Cześć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć

przez Makabra 02 paź 2012, 20:14
Nie wiem od czego zacząć, więc może po prostu przedstawię moją historię od początku. Od pierwszej klasy gimnazjum (teraz chodze do I liceum) byłam gnębiona w szkole przez rówieśników. Próbowałam różnymi sposobami się od tego uwolnić, ale nie dało rady. Okropnie bałam się szkoły. Pod koniec pierwszego semestru II klasy gimnazjum próbowałam popełnić samobójstwo. Niestety mi nie wyszło... Do końca gimnazjum miałam nauczanie indywidualne. Teraz przyszła kolej na liceum. Zaczęłam chodzić normalnie do szkoły. To jest dla mnie koszmar. Codzienne wymioty w szkole, trzęsące i pocące się ręce, ciągły strach itp.. Nie wytrzymuję już tego. Coraz bardziej zastanawiam się nad kolejną "próbą S", tym razem skuteczną. Praktycznie ciągle o tym myślę, zastanawiam się jak to zrobić. Żałuję, że wtedy mi nie wyszło... Najchętniej położyłabym się spać, a rano po prostu nie obudziła. Mam już dosyć udawania uśmiechu i duszenia tego wszystkiego w sobie, nawet nie mam z kim o tym szczerze porozmawiać.
Makabra
Offline

Cześć

Avatar użytkownika
przez hooain 02 paź 2012, 20:30
Nie czekaj na samoistne rozwiązanie się sprawy, nie pozwalaj też myślom żeby przekształciły się w czyny, bo szkoła to tylko jeden z wielu elementów życia, które stoi przed Tobą otworem. Nie pozwól, żeby echo problemów z przeszłości zadecydowało o twoim życiu. Nie musisz tego dusić, od tego są emocje by je uzewnętrzniać. Zawsze są jakieś osoby, które czekają na rozmowę i oferują pomoc. Szkolny pedagog, wychowawca, psycholog?
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

Cześć

przez Makabra 02 paź 2012, 20:50
O szkolnej pedagog szkoda mówić, ta kobieta nie nadaje się do tego zawodu i nie lubię jej z wzajemnością. Wychowawczyni nie znam za bardzo, może 2 razy z nią rozmawiałam i to była raczej tylko wymiana dwóch zdań. Niestety przerwałam wizyty u pani psycholog i psychiatry, ponieważ wydawało mi się, że już wszystko jest ok. Rozmawiałam z mamą i zgodziła się na wizytę u psychiatry do której kiedyś chodziłam, ale będzie to możliwe dopiero za minimum 3 tygodnie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nikt mnie nie rozumie, nawet moja rodzina :(
Makabra
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć

Avatar użytkownika
przez hooain 02 paź 2012, 21:05
Do rozpoczęcia i częstej rozmowy z rodziną o swoich problemach będziesz niestety zobowiązana, chociażby z powodu myśli samobójczych. Myślę, że mama już Cię w pewien sposób rozumie skoro korzystałaś z porad psychologa i psychiatry i zgodziła sie na kolejną wizytę. Jest tutaj wiele ludzi, którzy przeżywają podobne rzeczy, w tym ja. Grunt to jakoś dotrybić te trzy tygodnie. Najgorzej jest przerwać terapię, bo z reguły dobre samopoczucie jest tylko iluzją, która pryska przy odpowiednio mocnym bodźcu. Ważne jest żeby efekt się utrzymywał, a na to nie ma innej recepty jak systematyczność. Trzymaj kontakt z mamą, opisuj jej dokładnie to co przeżywasz, żeby jak najdokładniej zrozumiała nature twojego problemu.
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

Cześć

przez Makabra 02 paź 2012, 21:14
Moja mama nie wie dokładnie, co siedzi w mojej głowie. Wie tylko o tym, co dzieje ze mną w szkole. Zazwyczaj moja rozmowa z nią na ten temat kończy się kłótnią. Ona uważa, że wyjście do szkoły to dla mnie rozrywka. Fajna rozrywka z takimi "przebojami", nie? :/ Nie mam pojęcia, jak jutro tam wytrzymam :(
Makabra
Offline

Cześć

Avatar użytkownika
przez hooain 02 paź 2012, 21:45
Więc może najwyższy czas by się dowiedziała? Terapia razem z mamą nie jest złym pomysłem, jeśli w grę wchodzą kłótnie uniemożliwiające prowadzenie "normalnych" rozmów na ten temat. Może fachowe podejście do sprawy psychologa lub psychiatry uświadomi Wam, że o wiele prościej jest pokonywać problemy razem i dojdziecie w ten sposób do względnego porozumienia. Wytrzymałaś miesiąc to wytrzymasz też jutro, spróbuj skoncentrować się maksymalnie na nauce, by zająć czymś myśli. Pozdrawiam
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

Cześć

przez Makabra 02 paź 2012, 22:42
Mocno naciągany miesiąc.
Boję się jej o tym powiedzieć. Już sobie wyobrażam tą wojnę. Mój płacz i jej zarzuty. Ona tego nie zrozumie. Gdy tylko jej o tym wspominam, to od razu się denerwuje.
Makabra
Offline

Cześć

Avatar użytkownika
przez hooain 03 paź 2012, 19:18
Dlatego przy następnej wizycie poproś psychiatrę o rozmowę z mamą.
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

Cześć

przez Makabra 03 paź 2012, 19:25
Nie wiem, czy to cokolwiek da...
Makabra
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do