Witam chce wam pomóc :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam chce wam pomóc :)

przez ciacho7891 01 lut 2013, 17:57
Czesć mam na imie Przemo mam 25 lat. Dzisiaj stwierdziłem że czas zrobić coś dla ludzi...za dużo osób na to dziadostwo cierpi. Miałem nerwice lękową i natrectwa myśli. Dałem sobie rade. Chętnie pomoge wam bo wiem jakie to jest straszne. Nie potrzeba lekarzy i leków sami możecie sobie poradzić z tym :)

-- 01 lut 2013, 17:14 --

A o sobie napisze co i jak. Słuchajcie. Byłem na kursie w pracy bo obecnie pracuje na bardzo odpowiedzialnym stanowisku. Na kursie wiadomo wuchte nowych osób..co 3 dni popijawy itp. Po 2 miesiacach nauki i balowania wróciłem do Poznania. Zacząłem zle sie czuć. Mama zrobiła mi badanie krwi..Potas poniżej normy...wszystko wypłukane...alkohol zrobił swoje...okej, zacząłem brać witaminy etc...Jade sobie pewno dnia samochodem i nagle dostałem takiego kołatania serca..skórczu rąk nóg, duszności...myślałem ze umieram..ledwo dojechałem do domu autem..szybko na pogotowie..mrowienie niesamowite w policzkach....niesamowity lęk..2 zaszczyki w tyłek z relanium pomogły.. tak poznałem nerwice. Zaczełem interesowac sie sprawa. Wszystkie badania okej..serce zdrowe reszta tez co jest grane? z czasem zaczeły sie straszne myśli...jestem a raczej staram sie byc katolikiem...uporczywe mysli na temat Boga wiary no masakra...piekło na mnie czeka... w necie wyszperałem że mam nerwice...Mama mi nie wierzyła ...leki narastały..niesamowite bylo to , że spię sobie i nagle same mi się oczy otwierały jak we filmach...tak jakby mój organizm zapominał, że ma oddychać.... z czasem przstałem wychodzić z domu ze strachu że atak dostane znowu...pół roku siedzenia w domu...zero alkoholu, kawy itp..Poszedłem do psychologa.. a po tem do psychiatry...dostałem psychotropy... powiedziałem sobie nie... dosyć tego jestes normalnym człowiekiem, żadnych leków nie bede brał sam sobie dam rade. Odstawiłem kawe na amen, alkohol ograniczyłem na maxa, fajki też. Gdzieś w necie wyczytałem fajną sprawe..to był wiersz ale chodziło w nim o to, że te myśli straszne to nie sa nasze myśli...nie ja myśle w ten sposob tylko podswiadomosc moja, a kiedy mialem te straszne mysli to mówiłem sobie głośno NIEWAŻNE!!! NIE INTERESUJE MNIE TO!! i tak do skutku az "moje myśli które same do mnie mówiły" ustąpiły..z czasem zacząłem wychodzić z domu...po alkoholu miałem lęki niesamowite ale mówie już sobie wiem co mi jest. Przemo nie panikuj to nerwica, niech ci rece cierpna zaraz przejdzie...z czasem takim mysleniem wyleczyłem sie z dziadostwa. Jedyne co bralem to przez tydzien Afobam. Mam do dzisiaj jedna tabletke w razie W, ale juz nie zabieram jej wszedzie. Jak ktoś chce pogadac zapraszam gg 3615847 pogadamy co ci jest i rozłożymy te mysli i nerwy na łopatki tak jak ja to zrobiłem. Głowa do góry ludziska ;)
ciacho7891
Offline

Witam chce wam pomóc :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 lut 2013, 10:39
ciacho7891, Przemku witaj.
Fajnie, że chcesz pomóc ludziom. Dolegliwości, z którymi Ty się borykałeś to nic innego jak ataki paniki. Mogą wynikać z różnych czynników.
Ale są na forum ludzie, którzy bez terapii i leków nie obędą się.
Zaburzenia nie kończą się tylko i wyłącznie na atakach paniki.
Są inne trudności, z którymi ludzie nie dają sobie rady w pojedynkę, a wynikać mogą z zaburzeń czy chorób typu schizofrenia, CHAD, Borderline.

No, ale fajnie, że tu trafiłeś. Pozytywni ludzie są tu zawsze mile widziani. :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam chce wam pomóc :)

Avatar użytkownika
przez Pieprz 02 lut 2013, 12:00
Czesć mam na imie Przemo mam 25 lat. Dzisiaj stwierdziłem że czas zrobić coś dla ludzi...za dużo osób na to dziadostwo cierpi. Miałem nerwice lękową i natrectwa myśli. Dałem sobie rade. Chętnie pomoge wam bo wiem jakie to jest straszne. Nie potrzeba lekarzy i leków sami możecie sobie poradzić z tym

Bardzo się cieszę że chcesz pomóc, myślę że za mało ludzi ma takie nastawienie jak Ty, a szkoda.
Jakiś wolonatriat w domu starców masz na myśli, czy może coś innego?
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam chce wam pomóc :)

przez comatom 02 lut 2013, 12:12
hej-u mnie tez pierwszy atak zaczal sie po alkoholu-było podobnie ...moze gorzej przez 3 miesiace nie zmruzylem oczu...itp-po 1,5 roku opanowalem to i zapomnialem wrocilem po jakims czasie do starych zwyczajow alkohol-kawa-panienki-czasem koka trawa-i wrocila suka nerwica po kilkunastu latach
i koniec z alkoh kawa i innymi uzywkami-biore tez paxtin i jak ty afobam w stanach paniki i lęku-i doszly inne problemy z firma - finansami---deprecha
ale walcze i pokonam ten syf-5tydzien bez alkoh a pilem codziennie prawie bania 123-dla rozrywki niby normalne funkcjonowanie niby
ciesze sie ze ci sie udalo-pewnie zazdroszcze-
pozdrawiam
comatom
Offline

Witam chce wam pomóc :)

przez ciacho7891 02 lut 2013, 12:38
Na wolontariat nie mam czasu bo generalnie ciągle pracuje. Ale mysle ze jakas rozmowa, pisanie na forum, na gg może coś da. Na to zawsze znajde czas nawet będąc w pracy. Sam wiem ile zwykla rozmowa czasami znaczy dla człowieka..

