Witam i proszę o słowa otuchy

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam i proszę o słowa otuchy

przez Amareth 22 mar 2013, 21:21
Witam wszystkich. Ze swoimi zaburzeniami borykam się od kilku lat. Teraz mam 30 lat. Nigdy nie byłam u żadnego lekarza specjalisty, chciałam "wyleczyć" się sama, teraz już wiem, że to chyba niemożliwe. Kiedyś słyszałam, że trzeba reagować szybko, coś robić, żeby wszystko nie poszło zbyt daleko, teraz wydaje mi się, że idzie zbyt daleko.
Do rzeczy: podejrzeniem jest nerwica lękowa. To jest podstawa, mam jej najróżniejsze objawy od kilku lat. Przede wszystkim napady nieuzasadnionego (jak się potem okazuje) lęku, wydaje mi się, że umieram, boję się kiedy zostaję sama, nie potrafię wtedy spać, pojawia się napadowe wzmożone bicie serca, stwierdzono nadciśnienie tętnicze, które opiera się generalnie tabletkom na nadciśnienie, do tego wszystkiego ciągłe zdenerwowanie, biegunka, z apetytem jest różnie, ale w sytuacjach podbramkowych (a te są ciągle w moim mniemaniu) - nie jem, nie śpię. Chyba do tego wszystkiego dochodzi depresja - nic mi się nie chce, mam bardzo niską samoocenę, boję się cokolwiek nawet tu napisać, bo boję się, że ktoś to będzie jakoś oceniał, miewam dobre dni, ale generalnie jest ich bardzo mało, nie potrafię się z niczego cieszyć - tak nie było od zawsze, kiedyś było inaczej, wiem, potrafię nawet powiedzieć kiedy to się zaczęło. W związku z tymi wszystkimi objawami - po prostu boję się nawet pójść do lekarza, nie wiem na kogo trafię, nie chcę się otumaniać tabletkami, chciałabym z kimś szczerze porozmawiać, bo znajomych też nie mam... Mówiąc wprost: szukam pomocy terapeutycznej, ale werbalnej, od tego chciałabym spróbować, może się mylę, może są mi potrzebne jakieś leki farmaceutyczne, ale mimo to, chcę spróbować delikatnie.
Nie wiem, czy to dobrze, że tu piszę o moich dolegliwościach, tutaj powinnam się po prostu przywitać, ale nie mam do kogo się zwrócić o pomoc. Boję się mówić o tym co mnie boli, boję się odrzucenia.
Proszę o słowa pocieszenia i odesłanie ewentualnie do odpowiednich dla mnie tematów.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 mar 2009, 20:35

Witam i proszę o słowa otuchy

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 22 mar 2013, 21:42
idź do psychiatry, dobrze dobrane leki NIE OTUMANIAJĄ to jest jakiś cholerny mit i legenda. Poza tym oprócz leków potrzebna jest psychoterapia. Na twoim miejscu NIE CZYTAŁABYM nic na temat nerwicy/depresji żeby się dodatkowo nie nakręcać i nie wmawiać sobie objawów. Idź do lekarza po prostu
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Witam i proszę o słowa otuchy

Avatar użytkownika
przez Keraj 22 mar 2013, 21:44
Cześć Amareth :) Witaj na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
22 paź 2012, 19:04
Lokalizacja
wlkp

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam i proszę o słowa otuchy

Avatar użytkownika
przez fozzie 23 mar 2013, 07:56
Amareth, miałem podobne objawy. Teraz łykam tabletki i chodzę na terapię grupową. Czuję się bardzo dobrze. Nie czekaj, zacznij się leczyć. Warto.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1199
Dołączył(a)
07 sty 2013, 09:58

Witam i proszę o słowa otuchy

przez Amareth 24 mar 2013, 17:06
Czy do psychiatry potrzebuję jakiegoś skierowania, czy wystarczy się tylko zapisać? Proszę, jeśli to jakoś możliwe, o konkretne namiary w Warszawie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 mar 2009, 20:35

Witam i proszę o słowa otuchy

Avatar użytkownika
przez fozzie 24 mar 2013, 17:24
Amareth, do psychiatry nie potrzeba skierowania. Poszukaj w internecie. Najlepiej wejdź na warszawski wątek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1199
Dołączył(a)
07 sty 2013, 09:58

Witam i proszę o słowa otuchy

Avatar użytkownika
przez magmara 24 mar 2013, 21:01
Cześć Amareth, miałam podobne objawy, w łagodnym stanie, ale od kiedy urodziłam dziecko strasznie mi się pogłębiło, też próbowałam się leczyć sama, myślałam że jakoś dam radę, ale wszystko "urosło" do tego stopnia, że zaczęłam wpadać w depresję (bałam się wychodzić z domu, bo myślałam że zemdleję i umrę). W końcu udałam się do psychiatry i od 10 dni zażywam leki. Do tego chodzę na psychoterapię, więc pomyśl też o tym. Fajnie jakbyś znalazła jakiegoś dobrego, który nie będzie naciągał na kasę, a jak uda Ci się dostać na NFZ to już w ogóle super :) Co do psychiatry to moją
ginekolog polecała mi Michała Skalskiego - jest chyba dosyć znaną postacią, dlatego chyba jest dosyć drogi, chyba ok 200zł :/ W końcu do niego nie dotarłam, bo mam trochę daleko do Warszawy :)
Głowa do góry i pamiętaj, że wszystko siedzi w głowie! Trzymam za Ciebie kciuki!
Rób coś ze swoim stanem, nie stój w miejscu, bo jedyne co może się stać to się pogłębić, a im się bardziej pogłębi tym trudniej z tego wyjść.
Przeszłość jest tatuażem, nikt jej nie zmaże...
Ważne, że potrafimy żyć tu razem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
20 mar 2013, 11:37

Witam i proszę o słowa otuchy

przez vifi 24 mar 2013, 21:06
Psychiatra może ci dać skierowanie na terapię, ale niektórzy dają tylko tabletki, wtedy terapia pozostaje tylko prywatnie.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Witam i proszę o słowa otuchy

Avatar użytkownika
przez fozzie 24 mar 2013, 21:10
Amareth, mi po dwóch miesiącach leczenia antydepresantami psychiatra zaproponowała terapię grupową. Skorzystałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1199
Dołączył(a)
07 sty 2013, 09:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do