Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez bedzie.dobrze 10 paź 2012, 13:58
Neniadt, to by to rozwijalo sie z czasem, a nie pojawiło sie nagle w jednej chwili. Decyzja o rozstaniu nie jest decyzja podjeta nagle...zazwyczaj sie dluuugo mysli, rozwaza itd. A tu pojawila sie za przeproszeniem mysl z dupy wzieta ' a co jesli przestane go kochac' i od razu pojawił sie lęk, ścisk w dołku, bezsennosc itd itd...to typowe dla nerwicy. Moja rada..nie walcz z tymi myslami, niech sobie beda..to tylko mysli..widzisz,ze Twoje odczucia sa inne..KOCHASZ SWOJEGO CHLOPAKA:)
bedzie.dobrze
Offline

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez Neniadt 10 paź 2012, 18:57
Tylko, widzisz, ja razem z tymi myślami zrobiłam się oziębła emocjonalnie, nie wiem, jak to opisać. Mam takie strasznie dziwne uczucia, przytulam się, dajmy na to i rejestruję, czy mnie to uspokaja, czy nie. Do tego na przykład w nocy czuję wielki dyskomfort, kiedy wiem np., że śpi i że nie ma go ze mną świadomie, nie mogę mu powiedzieć, jak bardzo się boję. Takie dwa stany są jednocześnie, wycofanie emocjonalne i potrzeba zbliżenia fizycznego, ale to zbliżenie nie przynosi takiej ulgi, jakiej się spodziewam, tylko nasila myśli.

Byłam u psychiatry takiego uniwersyteckiego, przepisał mi Hydroksyzynę. Wyluzowałam się nieco na rozmowie, potem poszliśmy na spacer, było nieźle. Teraz wróciliśmy do domu i znowu się zaczyna. Jutro idę na normalną wizytę.

-- Śr paź 10, 2012 7:30 pm --

W ogóle, jest 19:25 i cała się trzęsę, wzięłabym Hydro, ale to chyba trochę za wcześnie.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 maja 2007, 13:55
Lokalizacja
Breslau

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez matysek25 10 paź 2012, 19:37
witam wszystkich od niedawna mam dziwno przypadlosc nerwice lekowa , na poczatku jak pewnie wszyscy zadawaliscie pytanie co mi jest bicie serca ,otumanienie,zmeczenie itp bol w klatce piersiowej ,kolatanie serca ,leki przed soba i ze zaraz umre nawet jak wchodze po schodach bije mi strasznie serce nie przypominam sobie jak bylem zdrowy o takich myslach i o zainteresowaniu sie sercem pulsem itp a teraz jest odwrotnie zupelnie bylem u dwoch psychiatrow jeden przepisam mi coaxil 3 razy dzinie a drugi stwierdzil ze mozna i bez lekow sama terapia i taknia t naprawde nie wiem czy pakowac sie w leki czy walczyc z tym ale czasami jestem bezradny i slaby a nigdy taki nie bylem okaz zdrowia a w srodku potepiony ,najgorsze ze nikt tego nie rozumie tego bolacego cierpienia w srodku :( czy da sie zyc z ta chorba fukcjionowac
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
10 paź 2012, 19:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez bedzie.dobrze 10 paź 2012, 21:03
Neniadt, miałam tak samo..spokojnie to objaw nerwicowy..powtarzaj to sobie ciagle. Jesli cala sie trzesiesz wez ten lek na uspokojnie. Bedzie dobrze
bedzie.dobrze
Offline

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez Neniadt 11 paź 2012, 14:13
Staram się, ale to nie wychodzi. Ciągle myślę sobie, że moje wycofanie, że moje problemy z okazywaniem uczuć to znak tego, że go nie kocham i że go krzywdzę. Potrzebuję kogoś, kto będzie mną, wejdzie w moją głowę i powie mi, co ja w ogóle czuję. Jestem załamana.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 maja 2007, 13:55
Lokalizacja
Breslau

