nie mam sily. nie moge juz tak zyc. jestem samotny

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

nie mam sily. nie moge juz tak zyc. jestem samotny

przez qwerty91-91 22 mar 2013, 13:03
witam. od razu uprzedzam ze post bardzo dlugi wiec jak komus sie nie chce to pewnie do konca ie doczyta i skonczy w tym miejscu. ale zapraszam zachecam do czytania i prosze o pomoc. mam 22 lata moze to jeszcze nie pora moze mam jeszcze czas ale nie umiem poradzic sobie ze swoim zyciem ktore jest poprostu nijakie zadne smutne. jestem samotny nieszczesliwy. w sumie nie pamietam takiego momentu zeby moc powiedzeic: tak jestem naprawde szczesliwy. ale moze od poczatku. moim najwiekszym problemem jest to ze nie mam i nigdy nie mialem dziewczyny. moze to sie wydawac jakims aktem desperacji ale serio ciezko mi z tym. juz nie mowie o tym ze brakuje mi seksu bo to tez ale nie tylko. nie widzialem nigdy nawet nagiej dziewczyny na zywo. nie calowalem sie. nie przytulalem. nie trzymalem za reke. nie bylem na spacerze na randce. a brakuje mi tej bliskosci. teraz nawet 12 latki czy 15 latki maja po kilka dziewczyn juz w dorobku a ja nic zero. tym bardziej ze wszyscy juz wywieraja na mnie taka presje ze to juz pora. tez to czuje. i poza tym wszyscy znajomi rodzina wszcy naokolo kogos maja a ja tylko sam. zazdroszcze im. zazdroszcze nawet parom ktore widze na ulicy ktore sie przytulaja caluja czy ida razem. zazdroszcze im nawet klotnia a co najdziwniejsze - rozstan. przez pewien czas nawet mi tego nie brakowalo nawet nie chcialem jakos az tak bardzo koniecznie juz teraz miec. dopoki nie poszedlem na studia. bo wczesniej w mojej miejscowosci nie bylo jakichs potencjalnych kandydatek, nie mialem nawet gdzie kogos za bardzo poznac. poza tym siedzialem z rodzicami pod jednym dachem. teraz wiadomo troche inaczej. nowe miasto nowi ludzie wiecej czasu swobody by gdzies wyjsc czy by ktos do mnie przyszedl. no i czas leci nieublagalnie. poza tym podobno studia to najlepszy okres w zyciu.. taaa napewno nie dla mnie. uczelnia-dom uczelnia-dom i nic wiecej. nie mam przyjaciol ( nigdy ich nie mialem nie tylko teraz) nie chodze na imprezy nikt mnie nigdzie nie zaprasza. mozna powiedziec ze nie mam zadnego zycia. bo to raczej wegetacja. no ale wracajac do tematu. wczesniej nie mialem jakiegos az takiego cisnienia, wychodzac z zalozenia ze nie ma co szukac na sile bo sama sie znajdzie.ale jakos sie nie znalazla. przez kilkanascie lat. wiec postanowilem wziac sprawy w swoje rece i pomoc szczesciu wyjsc mu naprzeciw i zaczac poszukiwania. poszedlem na studia i chcialem kogos w koncu poznac na powaznie na stale itd. z racji tego ze jestem niesmialy i nie az tak przystojny jak chce tego wiekszosc dziewczyn, trudno mi kogos znalezc. na uczelni za bardzo nie moglem nic "wyrwac". probowalem wiec zagadywac na lawce na przystanku w pociagu itd itp zaczalem rowniez dopelniac poszukiwan w internecie, na portalu randkowym czy na czacie. ale tu rowniez kicha. pomyslalem w koncu moze to jeszcze nie moj czas moze jeszcze ktos mi kiedys spadnie z nieba. zebym tym sie nie zajmowal nie myslal. zajal sie soba swoja pasja zainteresowaniami czy jakimis malymi przyjemnosciami. z racji z tego ze nie mam czasu srodkow warunkow mozliwosci, a co najwazniejsze zadnej jakiejs pasji ktora moglbym odkryc rozwija czy sie jej poswiecic, bylo to trudne.znajomych tez jakichs takich dobrych nie mam ani takiego kontaktu z rodzina zeby moc wyjsc pogadac wyzalic sie zapomniec zajac sie nimi. probowalem jakos to wszystko zagluszyc jakimis drobnymi malymi rzeczami jak jakies dobre jedzenie picie fajna muzyka zwiedzanie miasta a nawet granie u bukmachera. ale jakos to wszystko to nic.nie umiem cieszyc sie takimi malymi sprawami bo nie daja mi one poprostu radosci satysfakcji z zycia.potrzebuje czegos innego. milosi przywiazania. bo tego naprawde mi brakuje z racji tego ze nigdy tego nie doswiadczylem. a naprawde bez milosci nie ma nic. mozna byc chorym biednym ale zeby miec chociaz kogos obok siebie z kim mozna dzielic te problemy i razem je przezwyciezac. wlasciwie ne wiem po co to pisze i czego od was oczekuje.rady jak zmienic swoje zycie? jak byc szczesliwym? jak i gdzie znalezc dziewczyne? nie wiem moze wszystkiego po trochu. potrzebyje sie poprostu wygadac bo zle mi jest i ciezko tak zyc. nie mam juz sily do takiego zycia.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 mar 2013, 13:01

