Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

przez zmienny 28 kwi 2013, 14:50
Uroboros, nie wiem, Magdalena Krajkowska?
zmienny
Offline

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

przez Nadie 29 kwi 2013, 00:20
Uroboros

...a za niepowodzenia obwiniasz wszystkich naokoło

zauważyłam tam ogromną ilość złości, która prawdopodobnie aż cię zaślepia


Z całym szacunkiem,ale kompletnie źle zinterpretowałaś moją wypowiedź.
Od 2007 roku depresja, od Września 2013 nerwica lękowa
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 01:40

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

przez Strzyga 29 kwi 2013, 10:01
Uroboros,

Nie wiem jak jest na prawdę, bo nie znam Nadie. Ale chyba to, co napisała źle świadczy o społeczeństwie, w którym żyjemy. Dobrze, można tego nie zmieniać. Można żyć całe życie i pogodzić się z tym, że jest niefajnie. Ale można się ruszyć i coś zrobić, a po to powstał post Nadie, bo jednak chce zmienić swoją sytuację. Więc trochę chyba to nie tak.

Złość? Mi się wydaje, że bezsilność, a potem wynikającą z niej złość, ale nie agresję. Żal. Złość ze smutkiem.
Strzyga
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

przez vifi 29 kwi 2013, 10:03
Nadie, Rozważasz pójście do innego lekarza?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

przez zmienny 29 kwi 2013, 10:33
Uroboros, nie da się ukryć, że Strzyga ma rację, a słoń pewnie ma różne problemy, ale nie takie jak autorka.
zmienny
Offline

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

Avatar użytkownika
przez Uroboros 29 kwi 2013, 13:42
zmienny napisał(a):Uroboros, nie wiem, Magdalena Krajkowska?

Że what? Kto to? O.o
Maja jak już:)

Może i Słoń nie miał takich problemów, jak autorka. Nie musiał mieć, aby o nich pisać - przecież nigdzie nie jest napisane, że możemy mówić tylko o tym co wiemy, przeżyliśmy (wtedy najprawdopodobniej świat zamilkłby). A raperzy są nierzadko jakby wieszczami XXI wieku, taki to już czas nastał. Nie mniej jednak przekaz jest ogólny do osób, które z powodu bezsilności tracą chęć życia.

Nadie, możliwe, ale wątpię w całkowity brak prawdy w tym co mówię. Dążyłam przede wszystkim do tego, abyś nie widziała tylko jednego wyjścia z tej sytuacji. Może po prostu na siłę chcesz dążyć do tego, co nie jest ci pisane?

Strzyga, racja:) Złość nie bierze się znikąd, ale to nie zmienia faktu, że dalej będziemy nazywać ją złością, a ona jest zbędnym uczuciem, które nie wnosi do naszego życia nic poza ewentualną destrukcją.
Gotowa by walczyć... O co? To się okaże:3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
26 kwi 2013, 19:35
Lokalizacja
Piła, okolice

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

przez Strzyga 29 kwi 2013, 14:29
Nadie, musisz musisz iść do jakiegoś fajnego lekarza : ) Na prawdę tacy są w tej Polsce całej dużej : )

Znam osobę, co chodzi do psychiatry, psychologa i seksuologa w jednym. Wizyta jest droga, 100 zł. Ale długo szukała kogoś takiego... Ja też teraz chodzę do takiej psycholog i tak od kilku dni, a nawet dłużej rozważam by ją zmienić. Na prawdę jest mało odpowiednich specjalistów. To jest poważny zawód, a często idą na psychologa zbyt beztroscy ludzie. Tacy, co po prostu nigdy nie będą w stanie zrozumieć cierpienia psychicznego drugiej osoby, bo nie mają w sobie tyle inteligencji emocjonalnej, empatii. Po prostu.

Dasz radę na pewno znaleźć kogoś odpowiedniego, zobaczysz.
Strzyga
Offline

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

przez zmienny 29 kwi 2013, 14:31
Uroboros, jak napiszesz kto to Maja, to napisze kto to Magdalena Krajkowska.

złość jest naturalna, wobec podłości ludzi i trudnej sytuacji.

a jakie Ty widzisz wyjścia z sytuacji?
zmienny
Offline

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

Avatar użytkownika
przez Uroboros 29 kwi 2013, 20:03
zmienny, Maja to ja, czyli przyszły Prezydent RP:D muahaha
Wystarczyłoby odpowiedzieć, że jest to np. jedna z użytkowniczek tego forum przykładowo - po cóż te nerwy?

Jakie wyjście z sytuacji...
hm...

