brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez apokalipsa1993 21 maja 2013, 18:38
bedzie chaos w tej wypowiedzi
więc mam juz od dluższego czasu w d..pie wszystko czasem to sie zmienia ale nie widze siebie w przyszłości , nie widze siebie w roli matki , boje sie mieć rodzine bo moze sie skonczyc tak jak u mnie w zasadzie to ojciec nie pił , ale nie interesował sie szkołą moją i rodzeństwa , bił czasem brata , msiałam na to patrzeć , ale to bylo kiedys . od 5 lat nie mieszka z nami przychodzil ale od roku juz przestał bo posadziłam go za namową babci o alimenty jak siostra , i czuje sie jakbym zrobiła mu cos złego . nie płaci mi tylko siostrze . mniejsza z tym. probowalam sie z nim pojednać w swieta ale nie chciał nas wpuścić pisałam esemesy . to mi odpisał ze od tej pory jestesmy dla niego obcy i nas nie zna. cholernie mi go brakuje , sni mi się a on nie rozumie jak za nim tesknie i to mnie niszczy psychicznie . jak nie mozna byc wrazliwym na sowje dzieci. czasem mysle ze jestem dla niego jak zabawka która sie mu znudziła , nie jest bogaty ale nie o kase mi chodzi . miałam przez ro opory babcia postawila mnie pod murem zeby o alimenty podac go. łaczy mnie znim muzyka tora mi wpoił bardzo lubie lata 80te. i jak tego slucham zawsze o nim myślęi płaczę. nie przypuszczałam że kiedys nasza rodzina się rozpadnie , nie chce zeby tak było. A poza tym babcia jego matka prawie doprowadziła do smierci mojej mamy chciala sie otruc , byly awantury przez nia, mialam histerie wiele razy i mama też , ona zniszczyła nasza rodzinę , od poczatku mamie dogryzała . przymuszla do kościoła. Masakra. i jeszcze ten swiat , co sie na nim dzieje , w wiadomościach matki zabijaja dzieci , topia, zamykaja w zamrazalinikach, anarchia , głód, i zniszczenie , zwierzeta maja coraz mniej przez ludzi. przyroda ginie. bogaci sie bogaca a biedni umieraja w biedzie i samotności. wiem że niektorzy ze swjej winy a inni nie... wstyd mi że jestem człowiekiem .chcialabym byc mrówką albo wogule sie nie urodzić. nie obchodze urodzin ,ani niczego co ma zwizek z rodzina bo jej nie mam w całości. wieżę tylko że w innym życiu urodzę sie w kochajacej sie rodzinie ale to pewnie fikcja. musze wieżyć chocby w to.

Depresje i nerwice mam oddawna , jak brat i mama tyle bylo awantur w domu ... przestałam marzyć o innym zyciu , to co jest w telewizji dla mnie jest nieosiągalnym.
Jakoś 2 tyg. temu wparzył mi do domu jakis narkoman i jak wyszlam z mama zeby zobaczyc gdzie idzie i zadzwonic po policje uderzył mi w przednie jedynki straciłam obie gorne , chciala sie zabic . rok temu dorobiłam sobie jedynke bo sie zlamała a teraz nie mam zdrowej i kupionej. 3 dni miałam załamanie nie było godziny zebym nie płakała. nie ufałam ludziom przed tym a teraz jeszcze bardziej brzdze sie tym gatunkiem nikogo nie krzywdzę a sama zostałam oszpecona . mam dość wszystkiego co związane jest z tym swiatem. najchetniej zabiłabym tego drania.
nie widze siebie za 20 lat ani za 10... ostatnio miałam przyjaciółke pona 4 lata temu od tej pory niemam bliskiej kolezanki. od poczatku podstawówki czułam że niepasuje do tych dzieciaków. czułam się gorsza , inna... byłam w gimnazjum opluwana przez 3 chlopakow , niektore dziewczyny przez 2 miesiace gadały ze smierdze (od kiedy dezodoranty smierdza?) a w liceum jeden chlopak znecal sie psychcicznie , osmieszal mnie proboal na zarty niby krzesłem we mnie zucić. raz uciekłam z płaczem , wtedy myslałam ,ze jstem słaba i wiedziałam ze osiągną swój cel. niewieże w dobro ani w to ze są dobrzy ludzie, są dobrzy albo zapieniądze albo jak chcą coś osiągnać, gdzie altruizm na tym świecie?? czy można jeszcze komus ufać???
uciekam od ponad 5 lat w swiat filmu i muzyki , lubie s-f , poinieważ to jest swiat (moze i nieprawdziwy) w którym poswicenie i dobro zwyciężaja. a na ziemi tylko wojna, głod , cierpienie, niezrozumienie.
Pierszy raz pisze na forum bo nie wierzę że cos mi pomoże. sama niewiem , pewnie nie rozumiem siebie albo cos takiego...
Może to głupie ale ufam i kocham tylko moje kotki ... ehhh.... Nie mam nic co mógłby chciec odemnie swiat , jestem bezużyteczna... Sama siebie oszukiwałam chodząc do liceum i kując niewiadomo ile bo inni odemnie tego oczekiwali ... ale nie pytali czego ja pragne... zreszta jak wspomniałam marzenia sa dla mnie czyms obcym....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 maja 2013, 17:18