Kolego ja kawe odstawilem na amen. Alkohol 2 razy w miesiacu to jest max i po tem troche mnie trzesie ale wytrzymuje to. Wszelkie red bule i inne uzywki ktore przyspieszaja tetno i bicie serca niestety trzeba im powiedziec dowidzenia. Głowa do góry raz juz to pokonales zrobisz to 2 i 3 :)

-- 02 lut 2013, 11:42 --

*Monika*, wiadomo, że leki też muszą być, ale czasami jak wlece na forum i co niektórych "podniose" żeby szli i walczyli dalej to nic sie nie stanie, a przy okazji moze fajnych ludzi poznam :)

-- 02 lut 2013, 11:45 --

comatom, podoba mi sie twoje podejscie pokonam ten syf. Wiadomo ze pokonasz. I czekam a z mi napiszesz ze jest juz spoko :) Dasz rade twardziel jestes 2 raz brac byka za rogi;]
ciacho7891
Offline

Witam chce wam pomóc :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 lut 2013, 19:08
ciacho7891, czytałeś i orientowałeś się w temacie skłonności do hipochondrii?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam chce wam pomóc :)

przez ciacho7891 02 lut 2013, 21:12
*Monika*, jeszcze nie zaraz sie zapoznam z tematem o co lota;]



Hipochondria (zaburzenie hipochondryczne) - zaburzenie somatoformiczne, którego dominującą cechą jest stałe nieuzasadnione przekonanie o istnieniu przynajmniej jednej poważnej, postępującej choroby somatycznej.
Osoba cierpiąca na hipochondrię ujawnia uporczywe skargi somatyczne lub stale skupia uwagę na ich fizycznej naturze. Normalne czy banalne doznania lub przejawy są często interpretowane jako nienormalne i świadczące o chorobie, a uwaga skupiona jest zwykle na jednym czy dwóch narządach albo układach ciała[1].
Hipochondria często występuje w depresji lub towarzyszy jej lęk[2].
Przyczyną powstawania zaburzenia jest egocentryczna lub narcystyczna orientacja. Historia dzieciństwa[3] jest bogata w doświadczenia urazów psychicznych, łącznie z przemocą i nadużyciami seksualnymi.

Czyli co jest to wmawianie sobie choroby?
ciacho7891
Offline

Witam chce wam pomóc :)

Avatar użytkownika
przez kaja123 02 lut 2013, 23:11
Nie potrzeba lekarzy i leków sami możecie sobie poradzić z tym :)

ciacho7891, :mrgreen: że też Cie wcześniej nie poznałam eh ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Witam chce wam pomóc :)

przez ciacho7891 02 lut 2013, 23:15
Hahah przestan. Ja jestem tylko zwykłym szarym kolejarzem,który też przeszedł przez to piekło. Mam mape poprostu i chce żeby inni spróbowali przejść tą droge bo myśle że uda im sie dojść do celu, w sumie nie myśle a wiem to :);]
ciacho7891
Offline

Witam chce wam pomóc :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 lut 2013, 23:18
ciacho7891 napisał(a):Czyli co jest to wmawianie sobie choroby?

Dlaczego zaraz wmawianie.

Hipochondria może być rozpatrywana w kategoriach trudności i jest zaburzeniem.
Dlatego czasem ciężko jest pomóc sobie samemu z uwagi na brak obiektywnego spojrzenia względem siebie i wtedy wskazana jest psychoterapia.
Autoterapia, jak najbardziej wskazana, ale w formie wspomagania siebie.
Natomiast to terapeuta prowadzi terapię.
Może, żeby "choroba" nie wracała, albo, żebyś wiedział jak z nią żyć zapiszesz się na psychoterapię? :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam chce wam pomóc :)

przez ciacho7891 02 lut 2013, 23:20
Spoko nie znam sie na tym:) Nie potrzebuje tych terapi. Poradziłem sobie:) A jak wróci to bede walczył mam na tą chorobę za przeproszeniem wyjeb@#$$ :) I tego sie trzymam;]
Ostatnio edytowano 02 lut 2013, 23:22 przez ciacho7891, łącznie edytowano 1 raz
ciacho7891
Offline

Witam chce wam pomóc :)

Avatar użytkownika
przez kaja123 02 lut 2013, 23:21
ciacho7891, ile czasu zajęło Ci samouzdrawianie?Kiedy do tego doszedłeś tydzien temu albo miesiąc ...?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Witam chce wam pomóc :)

przez ciacho7891 02 lut 2013, 23:24
Ponad pół roku nerwica a Natrętne myśli wracały co 3 tyg co 2tyg. i za kazdym razem tydzień im poswięcałem, żeby je zadusić. Do zdrowia doszedłem pół roku temu czuje sie zdrowy na 98% bo po alkoholu mnie trzesie lekko, a raczej próbuje. Za chorobe wziołem sie 3 tyg po 1 ataku.
ciacho7891
Offline

Witam chce wam pomóc :)

Avatar użytkownika
przez kaja123 02 lut 2013, 23:26
ciacho7891, no to opisz te innowacje podziel się jak to zrobiłeś bez terapii i leków. Podaj jakis przykład może? Jestem bardzo ciekawa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do