brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez apokalipsa1993 01 cze 2013, 23:04
nie widze swojej przyszłości ... nawet w ogolnym zarysie ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 maja 2013, 17:18

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez Merridell 02 cze 2013, 08:43
Do takich wniosków można dojść naturalnie i nie wymagają one żadnego wysiłku, dlatego myśląc w ten sposób niczego nie zyskujesz, a jedynie tracisz. Każda próba szukania dla siebie lepszej przyszłości to szansa na zmiany. Wszystko co było to się nie liczy i nie masz na to żadnego wpływu, ale możesz mieć wpływ na to co będzie i tylko na tym koncentruj swoją uwagę. Poznaj inspirujących ludzi, którzy uświadomią Ci, że w życiu warto walczyć o swoją przyszłość i uwolnij się od wpływu obecnego otoczenia. Nie wiem co dokładnie czeka mnie w przyszłości, ale wiem że myślenie o porażce to najprostsza z możliwych dróg i jeśli na nią wejdę to na pewno dojdę do celu, ale ja nie chcę dochodzić do takiego celu :x

Bez względu na to co ktokolwiek Ci powie, wszystko musi się zacząć w Tobie, sama musisz być na TAK i nakłonić się do konsekwentnego działania.
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez apokalipsa1993 02 cze 2013, 15:18
nic się nie dzieje , nic nie widzę , nic nie jest tak jak powinno być, życie z góry przegrane , nic nie zostało osiagniete i nie rokuje na to żeby było, moze poprostu powinno tak byc, próby pogodzenia się z przecietnościa życia na tym świecie, może urodziłam się w złym gatunku? moze nie dane mi być szczęśliwym człowiekiem? Jak rodzina się rozpadła w czym sens? Jak jestem potrzeba tylko do robienia pieniedzy to po co ? tylko materializm sie liczy? jesli nie umiem spiewać czy nie jestem gwiazda holliwoodu to raczej rodzinie kokosów nie zapewnie , w takiej klitce jak Wałbrzych , masakra....
i styd mi ze jestem człowiekiem za to co inni zli ludzie wyrabiają , sama padłam ofiara jednego złego człowieka. ludzie nie zasługuja na ziemie ,
może za szczerze napisałam ale mam dość owijania w bawełne, bedę mowic co mysle!! koiec grzecznej dziewczynki za długo ją udawałam to jakies 15 lat .... kułam jak głupia nie wiaddomo ile , udawałam grzeczna, to jak byc zamnknietym we własnym ciele...

-- 02 cze 2013, 15:40 --

boje sie szcześcia...bo ktos moze znowu je zniszczyc.... hmmm chciałabym sie urodzic drugi raz ale to nie mozliwe, myslęże jestem nieudanym produktem . bedzie żle czy dobrze? niewiem niewiem niewiem niewiem nic..... Nengetsu ga tatsu....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 maja 2013, 17:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez Keraj 02 cze 2013, 20:39
Merridell napisałeś, że wszystko jest w Tobie, w nas. Każda zmiana tam się właśnie zaczyna.
apokalipsa1993 - ja uważam, że materializm nie jest najważniejszy. Są rzeczy o wiele bardziej ważne niż to. Ludzie nie zasługują na ziemie, hmm też czasem mam takie myśli. Człowiek jest i wspaniały i okrytny, tak wiele może a tak mało robi.. Ale coż, nie mamy wpływy na innych, przynajmniej nie tak duży, by móc zmieniać. Tak naprawdę tylko sam człowiek może siebie zmienić. Inni mogą być tylko "motywacją" , pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
22 paź 2012, 19:04
Lokalizacja
wlkp

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez apokalipsa1993 03 cze 2013, 20:41
muszę znależć odpowiednie przyciski na pilocie do swojego życia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 maja 2013, 17:18

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez Keraj 03 cze 2013, 21:51
apokalipsa :) To jest dobry tekst, bardzo mi się podoba :) Ale jakże głębokie przy tym, życzę odnalezienia tych przycisków...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
22 paź 2012, 19:04
Lokalizacja
wlkp

