Witam wszystkich :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam wszystkich :)

Avatar użytkownika
przez Iruś:) 06 sty 2013, 12:42
i pozdrawiam serdecznie.
na forum zagladalam wiele razy ale udzialu nie bralam.co mnie sklonilo??
z nerwica borykam sie od 15 lat z mniejszym lub wiekszym skutkiem,przewaznie sama.Nie mam nikogo z kim mogla bym otwarcie porozmawiac o swoich problemach i kto by mogl mnie zrozumiec wiec to byl glowny powod zeby sie tu zarejstrowac i pierwszy krok do powaznych zmian ktore chcialabym przejsc,poniewaz nerwica odbiera mi wszystko co kocham.
mam dom,meza,kochane dzieci,prace.wszystko niby powinno byc ok,ale nie jest....problem tkwi we mnie.to ja mam problemy z ktorych nie moge wyjsc.problemy ze soba.i nie wiara ze moze byc lepiej.
chodze od lekarza do lekarza,probuje opowiadac o swoich dolegliwosciach ale slysze tylko ze jest wszystko ok i ze mam sie wziasc w garsc.no tak tylko jak?
bylam 2 razy u psychiatry ale zrezygnowalam poniewaz wizyty u niego polegaly tylko na wypisaniu recepty na lek i na niczym innym.przeszlam 2 kuracje 6 - cio miesieczne z lekiem,nie powiem bylo calkiem,ale to chyba nie o to chodzi zeby byly to tylko leki,
probuje sama z ksiazkami cos zmienic ale moja nerwica jest zbyt duza i zabardzo sie zadomowila u mnie zeby odpuscila.
moja przyjaciolka jest okrutna.zwala mnie z nog roznymi atakami paniki nawet w pracy i ciaglym zlym samopoczuciem,kolatanie serca,szybki puls,roznego radzaju bole w klatce piersiowej itp.nie pamietam dnia zebym czula sie dobrze.faszerowalam sie lekami ziolowymi i czasem bralam Afobam przepisany przed dr.rodzinna.najlepszym lekarstwem byl alkochol.bo po nim czulam sie rozluzniona i nic mi nie dolegalo.pilam nawet sama,po kryjomu.niestety w polaczeniu z mieszanka lekowa odbilo sie to na mojej trzustce.jestem po ostrym jej zapaleniu.i teraz to juz zupelnie nie moge sie pozbierac,czuje ciagly bol w klatce piersiowej i ponizej,mam wrazenie ze jeszcze cos inne mi dolega,choc zapalenie przeszlam 2 miesiace temu,wyniki mam dobre i moj lekarz mowi ze juz nic zlego nie powinno sie dziac.ale dla mnie to nie wystarcza,przeciez czuje bol.z lekami musze teraz bardziej uwazac-najlepiej wcale nie brac nic.no tak,tylko jak przetrwac kiedy lęki nie daja zyc??poza tym jestem straszna pesymistka,tak mowi moj maz,ale jak byc optymista kiedy ciagle mi cos dolega i ciagle czuje sie zle,wydaje mi sie ze wszystko robie zle,ze nie potrafie prowadzic domu - o czym ciagle mowi moja mama,ze jestem zla matka,ze nie potrafie ulozyc sobie planu dnia,zyje ciagle w stresie i dobijajacymi myslami ze cos mi jest innego niz tylko nerwica.mam ataki,ktore przechodza,czasem laduje na pogotowiu,tam okazuje sie ze nic mi nie jest,ze to tylko lęk,wtedy troche sie uspakajam ale to za malo zeby uwierzyc ze tak jest,ide spac i zaczyna sie nowy dzien i znowu to samo,wstaje i zastanawiam sie ile razy dam za wygrana nerwicy??chcialabym wstac rano i powiedziec:dosc,dzis ja wygram!!ale niestety jest dobrze poki nie odezwa sie jakies dolegliwosci somatyczne,bol glowy,kolatanie serca badz jeszcze cos podobnego,wtedy poprostu sie nakrecam i nerwica jest znow gora....i tak w kolko.nie znalazlam jeszcze w sobie sposobu na zatrzymanie atakow choc probowalam wielu rzeczy(sport,mysli optymistyczne,odwracanie uwagi od napadow ataku itp.).nie wiem co dalej bedzie,wiem tylko ze musze jakos z tym skonczyc bo dluzej nie wytrzymam.mam nadzieje z na forum znajde dobre rady i nie tylko.wiem ze musze uwierzyc w siebie....wiem,ale jak?wiem rowniez ze musze byc cierpliwa i wytrwala,wiem.i wiem ze to ze sie troche rozpisalam juz mi troche pomoglo,bo nie trzymam juz w sobie tego czego nie rozumieja moi bliscy.mysle ze tu znajde zrozumienie i pomoc.Z gory dziekuje :D
"życie jest piękne,trzeba tylko umieć je dostrzec"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:53
Lokalizacja
19 km od Olsztyna

