czy jest nadzieja na lepsze jutro?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

przez miodusia 18 lis 2012, 10:37
Staram się przestrzegac przykazania i modlic się bo myslę ze tam na górze moze ktos mnie wysłucha.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 lis 2012, 21:49

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

Avatar użytkownika
przez marcin1 18 lis 2012, 14:37
A tam na górze nikogo nie ma, nie wierz w jakieś mistyfikacje
tylko zacznij wierzyć w siebie i licz tylko na siebie
bo nic nie robienie i wiara ze bóg ci pomoże
to sobie dłuugo poczekasz, bo taki dzień nie nadejdzie

Wiara w boga jakiegokolwiek w jakiejkolwiek religii
to marnowanie wiary idzie to w powietrze,
choć wiem że ciężko to zrozumieć w świecie
gdzie każdy zastraszony wierzy w jakiegoś boga.
a zamiast się modlić, zaczęła byś działać,
zrobiła bilans ze swojego życia, na zasadzie
co ci nie wyszło, co wyszło o ile było to lepsze
a to co nie wyszło czemu było złe lub "nie fajne".
a na końcu napisz co chciała byś zmienić i dla czego.
po czym wsadź tą kartę gdzieś do szuflady
i zacznij działać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
15 lis 2012, 18:52

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

przez miodusia 18 lis 2012, 20:27
Myślisz ze siedzę z załozonymi rękoma i czekam na cud?Staram się iść do przodu tylko to wygląda tak że jak wychodzę na prostą to los daje mi w kość i znowu się załamuję
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 lis 2012, 21:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 lis 2012, 20:32
miodusia, co z tego, ze starasz sie isc do przodu jak ciagniesz caly bagaz na plecach za soba. MIalas ciezkie doswiadczenia i w ogole bez pomocy i psychoterapii nie wyobrazam sobie zebys mogla cos zmienic sama. Nie dziw sie wiec , ze spotyka Cie nastepna trauma
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

Avatar użytkownika
przez marcin1 18 lis 2012, 20:38
miodusia napisał(a):Myślisz ze siedzę z załozonymi rękoma i czekam na cud?Staram się iść do przodu tylko to wygląda tak że jak wychodzę na prostą to los daje mi w kość i znowu się załamuję


A powinno cię to wzmacniać, a nie osłabiać a tak w ogóle jak byś powiedziała
konkret jakiś to łatwiej znaleźć rozwiązanie, bo takie gdybanie o
wszystkim i o niczym nie jest za łatwe, bo ty wiesz o czym
mówisz a ja nie wiem do czego mam sie odnieść.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
15 lis 2012, 18:52

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

przez miodusia 18 lis 2012, 21:07
A moze ciąży na mnie jakieś fatum zła?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 lis 2012, 21:49

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 lis 2012, 21:09
miodusia, zadne fatum...nieprzepracowana przeszlosc Ci ciazy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

przez ala1983 18 lis 2012, 21:56
tam na górze nikogo nie ma

juzef95, Koles, wez daruj sobie. Akurat Ty wiesz najlepiej kto tam jest a kogo nie ma. :silence:

miodusia, Posluchaj Candy14, terapia bedzie Ci pomocna.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

Avatar użytkownika
przez Michuj 18 lis 2012, 22:58
ala1983 napisał(a):
tam na górze nikogo nie ma

juzef95, Koles, wez daruj sobie. Akurat Ty wiesz najlepiej kto tam jest a kogo nie ma. :silence:


Nie no, oczywiście że coś tam jest. :lol:
Jeśli nawet jest, to pewnie codziennie dziękujesz za wpieprzanie psychotropków, uzależnienie od benzo, lęki, depreche i wiele innych gratisów.
Co ciekawe, mały móżdżek i tak będzie za to wszystko wdzięczny i modlił się. :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

przez vifi 19 lis 2012, 00:41
Nie zaczynajmy tu nowej kłótni o religii. Chyba nie tego potrzebowała autorka: pytania o religię i jej wyśmiania i zrobienia z niej przyczyny problemów.
miodusia, Iść do psychologa to nie jest jakieś nie wiadomo co, mimo że wielu osobom się tak wydaje. Mówisz o spadku nastroju. Z tego co piszesz nie masz jakiś bliskich przyjaciół i rodziny. Wydaje się że oczekujesz jakiegoś wsparcia czy akceptacji od otoczenia, ale go nie dostajesz i jesteś tym zfrustrowana. Tak się może rodzić chora szlachetność i coraz większy dół.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

przez Rafka 19 lis 2012, 18:37
Michuj, mi tam z psychotropami i modlitwa dobrze jest :D
Rafka
Offline

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

przez miodusia 19 lis 2012, 20:29
Mnie modlitwa uspokaja i wycisza wewnętrznie,jak nie mam komu się wypłakać to płaczę klęcząc to taki rodzaj modlitwy.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 lis 2012, 21:49

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

Avatar użytkownika
przez marcin1 20 lis 2012, 11:28
Idz do klubu, poznasz nowych ludzi, zabawisz sie i nawet nie bedziesz miala czasu na smutki czy jakies modlitwy. A ten cytat wez sobie do serca:
" Nie możesz? Nie warto? Czy nie chcesz? Obraza.
W ten spobób myśleć, taki stan to deprsja z pętlą na szyi
chciałbyś zeskoczyć z krzesła. Po co tu presja, nie poddawaj się nigdy,
chodź w plecach widły, wybierz modlitwy ja stawiam na rozum zimną
krew stop emocjom nawet jeśli jest kurewskie masz ode mnie dłoń pomocną"

Lepiej przeczytaj to kilka razy zeby zrozumiec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
15 lis 2012, 18:52

czy jest nadzieja na lepsze jutro?

przez miodusia 20 lis 2012, 15:17
Dzięki za wsparcie,czasami dobre słowo pomaga,wtedy czuje się że nie jestem sama.A co do wychodzenia z domu to mieszkam w tak malym mieście że naprawdę nie ma gdzie póiść.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 lis 2012, 21:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do