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

przez salcia@1970 21 maja 2013, 18:56
A Ja dzięki marzeniom przetrwałam wiele złych chwil,i nie wstydze się tego pomimo że mam córke pewnie w twoim wieku.Marz dziewczyno a co w tym złego że chcemy zmieniać świat,tak po cichutku by nikt nam ich nie zabrał.Poz :P
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 maja 2013, 18:17

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez Keraj 21 maja 2013, 19:15
Cześć apokalipsa1993 :) Dobrze pisze salcia- nie daj sobie zabrać marzeń :) Wszystkiego dobrego życzę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
22 paź 2012, 19:04
Lokalizacja
wlkp

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez apokalipsa1993 21 maja 2013, 19:16
to nie takie proste... jakoś jak dzieje sie cos dobrego to zaraz u mnie dzieje sie cos zlego ....

-- 21 maja 2013, 19:18 --

dzieki ale nawet pracy nie moge sobie znalezc i pomoc mamie .... szukam i nic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 maja 2013, 17:18

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez miniu89 22 maja 2013, 14:00
Witaj Apokalipso!

Dążenie do własnych marzeń nie jest złe. Ja też mam marzenia. Chciałbym dobrze pisać wiersze, bajki dla dzieci ale wiem że nie
do końca może się to spełnić. Tak jak salcia i inni piszą broń swojego nawet wtedy, kiedy widzisz że nie ma to sensu, albo
jak coś wychodzi złego. To jest podstawa do tego aby móc w ogóle żyć na tym świecie, jest to fundamentem naszej codzienności
i to my musimy zadbać o to aby chociaż marzenia przetrwały... 8)

-- 22 maja 2013, 14:03 --

Co do Twojej bardzo trudnej sytuacji rodzinnej to musze Ci się do czegoś przyznać że mam bardzo podobnie.
Ojciec rozstał się z mamą jak byłem 16 latkiem, nie mam żadnego kontaktu z bratem, któremu nie potrzebna jest moja obecność
a choroba mnie tak naprawdę rujnuje. Jednak codziennie poszukuję co raz to innych rozwiązań, aby te silne emocje miały gdzieś ujście
i żeby choć trochę odczuć ulgi :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
22 maja 2013, 08:42

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez Mihau 22 maja 2013, 17:12
Cześć! Rozumiemy Cię, mam nadzieję, że znajdziesz pomoc na forum!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

przez Valdralapena 23 maja 2013, 16:36
Hej kochana, jestes tu jeszcze?
Ja kiedy przestaje marzyc nie jestem soba. Jestem marzycielka od zawsze. Pomimo moich problemow i przejsc w zyciu nadal marze i mam nadzieje ze za jakies 5 lat czesc marzen spełnie i nie mysle o spełnianiu ich wszytskich na raz, bo po co? Gdzie wtedy bede miała sens zycia? A tak trzeba od czegos zaczac, kilka marzen mam juz wykreslonych. I wiem,ze Ty tez mozesz marzyc i nie tylko mozesz,ale musisz marzyc!!!! zycie jest piekne, zbuduj swoj swiat i odseparuj sie od ludzi,ktorzy nic do Twojego zycia nie wnosza.