Witam wszystkich :)

Avatar użytkownika
przez kaja123 06 sty 2013, 12:49
Iruś:), Witaj, masz klasyczne objawy i klasycznie sobie z nimi radzisz po swojemu ze skutkiem nienajlepszym co większość z nas już przeszła a i spora część jeszcze przechodzi. Ciało masz zdrowe to już wiesz z zapewnień lekarzy. Najwyższy czas zacząć leczyć psychikę i iść do psychoterapeuty. Leki tylko wspomagają na początku ale nie usuwają przyczyny, która tkwi gdzieś głęboko w Tobie. Do dzieła :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Witam wszystkich :)

Avatar użytkownika
przez kryty_k 06 sty 2013, 12:52
Witaj serdecznie. Zapraszam do pisania na forum :)
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam wszystkich :)

przez vifi 06 sty 2013, 12:53
Myślałaś o psychoterapii? Same leki też mogą trochę pomóc (zmniejszyć objawy), zrezygnowałaś z nich? Trudno nerwicę wyleczyć samemu. To trochę jak samemu się zoperować, ale wiedza o tym zaburzeniu na pewno może pomóc. Czytałaś Poradnik dla chorych cierpiących na zespół natręctw dr-a Żerdzińskiego?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Witam wszystkich :)

Avatar użytkownika
przez Iruś:) 06 sty 2013, 13:34
dzieki za szybki odzew,tak macie duzo racji i ja o tym wiem.psychoterapia,owszem chcialabym pojsc ale ten psychiatra u ktorego bylam niestety leczyl mnie samymi lekami i nie kierowal na psychoterapie.teraz mocno sie zastanawiam nad ponownym zapisaniem sie do psychiatry ale w innym miejscu niz bylam,pewnie poczekam sobie na wizyte ale trudno,musze cos z tym zrobic bo naprawde jestem u kresu sil.od kilku dni sciska mnie w dolku i nie moge sie pozbyc tego uczucia.dzis mojej corci wyprawiam urodziny,na 14.00 przychodza goscie a ja nie moge sie zebrac do przygotowania gosciny. jestem cala rozdygotana i nie wiem jak sie tego pozbyc,znowu Afobam....
vifi jaki jest tytul tej ksiazki??
"życie jest piękne,trzeba tylko umieć je dostrzec"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:53
Lokalizacja
19 km od Olsztyna

Witam wszystkich :)

przez vifi 06 sty 2013, 15:45
"Poradnik dla chorych na zespół natręctw" (mogłem to od razu ująć w cudzysłów). Jest dostępna na stronie http://www.centrumpsychiatrii.eu/aktualnosci.php
(na samym dole).
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Witam wszystkich :)

Avatar użytkownika
przez Iruś:) 06 sty 2013, 20:59
vifi bardzo dziekuje za wskazówke,na pewno siegne do tego poradnika.
niestety musialam zazyc Afobam,inaczej chyba nie dala bym rady :( ,objawy minely juz po 30 min potem juz nie mialam czasu o nich myslec,wszystko sie udalo,goscie zadowoleni corcia tez,jednego nie rozumiem,sa objawy ktore rzucaja czlowieka na ziemie,przydeptuja tak ze brakuje tchu,czlowiek czuje sie jakby na cialo usiadl slon i zapomnial wstac.....w jednej minucie jest tysiace mysli ktore rujnuja nasza osobowosc,jest zle,tak zle ze nie mozemy sie z tego otrzasnac,jak slabe jest cialo ze poddaje sie umyslowi,a jak potezny jest umysl ze z naszym cialem moze zrobic wszystko.a jedna mala tableteczka w ciagu niespelna godzinki przywraca radosc i chec do zycia.czlowiek ma sile i nie straszne jest juz nic,mam wrazenie że ze wszystkim mozna sobie poradzic....chce mi sie tanczyc i spiewac.jak zatrzymac to na dluzej bez tej malej tableteczki???Afobam nie biare na stale ale mam go zawsze przy sobie,dzis od 3 miesiecy wzielam go po raz pierwszy....dlatego ze nie bylam w stanie opanowac lękow.taki dzien jak dzis przekonal mnie po raz kolejny ze to co sie ze mna dzieje to umysl,nie cialo....
pozdrawiam.
"życie jest piękne,trzeba tylko umieć je dostrzec"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:53
Lokalizacja
19 km od Olsztyna

Witam wszystkich :)

przez Bianka78 06 sty 2013, 22:14
Cześć Iruś. Napisałam do Ciebie na pw.
Bianka78
Offline

Witam wszystkich :)

Avatar użytkownika
przez Iruś:) 06 sty 2013, 23:22
witaj Bianka78 - odpowiedzialam :D
"życie jest piękne,trzeba tylko umieć je dostrzec"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:53
Lokalizacja
19 km od Olsztyna

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do