Cześć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć

przez sabusiaczek87 14 wrz 2012, 18:53
Witam,
wiesz, że dla większości osób moje problemy mogą wydać się śmieszne, ale ja już nie mam siły z nimi walczyć. Wszystko co robię wydaje mi się beznadziejne. Kończę pisać pracę mgr. Bardzo zależało mi żeby była idealna, więc poprawiam każde zdanie po 100 razy, a właściwie poprawiałam, bo już nie mam siły. Jak tylko ją widzę to wpadam w histerię. I nie mogę już nic z nią zrobić. Więc potem jeszcze mówię sobie, że jestem głupia i leniwa, bo nie zajmuję się tym, co powinnam.
Tak jest ze wszystkim, co robię. Nigdy nie byłam zadowolona z tego co zrobiłam. Jak nawet się udało to od razu mówiłam sobie, że mogło być lepiej albo znajdywałam kolejny problem. Zwykła klasówka była koszmarem.
Nawet jak wiem, jak coś zrobić, to nie mam siły. A najbardziej się boję, że jak coś źle zrobię to już wszyscy będą o tym zawsze pamiętali. I choćbym do tej pory zrobiła wiele dobrych rzeczy to ta jedna wszystko przekreśli. Ostatnio, w związku z pracą mgr stwierdziłam, że mi gdzieś znajdą plagiat i moje życie się skończy. Albo, że jakiś przypis jest nie taki i wszystko jest nie tak.
Część osób mówi, że po prostu powinnam nad tym przysiąść i to zrobić. A na moje stwierdzenie, że nie mam siły uznaje, że to lenistwo. Zaczynam w to wierzyć, co mniej jeszcze bardziej dołuje.
Doszłam do wniosku, że chciałabym żeby to wszystko się skończyło. Tylko, że wszyscy uważają, że żartuję jak mówię o samobójstwie. A ja nie widzę żadnej przyszłośći. Mam wrażenie, że niedługo zostanę sama. A zabić bym się jednak nie umiała. Siedziałam kilka razy z nożem, ale nie byłam w stanie. Po tym stwierdziłam, że to jest jednak lenistwo, bo jak bym miała depresję to bym umiała się zabić.

Przepraszam za zaśmiecanie forum, chyba piszę nie w tym dziale co trzeba. ALe potrzebowałam o tym komuś gdzieś napisać, bo czuję, że zaraz zwariuję.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 wrz 2012, 18:40

Cześć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 wrz 2012, 19:12
sabusiaczek87, witaj na forum.Nie,niczego nie zaśmiecasz.Od tego to forum jest,żeby pisać o swoich problemach.Jesteś dla siebie bardzo surowa,trochę niczym jakiś bardzo wymagający i krytyczny rodzic.I moje pytanie brzmi:co Ci to daje?Pomaga?Jest konstruktywne?Pewna doza krytycyzmu jak najbardziej się przydaje,ale katowanie siebie(wybacz dosadne określenie) może wywołać odwrotny skutek.
Myślę,że brak zadowolenia z tego,co robisz,może być związany z niską samooceną.Z tego,co napisałaś wynika,że Twoje poczucie własnej wartości jest bardzo kruche...
Dążenie do perfekcji za wszelką cenę często nie daje wymiernych rezultatów.Niestety,najczęściej działa w odwrotną stronę-wykańczamy samych siebie katorżniczą pracą,zdolność nauki,koncentracji słabnie,psychika,organizm-nie wytrzymują obciążenia.Nie jesteś maszyną-potrzebujesz odpoczynku,zregenerowania sił.
To nieprawda,że gdybyś miala depresję,to potrafiłabyś się targnąć na własne życie,a w innym wypadku to nie depresja tylko lenistwo.Depresja to potęzny twór,który kryje się pod maskami zniekształcenia rzeczywistości.Samo myślenie o odebraniu sobie życia jest sygnałem,że coś jest bardzo nie w porządku.To już podstawa do tego,żeby zasięgnąć porady z zewnątrz...
Myślę,że jesteś przede wszystkim przemęczona.Nie widzę tutaj znamion lenistwa.Jeśli ten stan będzie się utrzymywał,to dobrze by było skorzystać z porady specjalisty.Bralaś to pod uwagę?

Pozdrawiam ciepło
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do