witam ponownie po dlugim milczeniu

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam ponownie po dlugim milczeniu

przez niesmiertelna 10 wrz 2012, 22:53
hej
kiedys juz tu bylam, tylko pod innym pseudonimem.... chyba nie chce do niego wrcac zeby nikt nie mogl mnie skojarzyc w koncu swiat jest maly
mam depresje, nerwice, lecze sie psychiatrycznie.... do tego jestem alkoholikiem. nie wiem co z soba zrobic. na mojej glowie jest tyle spraw i problemow nie mam sil by z tym walczyc. potrzebuje pomocy

-- 10 wrz 2012, 22:57 --

problem byl uz dwn temu kiedy bylam malym dzieckiem.... ciagle wagary alkohol bunty i te sprawy ale nie kierowal mna bunt tylko cos innego mianowicie moi rodzicie sytuacja w domu, nie jakas patologiczna bo nigy niczego nie brakowalo, ale jednak nie bylo milosci ani zrozumienia....., ja sama nie wiem co. potem zaszlamw ciaze i wszystko mialo sie ulozyc myslalam ze bedzie pieknie idealnie ale niestety moja krucha psychika nie zniosla zdrady meza z bliska przyjaciolka rozsypalam sie. bralam duzo lekow w ogromnych dawkch aby sie uratowac ale wkoncu sie udalo. ale wtedy znowu cos sie stalo zlego i moje zycie nagle okazalo sie bez sensu zyje w bezsensie i ciagle tylko pije.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 wrz 2012, 22:50

witam ponownie po dlugim milczeniu

Avatar użytkownika
przez Bluemood 10 wrz 2012, 23:38
Wydaje sie, ze wszystkich problemów nie rozwiążesz naraz i chyba dobrze byloby jakbys wyzanaczyła sobie jedna sprawe do uporządkowania. Jak się zrobi jedna rzecz, to pozniej ma się motywacje do dokonywania następnych zmian. Może warto zaczac od alkoholu. Zazwyczaj, poza krótkotrwała ulga przynosi tylko rzeczy/sytucje, które wzmacniania nerwice i depresje. Poza tym czlowiek, który pije traci wiare w siebie i nie dość, ze fizycznie "zdycha", to jeszcze dochodzi do tego poczucie winy/"kac moralany", że się pije. To w "Małym Ksieciu" Pijak powiedział, ze wstydzi się tego, że pije, a pije dlatego żeby zapomnieć, że się wstydzi :( W takim stanie trudno rozwiązywać inne problemy, wiec chyba to priorytet.
No i warto bys miala z kim pogadac, kto wesprze . Leczysz się psychiatrycznie, ale może warto pogadac z kimś od uzależnień. On może doradzi co dalej. Step by step :) Trzymam kciuki :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
26 cze 2012, 01:25

witam ponownie po dlugim milczeniu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 wrz 2012, 21:08
niesmiertelna, witaj.Myślałaś,żeby podjąć terapię?Można by przyjrzec się Twojemu wnętrzu z bliska i spróbować je poukładać.Wówczas można również stopniowo uodparniać się na ataki z zewnątrz,odzyskać równowagę.A myślę,że w tej chwili,to własnie równowaga jest Ci bardzo potrzebna...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

witam ponownie po dlugim milczeniu

przez bedzie.dobrze 18 wrz 2012, 13:29
Przede wszystkim pamietaj,ze nie jestes sama!!! Sa ludzie, ktorzy moga Ci pomoc!!! Pierwszy krok zrobiony-uświadomilas sobie,ze jest niedobrze z Toba, ze pijesz, ze jestes uzalezniona! Nie ma co czekac, bo problem bedzie sie tylko pogłebial. Twoj lekarz psychitara powinien Cie skierowac na terapie odwykowa. Nie wstydz sie mowic o swoim problemie, sama nie wygrasz z uzaleznieniem. Na terapi poczujesz sie lepiej, tam sa ludzie, ktorzy CHCA Cie wysluchac, ktorzy maja podobne problemy, sa dla siebie wsparciem. DZIAŁAJ! bedzie dobrze:)
bedzie.dobrze
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do