Ja w szkole podstawowej miałam wszy, smierdzialam, nawet chcieli mnie obrzucic jajkami, nie wiedzialam co to mycie zebow ani zmienianie majtek.. Musi byc dobrze.

przeczytaj kiedys bloga ZYCIEJESTPIEKNE Michała Maja.
mam nadzieje,ze cos wniesie do Twojego zycia:-)

Ja uciekam do ksiazek, mimo tego,ze teraz mam tak mało czasu dla siebie, złapałam w pociagu ksiazke i pochłonełam ja jednym tchem. Zmieniaj siebie, jestes kolejna wrazliwa i dobra jednostka tego swiata. Jest nas duzo duzo wiecej...!!!! Moze kiedys zorganizujemy spotkanie w Polsce:-) kto to wie, moze dodam to na swoja liste marzen kiedy poznam was tu lepiej... Uciekam sprzatac i wybacz za brak polskich znakow! Posiadam Hiszpanska klawiature:)

Pozdrawiam Cie i pisz czesciej!
'Lepiej zapalic swiece, niz przeklinac ciemnosc!'



http://valdralapena-dda.blogspot.com.es/
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
22 maja 2013, 23:27
Lokalizacja
Hiszpania

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez Keraj 23 maja 2013, 20:21
Valdralapena - dobrze napisałaś. "Zmieniaj siebie". To niezwykle ważne, taka, choćby nawet powolna zmiana, zawsze rozwija i pomaga. Piszesz:"Jest nas duzo duzo wiecej...!!!! " - to prawda - zobacz chociażby ile tu, na forum jest osób:) pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
22 paź 2012, 19:04
Lokalizacja
wlkp

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez miniu89 24 maja 2013, 09:39
Witajcie!

Macie rację z tą zmianą, przyłączam się do tego 8) Najważniejsze w życiu każdego człowieka jest to, aby
poczuć swoje życie i uświadomić sobie, że ma ono sens.
Nie można zmienic siebie od razu-to prawda, ale po jakimś czasie, kiedy będziemy do tego dążyć sami, to odnajdziemy
wyjście z Naszej własnej opresji a tym samym swój spokój ducha :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
22 maja 2013, 08:42

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez Keraj 24 maja 2013, 18:42
Zgadza się miniu89 -ja cały czas dążę do tego, by uzyskać właśnie ten wewnętrzny spokój :) Jest on bardzo ważny. Kiedyś szukałem go daleko, wszędzie tam, gdzie widziałem utopie, hehehe. Ale dziś wiem, to to wszystko, czego szukałem jest tak blisko. I warto, nawet powoli, ale iść do przodu - ku sobie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
22 paź 2012, 19:04
Lokalizacja
wlkp

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez apokalipsa1993 01 cze 2013, 16:50
Valdralapena dzieki za te słowa . mam marzenie które spełniło by 10 innych ale po wysłaniu cv czy zostawieniu kontaktu nie ma odpowiedzi od pracodawcy i zapał do marzeń gaśnie. a tym marzeniem jest zarabiać te kuriozalną kwotę np. 1200zł i wtedy byłabym szczesliwa. ale mieszkam w wałbrzychu mieście porazek.... i jeszcze jak chce zacząć jakies przedsewziecie to od razu znajdzie sie ktos kto powie ze to nie wypali...
a pozatym wkurza mnie i deprymuje to że moja mama przez babcie chciala sie otruc , ojciec przez problemy groził ze sie zabije, bratu prawi sie udało pod pociagiem popelnic samobojtwo... koszmar .... chce zyc i wspierac matkę ale marze o PRACY!!!!!!! dzieki innym za odpisanie na post .