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

przez Valdralapena 04 cze 2013, 16:25
apokalipsa1993, chciałabys sie ponownie urodzic? Zrob to. Ja własnie tak nazywam swoj obecny stan. Czyli narodzenie... i nie bede Ci tutaj kleic kolorowych opowiadan jak to sie mam wspaniale kazdego dnia, bo miewam ciezkie doły, niechec do zycia... ale zaczełam..ja zaczełam przedewszystkim od powtarzania sobie kazdego dnia na dzien dobry (był to okres kiedy nie miałam pieniedzy, chleba, brak przyjaciol i kompletna samotnosc) ze dziekuje Panu Bogu,ze jestem gdzie jestem, ze moge widziec słonce i ogladac chmury,poniewaz sa ludzie na tym swiecie,ze tego robic nie moga, nie moga sie ruszac,decydowac o swoich wyborach, zaczełam to doceniac i miewałam dni kiedy czułam sie najszczesliwsza osoba pod słoncem własnie bez pieniedzy...
Takie posty jak Twoje wyzej pisałam w wieku 16-17 lat, kiedy to uwazałam,ze moje zycie jest kompletym dnem i ja w sumie to chyba juz przezyłam zycie, czułam sie nikim. Ale spojrz ja mysle,ze jesli weszłas tutaj jest tego jakis powod, chcesz sie zmieniac, tutaj damy Ci wsparcie, musisz dzielic sie tym co dobre w Twoim zyciu, chociaz miałby to byc usmiech przechodnia i byc moze teraz pomyslisz,ze to tanie bzdury, ale sproboj-to nic nie kosztuje i nic na tym nie stracisz.Uwierz mi,ze takich ludzi jak Ty jest na swiecie cała masa, nawet w Twoim miescie... kiedy zaczniesz myslec troszke bardziej pozytywnie z czasem zli ludzie odejda samoczynnie z Twojego zycia i pojawia sie nowi ktorzy maja takie same nastawienie do swiata jak Ty. I to jest piekne, wymiana pogladow,ktos kto mysli jak Ty..

I droga apokalipso, nie mieszaj w to rodzny,mianowicie... zyj swoim zyciem, nie obarczaj siebie, rob malutkie kroczki,ale nigdy sie nie zatrzymuj. Nasi rodzice przezyli juz swoje zycie i moich rodzicow rowniez jest mi szoka,ale czy im jest szkoda Ciebie?Po co sie denerwowac czyms na co nie masz wpłuwu? Dasz rade, zacznij od malutkich kroczkow- powtarzam jeszcze raz.


serdecznie pozdrawiam!!
'Lepiej zapalic swiece, niz przeklinac ciemnosc!'



http://valdralapena-dda.blogspot.com.es/
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
22 maja 2013, 23:27
Lokalizacja
Hiszpania

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez apokalipsa1993 06 cze 2013, 20:04
czuje ze zycie w rzeczywistosci mnie dołuje , wszystko mi mówi ze cos robie nie tak. a na swiecie jest tyle zła , zbrodnie ludzkie sa ochydne.... im wiecej złego sie dzieje tym bardziej jestem na to zła, chcialabym naprawic cale zło tego podlego swiata a pozniej ta mysl ze to niemozliwe i jest niemoc... i tu wniosek pytajacy czy wiec zło nie powinno sie zwalczac złem??? czy zabojca ktory odebrał zycie niemowleciu czy 40 osobom na jakiejs bezsensownej wojnie nie zasluguje na rewanz?? moze to złe myslenie i wiem to ale samo sie cisnie na mysl...
a pozatym jak nie jestem w stnie pokochac druiego czlowieka przez to ze brak było miłosci w moim domu i to dosłownie to jak ma zyc czlowiek ktory nie umie kochac drugiego czlowieka? szczerze ludzie sa mi gatunkiem obojetnym .... a samotnosc to mój zywioł i azyl. widac tak ma byc a pozucenie przez ojca i te wszystkie problemy to jest to co mi pisane takie mam karty w zyciu i musze nimi grać .... żucic kostka i czekac na jedno lub szesc oczek... nie kazy musi miec dzieci i rozine widac nie kazdy sie do tego nadaje , nie chce skonczyc jak katarzyna w. która zabila wlasne dziecko , jak ktos czuje ze nie powinien miec dzieci to lepiej zyc w zgdzie ze swoim wnetrzem ....
to jest wazne czesto o tym mysle--- ze zazdroszcze moim kotom one nie rozumieja tego swiata , zyja w niewiedzy , nie wiedza ze umrą... i maja czlowieka ktory bez wzgledu na wszystko im pomoze... chcialabym nie byc czlowiekiem , urodzilam sie nie w tym gatunku co trzeba chyba....

