Cześć.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Niktita 02 paź 2012, 18:12
hooain napisał(a):Forum odniosło się do tego co napisałeś, a przedstawiłeś niestety tylko pare strzępów, które każdy z nas zinterpretował jako standard ubrany w teksty typu: życie to bezsens, chce się zabić bo nie mam perspektyw etc. Reakcja w tym wypadku jest przewidywalna, sens to wyszukać plusy i uderzyć nimi jako odpowiedź łechtająca czyjeś smutne ego. Zrozumieliśmy Cię tak jak to opisałeś. W kolejnym poście luźny odbiór podpowiada, że czujesz się wyjątkowo przez swoje cierpiętnicze usposobienie, kreujesz siebie jako dekadencką osobliwość biernie walczącą w imię swoich szczeniackich przekonań. Subiektywna ocena, której nie powinieneś brać do siebie, bo mam zły dzień. Mówię szczeniacka, bo prawda jest taka że władza twoje wynurzenia, moje wynurzenia i nasze problemy ma w swoim tłustym władczym tyłku i czas sobie to uświadomić, wiec jakieś górnolotne pierdy opisujące uciemiężenie "psychicznej" jednostki w państwie są w pewien sposób wspomnieniem kochanego modnego romantyzmu. Narzekanie w tym przypadku jest próba ulżenia sobie w tym sajgonie, ale nic nie da. Leczenie nie daje efektów, bo może twój problem nie wiąże się tak drastycznie z psychą. Leczysz się a nie chcesz się leczyć, bo to Cię ogranicza. Więc gdzie sens? Może szukanie pomocy u tych, o których mówisz, że robią z ciebie marionetkę systemu i przesadna wrogość, która utrudnia bytowanie i jest pewnym paradoksem jest kolejnym, a może jedynym nieuświadomionym problemem? Idziesz do cyca matki, która karmi Cię trucizną. Świadomie ssiesz jakiś szajs, później stwierdzasz, że wszyscy chcą Cię wyujać. Teraz wszystko jest przyziemne.



Jak łatwo kogoś poniżać, prawda? Jak łatwo wywyższyć właśnie swoje ego stając się krytykiem? Nie masz pojęcia jakie są moje poglądy, a nazywasz je szczeniackie? Jesteś strasznym snobem. To jest twoje zdanie, że władza ma nas głęboko gdzieś. Dla odwetu mógłbym nazwać ten pogląd szczeniackim, lecz tego nie uczynię. Osoba niedojrzała widzi tylko białe i czarne barwy, dorosły zaś widzi je w różnych odcieniach szarości. Zgodzę się, że władza ma nas gdzieś w pewnych sprawach. Gdyby tak było jak twierdzisz, to nikt by się nie zainteresował mną i mógłbym pieprzyć swoje 3 po 3. Jednak ktoś uznał, że jestem szkodliwy społecznie i trzeba mnie "uformować" na nowo, ponieważ odbiegam od stałych schematów. Czytając twoją wypowiedz czuję atak na moją osobę, że jest mi źle. Przeszkadza Ci to? Myślałem, że to forum jest założone z myślą, by pomagać, nie równać z błotem innych użytkowników?
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Cześć.

Avatar użytkownika
przez hooain 02 paź 2012, 19:00
Słuchaj, moim celem nie było poniżenie Ciebie, ale uświadomienie Ci pewnej prawdy. Tak samo mogłabym Ci zarzucić, że uważasz, że potrzebuję dowartościowania się poprzez krytykę. Prawda jest zgoła inna - próbuję nakreślić schemat rozwiązania sytuacji w jak już mówiłam subiektywny sposób. Jestem tylko jednym z wielu atomów tej całej układanki, który kilkoma wysnutymi zaznaczam - przez niepoprawny umysł - zdaniami wywołał niepotrzebną spinę, będącą wynikiem nieprawidłowego i zbyt osobistego zinterpretowania ich przez Ciebie. Odnośnie twoich przekonań, przekonań powtarzam takich, jakoby władza była złem koniecznym ograniczającym człowieka, których to (poglądów) namiastkę ukazałeś w jednym z postów a które odebrałam na swój sposób, zaznaczyłam, że to moja osobista ocena, której, tu następuje cytat: nie powinieneś brać do siebie. Nie odpowiadam za to, że nie posłuchałeś. Próbowałam znaleźć alternatywne wytłumaczenie twoich problemów, które IMO oscylują wokół spraw bardziej społecznych i zahaczają o sposób identyfikacji swojej osoby w motłochu. Uderzyły mnie jedynie sprzeczności w twojej wypowiedzi. Nie patrz na to forum przez pryzmat mojej osoby. Nie chcę już insynuować tutaj pewnej analogii do postrzegania życia przez szkła drobnostek. Cóż no.. przeszkadza mi to, że jest Ci źle bo sens jest taki żeby było dobrze.
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