nie mam sily. nie moge juz tak zyc. jestem samotny

przez Gebu 22 mar 2013, 15:47
qwerty91-91, jestem w podobnej sytuacji jak Ty, również mam 22 lata i nigdy nie miałam chłopaka. Tyle, że u mnie problem jest troszkę inny, na mojej drodze stanął jeden mężczyzna. Znam go już od 6 lat, ale poza rozmową na nic więcej bym się nie zdecydowała. Całymi dniami siedzę w domu (nie studiuję ani co gorsza nie mam pracy), znajomych też nie mam, jedynie co w internecie ale to nie to samo co spotkania w realu. Co gorsza mieszkam na odludziu więc każde wyjście dla mnie utrudnieniem bo wszędzie daleko. Jednak pogodziłam się z tym choć wiem, że życie mi ucieka przez palce a ja z tym nic nie robię. Z tego co wyczytałam to jeszcze mam objawy osobowości schizoidalnej, jednak bez diagnosty specjalisty nie jestem pewna w 100 % czy to jest to.
Mam nadzieję, że Tobie się ułoży jakoś w życiu, bo ja niestety o tym mogę zapomnieć, tym bardziej mieszkając tu w tej dziurze.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
04 lis 2012, 13:27
Lokalizacja
Wielkopolska

nie mam sily. nie moge juz tak zyc. jestem samotny

przez Babilon 22 mar 2013, 16:06
qwerty91-91, po pierwsze to nie trzeba byc bardzo przystojnym zeby znaleźc dziewczyne, bo dziewczyny widzą w pierwszej kolejności inne cechy, np. jaki ktos jest, jak sie z nim gada, spędza czas itp, uroda nie jest najwazniejsza (chyba ze ja jestem jakas nienormalna:-) ze tak uważam). Jak bedziesz cały czas o tym myslał, zeby kogos znaleźć to cięzko będize, spróbuj sie zając innymi sprawami, a dziewczyna sie sama znajdzie w najmniej spodziewanym momencie. W Twoim wieku tez nie miałam nikogo i jeszcze pare lat później i tez nie widziałam szansy na znalezienie kogos. A ostatecznie mojego męża (wspaniałego z resztą) znalałam na portalu randkowym. A tez juz sądziłam ze starą panną zostane:-)
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nie mam sily. nie moge juz tak zyc. jestem samotny

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 mar 2013, 16:12
qwerty91-91, niektórzy np.ja do 30 tki mieli takie problemy typu brak dziewczyny, seksu, całowania itd. 22 to jeszcze nie tak wiele choć w Twoim wieku myślałem dokładnie tak samo jak Ty, studiowałem na dosyć żeńskim kierunku mieszkałem w akademiku w otoczeniu setek dziewczyn a mimo to nic, i to najbardziej boli że niby tyle okazji i nic. Nie wiem co Ci poradzić poza sztampowymi radami typu terapia u psychologa, wizyta u psychiatry bo sam se z tym nie poradziłem. Ja próbowałem za pomocą alkoholu, narkotyków zyskać jakąś większą śmiałość na studiach ale w sumie nic to nie dało, może za bardzo się na tym skupiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17060
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nie mam sily. nie moge juz tak zyc. jestem samotny

