Nękanie?...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Nękanie?...

przez ameliaa 08 kwi 2013, 17:23
Jak dobrze trafi a z tego co pisze wynika, że może mieć z tym problemy i ogólnie jest przeciwnikiem siłowych rozwiązań. Poza tym jeśli już bierze w tym udział więcej niż jedna osoba, to pasowało by i drugą dorwać tak dla podkreślenia powagi. Tylko pytanie co jeśli wychodzą z założenia "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" ;P
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
31 mar 2013, 01:41

Nękanie?...

Avatar użytkownika
przez brodacz89 08 kwi 2013, 17:53
ameliaa masz troche racji,w moim przypadku było tak że wpie.doliłem przywódcy bandy i ten nastawił reszte żeby mnie zostawiła w spokoju :D Ale czy bezczynność jest dobrym rozwiązaniem i tak będą go klepać i tak,a jakby pokazał że potrafi to może by pare becków zebrał ale łapałby ich po kolei,a jak nie umie czy nie chce to niech idzie na policje to będzie jeszcze gorzej,jedyne wyjście to musi sie zmobilizować żeby im sie postawić
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
01 kwi 2013, 13:31

Nękanie?...

przez ameliaa 08 kwi 2013, 18:16
A widzisz brodacz89 miałeś o tyle szczęście, że trafiłeś na takich a nie innych ludzi i przywódce, który okazał się ciapą:p ale to swoją drogą fakt faktem wtłukłeś gościowi porządnie więc zasługa w tym twoja ale możliwe, że miałeś do tego większe predyspozycje. Oczywiście też jestem przeciwna bezczynności ale zawsze warto spróbować się dowiedzieć o co biega, jeśli to nie pomoże to wiadomo bez mordobicia się nie obejdzie. Tylko chłopak już jest przestraszony a co dopiero jakby miał komuś dołożyć.
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
31 mar 2013, 01:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nękanie?...

Avatar użytkownika
przez brodacz89 08 kwi 2013, 19:40
No ameliaa to ja już nie wiem,naprawde chce chłopakowi pomóc ale musi coś zadecydować ale jak widać nawet nie włacza sie już do rozmowy więc nie wiem co z nim jest,nawet nie chce o tym ponawijać a chciałbym sie więcej o nim dowiedziec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
01 kwi 2013, 13:31

Nękanie?...

przez vifi 08 kwi 2013, 20:48
Często ofiary takiej przemocy chodzą na treningi samoobrony, np. judo. Jest to też jakieś rozwiązanie, czasami nie ma innego wyjścia i trzeba się bronić. Nie mają prawa cię bić. Jeśli sprawa przebierze miarę możesz jak najbardziej powiadomić kogoś dorosłego, w tym policję. Jak będzie sobie z nimi pogada to najprawdopodobniej dalej będzie się ciebie czepiał, może kilka razy uderzy ale raczej da sobie spokój. Nie trać godności, nie garb się, nie bój się spojrzeć mu w oczy jeśli już dojdzie do konfrontacji. Rany się zagoją ale głupota jest przewlekła.
On może cię bić tylko w jakiś ustronnych miejscach. Przecież nie robi tego publicznie przy wszystkich. Może można je ominąć?
Najprawdopodobniej te napady się w końcu skończą, ale jeśli jednak nie to zapytaj się go czy jest jest zadowolony że z tobą wygrał. Ciekawe kto będzie następny: żona i dzieci (ta wersja może go wkurzyć, ale może powinna)?
Jak byś mu psiknął jakimś gazem to też by się zdziwił. Ale nie zawsze warto. W miarę możliwości nie nakręcać agresji i spirali kolejnych zemst. Ale bronić się trzeba.
Główną przyczyną takiej przemocy jest milczenie otoczenia. Popatrz czy nie ma jakiś innych ofiar jego kaprysów, może nawiąż z nimi kontakt. Może daj jakoś do zrozumienia twoim "kolegom" że biernie się przyglądając pomagają mu dalej dręczyć innych. Popatrz też czy tobie nie zdarza się biernie przyglądać przemocy. Można np. anonimowo powiadomić policję że gdzieś dzieją się takie rzeczy.
Wiem że z twojej perspektywy nie wygląda to dobrze, ale nie jesteś jedyny w takiej sytuacji. Najprawdopodobniej to po prostu minie, co nie znaczy że nie powinno się czegoś z tym zrobić.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do