Cześć.

przez vifi 05 paź 2012, 23:47
Niktita, To brzmi jak jakaś mania prześladowcza. Kto chce ci wyprać mózg, albo zabrać prawo do buntowania się? Dziś masa ludzi przeciwko czemyś się buntuje. Ty też możesz i doświadczyłeś tej możliwości w sposób bardzo skrajny. Pewnie nie wspominałeś terapeutom o swoich podejrzeniach ani o tym że nie przyjmujesz leków. Nie wynaleziono jeszcze leków które "wysysają człowieczeństwo". Powinieneś powiedzieć lekarzowi o tym co przeżywasz i dalej podjąć leczenie. Wydaje się że nie jesteś teraz w stanie popatrzeć krytycznie na swoją sytuację i przemyślenia.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć.

przez kanapka_z_nutellą 06 paź 2012, 01:26
Też nie skończyłam studiów. Też informatyki. Też jestem śmieciem? A, też nie miałam nigdy dziewczyny. Także ja sobie nie pomyślałam "jak dobrze, że ja tak nie mam".
A tak już serio, jak widzisz są ludzie z podobnymi problemami. Nie pomaga Ci choćby sama świadomość tego?
Szpital, terapie, leki, a potem wypluwanie ich. Boisz się, że to Cię zmieni, utraty swojej "wyjątkowości"? Tak to odbieram. Jeżeli tak jest, to nawet poniekąd rozumiem.
Ja na Twoim miejscu spróbowałabym poukładać to logiczniej niż jest teraz. Bo chyba tak jak jest teraz, nie jest z korzyścią dla Ciebie.
Posty
46
Dołączył(a)
05 paź 2012, 23:47
Lokalizacja
wwa

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Niktita 06 paź 2012, 15:46
Moja lekarka doskonale wie o mojej manii prześladowczej, jednak nie jest ona wyssana z palca. Nawet w tej chwili jesteśmy inwigilowani. Każdy komputer jest monitorowany, każda rozmowa telefoniczna rejestrowana! Możecie mnie mieć za wariata, ale ja będę walczył. Podają mi leki przeciwpsychotyczne, dokładnie takie, które się podaje schizofrenikom. Problem w tym, że nie mam zdiagnozowanej schizofrenii. Na dodatek specjalnie mnie trują. W ciągu 3 miesięcy dziwnym trafem przechodziłem 2 razy grypę żołądkową, jedna po drugiej. Zbieg okoliczności?
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Cześć.

przez vifi 07 paź 2012, 00:35
Niktita, Ale jeśli nie bierzesz leków i się nie wyleczysz nie będziesz potrafił odróżnić rzeczywistych inwigilacji od twoich urojeń i będziesz prowadził samotną walkę przeciwko czemuś co najprawdopodobniej nie istnieje. Jeśli chcesz możesz zgłosić się do innego lekarza po poradę czy te leki rzeczywiście zostały ci nietrafnie przypisane. Przecież wiesz że jesteś chory, oni sobie nie wymyślili tej choroby. Twoje "wiedzenie lepiej" o tym że wszystko jest kontrolowane przez jakieś wyższe siły, a tylko ty je widzisz i nie dasz się oszukać jest charakterystyczne dla twojej choroby. Musisz się zdobyć na zaufanie dla drugiej osoby, choćby do lekarza i na ile potrafisz użyć logicznego myślenia, bardziej niż twoich rozchwianych uczuć. Widzisz że jak zostajesz sam z twoimi myślami to wymanewrowują cię do zaprzestania leczenia, a później może być coraz gorzej. Jesteś zapisany na terapię, czy bierzesz tylko leki?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do