Potrzebuję rady

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Potrzebuję rady

przez toska12 03 kwi 2013, 09:14
Witam wszystkich.Od ok 6 miesięcy dzieją sie ze mną dziwne rzeczy,nic mi się nie chce,jestem cały czas placzliwa.Nie mam ochoty wychodzić na dwór,najlepiej jak mąż z córką wyjada z domu to ja sie wtedy trochę uspokajam bo tak jestem ,czas podenerwowana,nie wiem czemu bo jestesmy zgodna rodzina i to mnie mnie przeraza ze nie chce z nimi spedzac czasu.Często boli mnie glowa i mysle sobie ze jestem do niczego i nikomu niepotrzebna i wogóle po co ja zyję.Są takie dni ze bym najchętniej nie wychodziła z łóżka,zmuszam sie sama zeby cos zrobić w domu i gdzies z nimi wyjść.Przeraża mnie co sie wokól mnie znajduje,cały czas jestem zamyslona i analizuję te mysli w głowie które sa cały czas.Proszę o rade co jest ze mna nie tak.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 08:58

Potrzebuję rady

przez Saraid 03 kwi 2013, 09:21
toska12, proponuje wizyte u specjalisty psychiatry jakieś przejścia spowodowały ten stan ?Da Ci leki uspokoisz się wewnetrznie a pózniej się zastanów dlaczego jesteś w takim stanie.
Saraid
Offline

Potrzebuję rady

przez freda 03 kwi 2013, 10:31
witaj,ja również namawiam na wizytę u psychiatry,bez leczenia się nie obejdzie
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Potrzebuję rady

Avatar użytkownika
przez luk_beta 03 kwi 2013, 21:32
Witaj.Wizyta u psychiatry,psychologa napewno by ci nie zaszkodziła.Lekarz i psycholog wysłucha cię i poradzi co robić dalej.Pomyśl nad tym.Pozdr.Luk_beta. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 sty 2012, 03:51

Potrzebuję rady

Avatar użytkownika
przez Mono.o 03 kwi 2013, 21:38
Tak, jak najbardziej wizyta u psychiatry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
20 mar 2013, 12:17

Potrzebuję rady

przez toska12 04 kwi 2013, 18:52
I znów od wczoraj cos sie dzieje mam takiego schiza ze ktos mi wejdzie do domu,sprawdzam drzwi co chwilę czy są zamkniete,zachowuje sie jaby cos mnie opetało,w glowie coś mi mówi ze ktoś przyjdzie i coś mi zrobi,całą noc miałam jakieś koszmary.Zastanawiam sie czy to nie od leków które biore:requip i sirdalut bo podejrzewają u mnie zespół parkinsonowski ale leki biore juz 6 miesiecy i nigdy tak nie było.Nie wiem czy mam iść do psychiatry czy do psychologa.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 08:58

Potrzebuję rady

przez KonradGorak 04 kwi 2013, 19:17
Szkoda by było gdybyś wpadła w kolejną falę leków. Bardzo możliwe, że leki, które bierzesz już teraz przyczyniają się w jakimś stopniu do tego problemu. Ciekawe jest to, że od 6 miesięcy bierzesz leki i także od 6 miesięcy dzieją się z Tobą takie rzeczy. Jak zareagowałaś na całą diagnozę zespołu parkinsonowskiego. Bo jak na oko specjalisty to widzę tu automatyczne, kompletne wycofanie się z życia, poddanie się w jakimś stopniu. Kiedy dostałaś diagnozę i czy pamiętasz jak na to zareagowałaś? Jak było wcześniej, przed diagnozą?
Konrad Gorak
Podróżnik, Trener, Terapeuta, Tata,
Dawacz, Słuchacz, Mąż, Człowiek, Psycholog,
Odkrywca, Poszukiwacz, Rewolucjonista

Trener Sukcesu i Inteligencji Emocjonalnej
www.sukcescoach.pl
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 mar 2013, 02:38
Lokalizacja
Warszawa

Potrzebuję rady

przez Saraid 04 kwi 2013, 19:21
toska12, do psychiatry powiedz mu co sie dzieje z Tobą jak najszybciej.
Saraid
Offline

Potrzebuję rady

przez toska12 04 kwi 2013, 19:58
Zaczeło to sie w lipcu silnym drżeniem lewej ręki i wysokim ciśnieniem,na początku podejrzewano udar ale został wykluczony po badaniach wyszło że to zespól parkinsonowski i czekam teraz na szpital gdzie bede miala przeprowadzane dalsze badania, do diagnozy podeszłam bardzo spokojnie a te dziwne rzeczy zaczeły sie dziać po prawie trzech miesiacach brania leków,gdzie dobrze sie po nich czuję i drzenia tez ustąpiły.Jestem osobą ktora wszystko przezywa,tak jak i teraz gdy dwa miesiące temu zmarł mi tata,bardzo to przezywam,wydaje mi sie ze to sie zaczelo wtedy gdy tata poszedl do szpitala i widzialam jak bardzo cierpial i gasł w oczach(rak) i nie mogę sie z tym pogodzić.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 08:58

Potrzebuję rady

Avatar użytkownika
przez magmara 04 kwi 2013, 20:33
Może dopadła Cię depresja i nerwica lękowa. Koniecznie idź do lekarza. Może najpierw do psychologa a potem do psychiatry. Jak będziesz czuła że nie radzisz sobie z problemem to leki powinny pomóc. W każdym razie nie zostawiaj tego problemu bo im dłużej to się ciągnie tym trudniej będzie z tego wyjść. Wiem to z własnego doświadczenia, bo zbyt długo zwlekałam i doprowadziłam się do kiepskiego stanu. Rozumiem Cię jak się czujesz, ta dezorientacja, że nie wiesz co się z Tobą dzieje jest straszna. Teraz jestem na lekach.
Pozdrawiam i trzymaj się.

P.S. Myślę, że widok Taty dał Ci mocno w kość i może Twoja psychika po prostu tego nie udźwignęła i trzeba ją wzmocnić.
Przeszłość jest tatuażem, nikt jej nie zmaże...
Ważne, że potrafimy żyć tu razem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
20 mar 2013, 11:37

Potrzebuję rady

przez toska12 28 kwi 2013, 09:17
Właśnie wyszlam ze szpitala,gdzie przeprowadzono mi badania i zespól parkinsowski nie został potwierdzony ani wykluczony,stwierdzono nadciśnienie tętnicze dostałam leki.W szpitalu byłam na kilku spotkaniach u psycholog i stwierdzono u mnie silną podatność na sugestię,dostalam hydroksyzyne i mam sie zglosić do poradni pzp za bardzo nie rozumię tego.Jak wróciłam do domu znów się zaczeły nerwy(klopoty z mężem który twierdzi że nic minie jest)mam poprostu wszystkiego dość.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 08:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jojo123 i 6 gości

Przeskocz do