bo uczelnia. W sumie to dobrze, dzięki temu nie stałam się kompletnym odludkiem.
A czuję, że mam takie tendencje ;-)


Przepraszam, że nie połączyłam tych dwóch postów. Mam problemy z cytowaniem.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 maja 2013, 13:24

Witam wszystkich

przez TAO 24 maja 2013, 22:46
weob napisał(a):

Również trzymam za Ciebie kciuki, żebyś nie zbaczał nigdy z obranej ścieżki ;-)



Za "Stary" jestem, by mi się miało odkręcić. :D

Co do trądziku, to zostawiam info na priv.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Witam wszystkich

przez weob 24 maja 2013, 22:59
TAO napisał(a):
weob napisał(a):

Również trzymam za Ciebie kciuki, żebyś nie zbaczał nigdy z obranej ścieżki ;-)



Za "Stary" jestem, by mi się miało odkręcić. :D

Co do trądziku, to zostawiam info na priv.



To dobrze, że masz to gó*** już dawno za sobą ;-)
Nie otrzymałam żadnej wiadomości na priv.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 maja 2013, 13:24

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 25 maja 2013, 12:55
20 lat temu takim panaceum był PROZAC. Okazał się trucizną.

TAO ,odważne stwierdzenie. I kto ,co za Autorytet naukowy tak stwierdził? Na podstawie czego?Bo jeśli trucizną są wszelkie konserwanty żywności , ulepszacze smaku , barwniki , dodatki do żywności,warzywa z nieekologicznych upraw, mięso pędzone na hormonach itd , itd , to Prozak jako coś z poza natury owszem i również. Jednak nasuwa mi się tu inne pytanie , gdzie przebiega granica pomiędzy zdrowym , a trucizną, bezpiecznym a niebezpiecznym?
Kiedy pojawił się Prozak...przez trzy lata wcześniej cierpiałem na pewną fobię ( mierzenie tętna , zagrożenie zawalem serca, lęki z tym związane, pomimo obiektywnego medycznego zdrowia i poprawnych badań). To było koszmarne. Nic wcześniej nie pomagało pomimo brania kupy antydepresantów( trójpierścieniowców ) i innego psychoneuroleptycznego gówna. Dopiero Prozak po półrocznej terapii wyzwolił mnie z tego koszmaru. Nie mów mi więc ,że Ty bys mnie "uleczył " jakimś placebo...bo to naprawdę nadużycie.
A co do raka ,zgodze się z Tobą,że można bez leków go pokonać. Jednak najwięcej zależy jaki to będzie rak , w jakiej fazie rozwoju, kto i w jakim wieku się go nabawi i dziesiątki innych ważnych szczegółów.
Przeciez są i tacy ( zapewne) , którzy zrezygnowali z antyrakowej chemii na rzecz "metod naturalnych , az dzisiaj są obywatelami cmentarza, a być może własnie chemia uratowała by im życie.

Jeszcze jedno .
Chorowałem 12 lat na HCV. Leczyłem się przez ten czas metodami naturalnymi typu dieta, wspomagacze diety, witaminy etc. i z czasem wątroba była bardziej "dziurawa". Dopiero półroczna chemia Interferonem i Rybawariną zwalczyła we mnie to niszczycielskie żyjątko.Totalna , inżynieryjna chemia,,, więc jak słysszę o cudach placebo to senkjiu.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Witam wszystkich

przez TAO 25 maja 2013, 13:34
Jak słusznie zauważa założycielka wątku, to co tu piszemy jest offem.

Każdy ma swoją rzeczywistość i przekonania.
Zamykam tą dyskusję. Jeśli chcesz udowadniać swoją rację, to nie musisz.
Masz rację.

A co do prozac'u wysyłam info na priv.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do