Przestanie traktować matury jako konieczność i zastanowienie się nad przeprowadzką, jeżeli tam nie ma pracy trzeba spróbować gdzie indziej. Natomiast jeśli chodzi o samą pracę, to nie wiem czemu, ale mam dziwne wrażenie, że autorka powinna poszukać jakiejś pracy przy ludziach chociażby przykładowo w żłobku, przedszkolu etc. Gdzieś, gdzie trzeba dać z sb coś więcej niżeli to co nas wyuczył zawód, przy tym nie są istotne najważniejsze nasze umiejętności pisarskie ani to ile mamy dyplomów.
Myślę, że autorka uparcie widzi tylko jeden cel - matura, a potem studia. Przecież można zrobić też inne szkoły, a mgr. przed nazwiskiem dużo i tak nie zmienia w dzisiejszych czasach.
Poza tym dlaczego uważam, że Nadie, powinna pracować przy ludziach? Wystarczy spojrzeć na to w jaki sposób pisze - jest inteligentną osobą, która zrozumie uczucia innych. Dziewczę zauważ to! Może i masz ciało słabe, ale twa dusz lśni pośród innych, mimo że okrywasz ją złością. Mało jest takich osób.
Gotowa by walczyć... O co? To się okaże:3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
26 kwi 2013, 19:35
Lokalizacja
Piła, okolice

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

przez zmienny 29 kwi 2013, 20:18
Uroboros, Maja ładne imię, a nie ja się nie denerwowałem ;)
nie wiedziałem o kim piszesz, a lubie wiedzieć zanim odpowiem.

a więc to jest Magdalena Krajkowska, ta na zdjęciu, zdrowo się odżywia i ćwiczy, spytałaś, kto nie jest chory więc tak wytypowałem ją jako przykład.

wracając do meritum, to ja nie widzę specjalnie u autorki tej złości, jakiejś nieodpowiedniej.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
zmienny
Offline

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

Avatar użytkownika
przez Uroboros 29 kwi 2013, 21:58
zmienny, Dzięki ;)
No teraz, to już rozumiem. Nigdy nie wpadłabym o kogo ci chodzi.

Może i trochę przesadzam, a może wcale. W każdym razie ciężko mieć tą pewność wysuwając wnioski jedynie ze sposobu przedstawienia krótkiej historii życia.

Wybacz, do tej pory jedyne forum, na którym się wypowiadałam było na temat religii i wierzeń - pozostał mi po tym najwyraźniej z lekka moralistyczny ton :oops:
Gotowa by walczyć... O co? To się okaże:3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
26 kwi 2013, 19:35
Lokalizacja
Piła, okolice

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

przez Strzyga 30 kwi 2013, 16:20
Może Nadie by była dobrym psychologiem? ;)
Strzyga
Offline

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

Avatar użytkownika
przez bittersweet 30 kwi 2013, 17:57
Po przeczytaniu @Nadie tez miałam wrażenie, że bardzo dużo w niej złości. Złości na ludzi, na świat. Począwszy od porodu po dzień dzisiejszy opisuje ludzi jako pozbawionych empatii, lub wręcz złośliwych, agresywnych.
Napisze coś niepopularnego, ale jesli ktos żąda tolerancji i zrozumienia, to niech sam je też okaże. Np wobec tych kolegów /zdaje sie z gimnazjum/ którzy ją obgadali na wycieczce szkolnej. Rok byli w porzo i wystarczył jeden nieprzyjemnych incydent, żeby ich skreślić ? Gdybym ja była taka drażliwa, to nie miałabym teraz ani jednej bliskiej osoby koło siebie, bo każdemu w swoim otoczeniu mogę dużo zarzucic.
Nie mówię, ze autorka nie ma racji - owszem dzieci sa okrutne, lekarze obojętni, nauczyciele niewrazliwi itd. Ale nie tylko. Ludzie to konglomerat różnych cech. Jesli ktos skupia sie tylko na negatywach u innych, sam sobie szkodzi. Stawia siebie w roli ofiary. Nie wiem, może @Nadie ma o kimś dobre zdanie, ale ja nie znalazłam w jej wypowiedzi ani jednej pozytywnej opinii.

Kolejna rzecz, która mi wpadła do głowy to dyskalkulia - tak samo jak z dysgrafią, można przecież dostać orzeczenie, które powinno ułatwić zdanie egzaminu maturalnego ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Chyba po prostu potrzebuje się wyżalić...

przez paulunia 30 kwi 2013, 23:29
Droga Nadie

Po przeczytaniu Twojego postu ja,osoba tylko trochę od Ciebie starsza, a borykająca się z CHaD i współtowarzyszącymi temu schorzeniami doszłam do wniosku ,że jestem szczęśliwa. Nie umiem odnieść się do Twojej sytuacji, jak człowiek się czuje będąc poniewieranym. Nie mam pojęcia jak Ty możesz się czuć bo ja od 4 lat studiuję wymarzony kierunek . Parę tygodni przed moją maturą lekarz zapisał mi lek-wynalazek po którym zapadłam w śpiączkę. Nie wiem , z jednej strony bardzo CI współczuję, ale z drugiej- kto z nas ma łatwo? Myślę, że tak to wygląda w Twoich oczach, a że naprawdę jest o wiele lepiej. Maturę możesz zdać. I głupim jest ten kto powie CI ,że to najmniejszy Twój problem, od momentu jej zdania masz możliwość nowego ,innego życia.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 kwi 2013, 22:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do