przez madafakasd 26 mar 2013, 13:46
Witam! Nie piszcie mu, że to możliwe zająć się sobą, pasjami, bla bla bla,a dziewczyna sama się znajdzie. To bzdury. Dobrze znam ten stan, od początku studiów szukałem dziewczyny, i mogłem myśleć tylko o tym. Czułem się gorszy,że wszyscy dookoła mają związki,a ja jestem sam. Więc nie gadajcie farmazonów, że to możliwe zająć się innymi sprawami(no chyba że Kolega jest takim kozakiem, że mu się to uda-mi się nie udało). A więc kolego, oto jak się zabierz do roboty-u mnie poskutkowało, a byłem w dosłownie tej samej sytuacji co Ty. Nigdy nie byłem dobry w podrywie ani nie miałem zadatków na to. A wiadomo, jak nie ma sukcesów, to i myśli kijowe chodzą po głowie. Miałem w życiu dwie fartowne sytuacje, że miałem okazję się całować z dziewczynami, ale kończyło się po tym jednym spotkaniu, jak już sądziłem, że w końcu coś znalazłem. Musisz się rozwijać. Poczytaj o podrywie,w internecie jest pełno materiału. Oczywiście to Ci nie pomoże w zostaniu mega podrywaczem, bo nie każdy ma do tego charakter. Ale-pomogą Ci wykształcić w sobie nawyki, które dziewczyny lubią. Trenuj osobowość. Po drugie-szukaj na czacie internetowym albo portalach, jeśli jesteś na tyle nieśmiały żeby to robić na ulicy albo imprezach. W dzisiejszych czasach to nic złego. To proces długotrwały. Kobiety mogą Cię wystawić do wiatru, licz się z tym. Ale mi w ciągu pół roku udało się spotkać co najmniej kilka razy,i coś niecoś ugrać. A po upływie tego czasu znalazłem naprawdę fajną kobietkę, ładną i wygadaną. A więc, podsumowując:czeka Cię ciężki okres, ale bądź odpowiednio wytrwały, szukaj do oporu, ćwicz kontakty z poznanymi na necie dziewczynami. Znajdziesz dziewczynę. Pozdrawiam
ps. polecam czaty dla konkretnego miasta,tam najprościej
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 mar 2013, 15:12

nie mam sily. nie moge juz tak zyc. jestem samotny

przez mrs.grey 26 mar 2013, 22:50
A ja myślę że niektórzy już po prostu mają tak, że zawsze dostają od życia "przykre prezenty". Też nigdy nie miałam chłopaka, a ludzie których spotykam na co dzień wzbudzają raczej moją niechęć niż jakiekolwiek wyższe uczucia. Zatraciłam już chyba zdolność pozytywnego myślenia, czuję się niepotrzebna, nieszczęśliwa itp. Moje życie składa się z mniej lub bardziej skomplikowanych spacerów do szkoły i z powrotem. Pasowałoby wybrać jakieś studia, pomyśleć o maturze ale jak tu o czymkolwiek myśleć jeśli nie ma się NIC co by nas tu trzymało? To mogłoby być cokolwiek, ktoś bliski, możliwość szastania pieniędzmi na prawo i lewo (co po jakimś czasie i tak zaczęło by być nudne), i owo czerpanie radości z drobnostek. Tylko "jak?" jeśli nie ma motywacji? qwerty91-91, życzę powodzenia cokolwiek postanowisz, bo ja się już poddaję. Nic nie spada z nieba choćby się tego pragnęło jak cholera. :why:
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
14 sty 2013, 21:36

nie mam sily. nie moge juz tak zyc. jestem samotny

przez qwerty91-91 27 mar 2013, 12:41
no wlasnie szukam na portalach randkowych i na czatach. tych z mojego miasta. i to juz ze dwa lata. i to z powodu mej niesmialosci stalo sie prawie jedynym miejscem na ktorym obecnie szukam. ale pomimo uplywu takiego czasu nikogo tam nie znalazle. raptem spotkalem sie z dwoma dziewczynami z ktorymi nic nie wyszlo poza tym jednym jedynym spotkaniem. a ostatnie bylo juz prawie rok temu..takze to tez na nic :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 mar 2013, 13:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do