-- 01 cze 2013, 16:53 --

hmmm,,,, rodzina tego niezrozumie moze wy ;-] miniu89 napisał o ujściu emocjom . ja bym chciala biegać i pływać codziennie...;-] ale co to da...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 maja 2013, 17:18

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez Merridell 01 cze 2013, 17:02
Dobrze, że się nie poddajesz i chcesz żyć. Życzę Ci abyś zaczęła żyć pełnią życia. Nie myśl też, że coś jest dla Ciebie nieosiągalne, nawet nie przymierzaj się do takich myśli. Zacznij marzyć, pomyśl o zmianach, których możesz dokonać już teraz i walcz o dokonanie tych zmian, a będzie to dobry początek do zmiany swojego życia. Aby zacząć żyć swoim życiem musisz uwolnić się od negatywnego wpływu otoczenia. Wiem jak trudne to jest, ale musisz w to wierzyć i konsekwentnie realizować, a w końcu będziesz szczęśliwa. Wszystko wymaga czasu.
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez apokalipsa1993 01 cze 2013, 17:30
jestem osoba konkretną jak cos mi ktos obiecuje to ma tak byc, bo ja jestem punktualna i obietnic dotrzymuje. a jak ktos mi mówi że MOZE bedzie praca to juz koniec... jesli chodzi o decyzje i obietnice to na 100% . bo ja nikogo nie chcę nigdy zawieść...

-- 01 cze 2013, 17:32 --

naprawiłabym mieczem naszą politykę ..... ucieła co złe zostawiła co dobre ;-] taki mój czarny chumor...

-- 01 cze 2013, 17:43 --

People are people
So why should it be
You and I should get along so awfully
People are people
So why should it be
You and I should get along so awfully

So we’re different colours
And we’re different creeds
And different people
Have different needs
It’s obvious you hate me
Though I’ve done nothing wrong
I’ve never even met you
So what could I have done
I can’t understand
What makes a man
Hate another man
Help me understand
People are people
So why should it be
You and I should get along so awfully
People are people
So why should it be
You and I should get along so awfully
Help me understand
Help me understand

Now you’re punching
And you’re kicking
And you’re shouting at me
And I’m relying on your common decency
So far it hasn’t surfaced
But I’m sure it exists
It just takes a while to travel
From your head to your fist (head to your fists)
I can’t understand what makes a man
Hate another man
Help me understand
People are people
So why should it be
You and I should get along so awfully
People are people
So why should it be
You and I should get along so awfully

I can’t understand
What makes a man
Hate another man
Help me understand
I can’t understand
What makes a man
Hate another man
Help me understand
I can’t understand
What makes a man
Hate another man ...


POMÓŻ MI ZROZUMIEĆ!!!!!!

-- 01 cze 2013, 18:07 --

MAM OCHOTE OGROMNA WYKRZYCZEĆ WSZYSTKO CO MYŚLE SZCZERZE JAK CHOLERA !!!!!! ALBO ROZPIER.... WSZYSTKO DOOKOŁA .... CHCĘ WOLNOŚCI !!!! A CZŁOWIEKOWI TE CAŁE PRAWO TAK MAŁO POZWALA.... CHCĘ ''UWOLNIC SIEBIE''.... I BIEC TAK DŁUGOOO AŻ NOGI ODMÓWIOM POSŁUSZEŃSTWA...
chodzi o toże od urodzenia 5 lat spokoju pozniej szkoła ktora dla mnie była klatką emocjonalną, podstawowka , gimnazjum itp... praca do 70tki??? i co pozniej shi czyli śmierć . Hito wa shi o manukaremasen--(nikt nie unkinie smierci)... Watashi wa shi o osorete imasu....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 maja 2013, 17:18

brak pełnej rodziny , nerwica, niechec do działania, itp...

Avatar użytkownika
przez Merridell 01 cze 2013, 18:15
Szukając pracy trzeba po pierwsze próbować do skutku, a po drugie cały czas zwiększać swoje szanse na jej znalezienie poprzez podnoszenie swoich kwalifikacji. Swoją pracę, którą wykonuję od kilku lat zawdzięczam temu, że od niechcenia poszedłem na kurs na którym zdobyłem odpowiednie kwalifikacje. Stało się to tuż po szkole średniej, kiedy nie miałem co ze sobą zrobić i teraz wiem, że ta pozornie mało ważna decyzja odmieniła całe moje życie. Gdybym wtedy nie poszedł na kurs to nigdy nie zdobyłbym tych kwalifikacji i nigdy nie szukałbym pracy w swojej branży, z którą teraz wiążę swoją przyszłość. Trzeba wszystkiego próbować, bo z perspektywy czasu wszystko może okazać się ważne.
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do