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

Avatar użytkownika
przez ana90 11 paź 2012, 15:48
A byłaś już dziś u lekarza?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 paź 2012, 17:47
Lokalizacja
wwa

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

Avatar użytkownika
przez omeeena 11 paź 2012, 16:31
matysek25, mi Coaxil nie pomaga. A wręcz chyba odwrotnie. Bo wcześniej napady miewałam, a teraz codziennie pół dnia umieram.
Jeśli masz epizodyczne jazdy, na Twoim miejscu spróbowałabym zacząć od doraźnych. Lata temu tak właśnie i szybko wyszłam z choroby.
Ale oczywiście nie jestem lekarzem....
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez Neniadt 11 paź 2012, 19:16
Byłam, dostałam Trittico i sertralinę, tylko jakoś nie ogarnęłam, czy mam brać Trittico cały czas z sertaliną, czy tylko przez kilka dni to pierwsze, a potem drugie.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 maja 2007, 13:55
Lokalizacja
Breslau

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez bedzie.dobrze 11 paź 2012, 20:27
pewnie razem
bedzie.dobrze
Offline

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez Neniadt 12 paź 2012, 08:53
Pewnie razem, ale boję się taką decyzję podjąć sama. Dawkowanie wygląda tak: Trittico 150, 3 dni po 1/3 tabletki, potem 2/3 tabl. na 1-2 godz. przed snem. Po 3 dniach sertralina rano, 2 dni 1/2 tabl (25mg), potem całą tabletkę (50mg). Byłam prywatnie u lekarza, a Pani Doktor przyjmuje co czwartek, w innej przychodni mogłabym próbować ją dorwać najwcześniej we wtorek. Napisałam mejla do przychodni, aby się z nią skontaktowali, może mi odpiszą. Mam nadzieję, że mi odpiszą.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
19 maja 2007, 13:55
Lokalizacja
Breslau

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez bedzie.dobrze 12 paź 2012, 09:58
no ale przeciez wiesz jakie jest dawkowanie..lekarka Ci nie powiedziała?
bedzie.dobrze
Offline

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez bedzie.dobrze 14 paź 2012, 14:26
dziś troche gorzej ze mna..znow sie obudzilam z lękiem " a co jak nie kocham naprawde..itd" i zauwazylam,ze to u mnie wiaże sie tlumieniem zlosci..ostatnio moj Mąż denerwowal mnie swoim zachowaniem..nic mu jednak nie powiedziałam...no i dzis bum..znow lęk i natretne mysli. Przeprowadzilam rozmowe z Nim..powiedziałam co mnie denerwuje, jakie mam potrzeby itd..i chyba czuje sie troche lepiej
bedzie.dobrze
Offline

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez bedzie.dobrze 14 paź 2012, 16:29
ja w sumie staram sie mowic wszystko mojemu Mężowi..o moich lękach, smutkach, pragnieniach. Poprosilam Go tez, zeby sam mi mowil o swoich emocjach i potrzebach. Dopiero sie ucze okazywania zlosci i smutku..łatwo nie jest:D. Juz jestem zmeczona ta nerwica..tak dlugo mi towarzyszy. Tesknie za czasami, kiedy beztrosko umiałam sie zrelaksowac....pewnie znow tak bedzie..ale za jakis czas..z wiekiem robie sie coraz mniej cierpliwa haha
bedzie.dobrze
Offline

Nie mam - ani pojęcia, co mi jest, ani siły

przez bedzie.dobrze 14 paź 2012, 17:08
moj Mąż mnie bardzo wspiera..to wspaniały Facet .. dlatego bardzo mi ciezko, kiedy mam natretne mysli odnosnie Jego osoby..ech. Ale to tylko mysli..nerwica..natrectwo:) tydzien temu bałam sie,ze moge zostac pedofilka hehe dwa tygodnie temu jeszcze cos innego...ot taki kaprysny mózg
bedzie.dobrze
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do