smierc kochanego

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

smierc kochanego

przez czarus 30 sie 2012, 14:44
mam 34lata,4dni temu dowiedzialam sie o smierci mojego kochanego MISKA.odszedl i zostawil mnie z 8letnia corka.....Nie moge sobie poradzic wiedzac ze jest tak daleko bo odebral sobie zycie w Angli.mielismy plany ale nie zdarzylam do niego, zostal tam sam bez pomocy ja juz nie daje rady ja tez umarlam co dalej jak zyc ....Bylismy raze 13lat bylo ok,gdy odjerzdrzal prosil o krzyz na droge .......dlaczego to tak boli mimo ze mam corke nie potrafie zycz i boje sie ze niezostawie go tam ,ze mosimy byc razem......pomocy
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 sie 2012, 14:20

smierc kochanego

przez andrzej83x 30 sie 2012, 15:09
Bardzo mi przykro z powodu śmierci ukochanego. Pierwsze dni, tygodnie miesiące są trudne. Jednak teraz dla Pani najważniejsza jest córka. Owoc Waszej miłości i to o Niej powinna Pani myśleć, być dla Niej silną, żeby mogła spokojnie rosnąć i się rozwijać. Czy ukochany zostawił jakiś list wyjaśniający, co go skłoniło do takiego kroku ?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
24 sie 2012, 14:42

smierc kochanego

przez Saraid 30 sie 2012, 15:53
Mnie tez jest przykro z powodu tego co Cie spotkało,mam za soba
podobne doswiadczenie.Boli długo bolało ja dwa lata sie nie moglam otrzasnac.Ty chodzisz na jakas terapie?masz wsparcie w najblizszych? Bo to bardzo wazne
bys teraz nie była sama i miala wsparcie takze specjalisty.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

smierc kochanego

przez Variable 30 sie 2012, 16:41
To bardzo smutne, wspólczuje. Niestety nie ma recepty na to jak szybko poradzić sobie ze stratą. Na to potrzeba czasu, musisz przeżyć żałobe w swoim tempie. Masz dziecko więc masz dla kogo żyć, staraj się dla niej. Masz jakieś wsparcie w bliskich? Może warto udać się do specjalisty?
Variable
Offline

smierc kochanego

przez czarus 31 sie 2012, 01:12
dlaczego to mnie spodkalo.......wsparcie mam ale on już mnie nie przykuli, pocałuje powie KOCHAM CIE.... Byliśmy jak 3 gołąbki,a ten jeden odleciał.....DLA ŚWIATA BYŁ CZŁOWIEKIEM,A DLA MNIE CAŁYM ŚWIATEM.....
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 sie 2012, 14:20

smierc kochanego

Avatar użytkownika
przez tahela 31 sie 2012, 01:22
jak czytam takie historie to zawsze mam wrazenie ,ze ktoś ma bujną wyobraźnię, jak coś to sorki
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

smierc kochanego

przez Variable 31 sie 2012, 01:24
czarus, rozumiem. Musisz to jakoś przezyc, przetrwać dla waszej córeczki, masz jeszcze ją. Ona cię potrzebuje, kocha. Twój mężczyzna na pewno teraz jest przy was i się wami opiekuje z góry. Nie wiesz dlaczego to zrobił? Poszukaj pomocy u specjalisty, rozmawiaj z rodziną przyjaciólmi, płacz ile potrzebujesz, nie tłum w sobie emocji.
Variable
Offline

smierc kochanego

przez Saraid 31 sie 2012, 03:40
tahela napisał(a):jak czytam takie historie to zawsze mam wrazenie ,ze ktoś ma bujną wyobraźnię, jak coś to sorki

Nie rozumiem dlaczego? :shock: to takie nieprawdopodobne?
Saraid
Offline

smierc kochanego

Avatar użytkownika
przez tahela 31 sie 2012, 04:37
Zdania są tak jakoś bardzo infaltywnie pisane w taki sposób , jakaby ktos kreował tragedię , ciezko ując ale ja mam wyczucie do takich stylów przesadnie dramatyzowanych na siłe i twórczości z wyobraźni a sama historia mogła sie zdażyc.Często odpisuje na te podejrzane posty grzecznie i w temacie a tylko czasem walne co czuje a sama historia prawdopodobna i smutna .
Każdy ma prawo napisac o własnych odczuciach wzgledem postów i kazdy moze miec inne niz ja.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

smierc kochanego

Avatar użytkownika
przez Candy14 31 sie 2012, 11:58
tahela, podzielam opinie ... pierwsza mysl jaka mi przyszla do glowy to laska ktora sciemniala z gwaltem i ciekawe czy to samo IP.
Svafa, dokladnie to samo mysle
Zdania są tak jakoś bardzo infaltywnie pisane w taki sposób , jakaby ktos kreował tragedię

takie rzeczy po prostu sie czuje
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

smierc kochanego

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 sie 2012, 12:08
Nie do sprawdzenia, a odczucia mam podobne.
Historia też kupy się do końca nie trzyma, super szczęśliwy związek i facet popełnia samobójstwo ?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

smierc kochanego

przez Variable 31 sie 2012, 14:38
W sumie to macie troche racji, też mnie zastanawia fakt, ze byli szczeliwi, a facet sie zabił. Mało informacji autorka podała.
Variable
Offline

smierc kochanego

przez Saraid 31 sie 2012, 15:14
Moze jej sie wydawalo ze sa szczesliwi,ale on najwidoczniej nie
był.Poza tym jesli on byl w Anglii
ona tutaj kto wie jak to wygladalo
naprawde na odleglosc to nigdy nic nie wiadomo.
Saraid
Offline

smierc kochanego

przez Variable 31 sie 2012, 16:02
Dobrze by było jak by autorka napisała coś więcej na ten temat, a tak to nic nie wiemy.
Variable
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do