-- 15 cze 2013, 10:37 --

dawno nie pisałam ale postanowiłam opisac szczegółowo pewne zdarzenie. wiec dzis z powodu tego ze brat 21 letni mial wont zeby pozyczyc mojej mamie 2 łyzeczki cukru , zdenerwował się bo ja chcialam mamie je przekazać , głupia sytuacja ,wiec ja tez sie zdenerwowałam że tak sie zachował i zaczełosie . ja do niego nie mówiłam brzytko , on ciągle do mnie jak cos mowilam zamknij się albo powiedział zmknij pizde ... do siostry chyba tak sie nie mówi , niczym obie na to zasłuzyłam . ale chyba dawno awantury nie było a z nim z powodu ze obrazał mame albo jego kolegów z rok temu kłociłam sie nagminnie bo nie pozwole zeby obrazał własną matke chorą na serce ale przez te awantury nabawiłam sie nerwicy i depresji . Dziś sie popłakałam i załamałam a on gaa że jestem jakas dziwna że tak robie , to tak wygląda jakby tylko on mogł sie denerwować a my nie. A jakby ja albo mama nie chcialybysmy dac mu kawy czy kasy to od razu by pyskiem zaczął sie wściekać .A na szacunek czy przepraszm z jego strony nie ma co liczyć. a on nie ma prawa do mnie i własnej matki tak mówić . 2 razy z 2 lata temu prawie do rekoczynow doszło miedzy nim a mamą czy mną. mama ochote mu naszczelać po pysku za to też mam nerwice , albo nawet zabić ale rozsądek i odpowiedzialność mnie powstrzymują, to moje bardzo silne cechy. bo nprawde mam takie myśli są silne i gdybym tylko mogła poczułabym satysfakcję to chore wiem ale życie i ludzie , mój ojciec , ten naroman co mi wybił zęby miesiąc temu , babka tyranka, i brat tyran psychiczny (od czasu do czasu), sworzyli we mnie kogoś kogo się boję ze kiedyś ''uwolni się'' i pokaże co potrafi a wtedy bedzie zle i zapłaci za to wysoka cenę ....
Pogoda dziś piękna a myśli mroczne i naładowane złą energią .... Ma ochote się biec i mieć wszystko co było gdzieś , kolokwialnie mówiąc w dupie , biec szybko do przodu coraz szybciej .... Myśli radykalne powracają i chcą się spełnic , jeszcze cienka bariera rozsądku je trzyma w klatce.

-- 20 cze 2013, 17:21 --

jestem egoistką oglądałam program łabędziem być i chciałabym swojej mamie sprawic taki prezent , nowe zęby , figura, itp. nawet myslałam tak o sobie, nie chce byc pusta ani być materialitką ale ten świat tak naciska na wygląd i kase... mam czasem tego bardzo dość . i chyba ani ja, ani psycholog , ani nikt obcy nie jest w stanie tego zmienić. tak będzie do końca życia do śmierci...... ani się obejrzę a nastąpi to co nieuniknione dla delikatnej istoty jaką jest człowiek.... bez broni palnej i białej człowiek jest bezbronny jak owca . politycy będą robić dalej swoje i udawać że coś robią a ja młoda osoba nie ujrzę nigdy efektów, słyszę tylko o wysokich premiach za /cenzura/!!! ich pierdoloną ciężka pracę !!!!!!!! ja sie pytam czy 3000zł dla przeciętnego nie sławnego polityka to mało na rękę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 a moja matka z chorym kregoslupem zapierdlala do wrocławia za 1200zł /cenzura/ do czego to podobne to piepszonej polskiej rzeczywistości . czy kiedyś moja mama zazna zycia???? bo narazie to charuje i nic z tego nie ma . koniec finansowania tych przedsiębiorców pogrzebowych tj. polityków.!!!!! przecież oni nie działają razem!!!!!!! samo to ze mająróżne nazwy to już jest nie wspołgranie!!!! powinna byc jedna zgrana , zgona, i pracowita partia ,..... szit zreszta i tak nikt tego nie przeczyta , wszyscy mają to gdzieś....
czasem czuję sie problemem nie tylko dla ojca ktory mnie nie nawidzi za alimenty, ale też dla kraju w którym zyje nie moge znależć pracy , czyli nie jestem porzyteczna dla nikogo , to po co się urodziłam ? Wniosek nasuwa się sam. myśli samobójcze owszem były i są ciągle ale zabijanie sie to tchórzostwo . więc jestem problemem i niewiadomo jak ten problem załatwić.....

-- 29 cze 2013, 20:21 --

MOJA DUSZA JEST JAK TAFLA LOTU PO KTÓREJ JEŻDZĄ KAMIENIE BEZ UCZUĆ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 maja 2013, 17:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do