Witam wszystkich !

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam wszystkich !

przez Miniminio 30 gru 2012, 23:57
Nazywam się Artur , mam 22 lata , studiuję ekonomię na IV roku. Moj problem polega na tym ,ze do niedawna byłem pełen energii, nie odkładałem niczego na ostatnią chwilę , starałem się większość robić regularnie. Dziś potrafię spędzać całe dnie przed telewizorem i komputerem , gdzie wczesniej poświęcałem temu 20 minut dziennie. Czuję się niedowartościowany , niespełniony , że nic w życiu nie osiągnę. Moim hobby była motoryzacja , gdzie nawet zwykłe sprzątanie samochodu sprawiało mi przyjemność. Teraz moze stać brudny czy nawet zepsuty i nie zrobi to na mnie wrażenia. Zwykle czynnosci takie jak zapamietanie , gdzie polozylem klucze , telefon sprawiają mi trudność. Nie wspomnę o nauce , gdy staram się uczyc godzinami i tak nic z tego nie potrafie wywnioskować. Gdy rozmawiam ze znajomymi , czasami nie mam pojęcia o czym do mnie mowią ; zwracają mi uwage ,ze sie zmienilem i maja mnie za strasznego kretyna. Wczesniej studiowalem w Rzeszowie , a na magisterke postanowilem przeniesc sie do Warszawy , gdzie jest moze inne tempo życia i to mialo na to trochę wpływ , jestem sentymentalista , przywiazauje sie do miejsc i do niektorych ludzi , chcialbym ich miec blisko siebie ale tak sie nie da. . . Często kłocę sie z rodzicami nawet przez telefon , juz nie wspomnę o tym jak ich odwiedzam , gdy proszą mnie o małą pomoc np : o wyniesienie prania do suszarni , odruchowo wybucham krzykiem ,ze zawracają mi głowę , przez to czują ,ze nie mam do nich szacunku. Często potrafią mnie zdenerować blahe rzeczy. Z innej perspektywy u mnie w rodzinie nigdy nie mowiono ,ze kogos sie kocha , rodzice zawsze wysmiewali ten temat , "tylko milosci im w glowie" , bardzo mi tego brakuje , bo gdy słucham znajomych jak rozmawiaja z rodzina i mowia sobie ,ze tesknia nie moga sie ich doczekac. Nie lubię jak inni mowia mi o swoich problemach bo ja nie wiem co mam im poradzić chociaz mimo wszystko lubie sie czuc przydatny. Brakuje mi prawdziwego przyjaciela , ktoremu moge powiedziec wszystko , ktory mnie wesprze i doradzi. Brakuje mi bliskiej osoby z ktora moge spedzic kazda wolna chwile i sie do niej przytulic. Często gdy przypomne sobie cos o czym staram sie zapomniec albo ma miec miejsce boli mnie brzuch. Gdy miewam problemy lubie się napić i zapomnieć o tym wszystkim , przynajmniej spię spokojnie. Staram się ogarnąć , irytuje mnie strasznie moje roztargnienie , nie wiem co mam ze sobą zrobić , czuję ze marnuje swoje zycie. . . Tak naprawdę nie mam się komu wyżalić , czasami wolę porozmawiać z obcymi ludzmi , niż ktorych znam bo podchodzą obiektywnie do sprawy.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 gru 2012, 23:08
Lokalizacja
Zamość / Warszawa

Witam wszystkich !

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 gru 2012, 12:02
Miniminio, witam na forum kolegę po fachu ;) Może to po prostu spadek formy,który został jeszcze spotęgowany zmianą miasta i uczelni?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam wszystkich !

Avatar użytkownika
przez kryty_k 01 sty 2013, 14:21
Witaj Miniminio,

Wydaje mi się, że na forum znajdziesz po części to, czego potrzebujesz - możliwość powiedzenia co na duszy leży - czy to publicznie, czy wiadomościach prywatnych - najlepsze jest tutaj to, że zamiast z "jesteś kretynem" spotkasz się ze zrozumieniem :)
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam wszystkich !

Avatar użytkownika
przez coccinella 01 sty 2013, 15:10
Witaj Artur,

Pamiętasz moment, w którym to wszystko zaczęło się zmieniać? Kiedy nagle zabrakło Ci energii, kiedy poczułeś się gorzej? Czy miało to związek po przeniesieniu do Warszawy czy jeszcze będąc w Twoich rodzinnych stronach? Być może ogromny wpływ na Twoje pogorszenie miała właśnie zmiana miejsca zamieszkania. Może rozczarowałeś się? Może inaczej sobie to wyobrażałeś? Może czujesz się tutaj jeszcze bardziej samotny? Warto byłoby przyjrzeć się temu, w którym momencie nastąpiły zmiany. Jeśli czujesz, że sobie nie radzisz, to może pomyśl o terapii?
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do