Dziwne odczucie na świat.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dziwne odczucie na świat.

przez aperecium 21 sie 2012, 22:12
Chodzę do endokrynologów, byłam już u czterech, także uświęconych profesorków do których prywatnie czeka się pół roku na wizytę :x a później kasują cię na cztery stówy :x. Na razie nie wiadomo co jest przyczyną moich problemów, na pewno mam zapalenie tarczycy (ale hashimoto czyli najpopularniejszy autoimmunologiczny powód jej zapalenia wykluczono). Bardzo prawdopodobne, że w moim przypadku to nie tarczyca jest przyczyną problemów, a racze została poszkodowana w wyniku innego schorzenia i jej obecnym skutkiem jest efektem... póki co "niewiadomoczego". :)

Wracając do twoich problemów. Jeśli masz dobry kontakt z mamą, to może zacznij od rozmowy z nią? Proponuję zacząć szczerze, ale jeśli to sprawi ci problem to możesz zacząć od lekkiego nagięcia prawdy i powiedzieć 'mamo, ostatnio jest mi smutno zupełnie bez powodu, czy myślisz, że przyczyną tego mogą być moje problemy z tarczycą?". Wtedy nie powinna być zdziwiona gdy powtórzysz to pytanie u lekarza. :) Poza tym, czy twoja mama nie ma problemów z tarczycą? Te zaburzenia często są uwarunkowane genetycznie.

Nie powinnaś mieć za złe nikomu, że nie wytłumaczyli ci choroby, byłaś małym dzieckiem, być może nie chcieli cię straszyć, być może uznali, że i tak nie zrozumiesz. W każdym razie na pewno nie działali przeciwko tobie. :) Faktem jest jednak, że będąc w okresie dojrzewania powinnaś trzymać rękę na pulsie (w tym przypadku na tarczycy ;)). Szczególnie, że tarczyca może powodować także problemy z okresem. Mój z czterech dni skrócił się do 18 godzin. Chociaż to akurat zadziwia, bo ponoć przy niedoczynności miesiączka lubi się wydłużać. W każdym razie tak jak wspominałam, hormony tarczycy wpływają na wiele procesów w naszym organizmie dlatego, mimo że choroba sama w sobie nie jest groźna, to tak ważne jest prawidłowa leczenie.

Co do słodyczy. Możesz zjeść małą porcję i trochę pobiegać by mieć czyste sumienie. Nie musisz sobie niczego odmawiać. Po prostu nie przesadzaj. To złota zasada, także dla zdrowych ludzi. :) Na dłuższą metę możesz spróbować znaleźć produkt zastępcze, które są mniej kaloryczne czy przynajmniej bardziej zdrowe, a które także bardzo lubisz. W moim przypadku nie było trudno bo ja zawsze zamienię tort czekoladowy na arbuza i czipsy na orzechy (tylko nie przeklęte fistaszki!). :)
aperecium
Offline

Dziwne odczucie na świat.

przez vifi 21 sie 2012, 22:43
Ja to bym wolała zamieszkać w szkole i długo nie wracać do domu. W szkole mi lepiej

A jaki masz kontakt z rodzicami? Czy coś cię odpycha od domu czy po prostu lubisz szkołę?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Dziwne odczucie na świat.

przez adulinka98 22 sie 2012, 13:13
vifi,

Moje kontakty z rodzinją są dobre. Chociaż czasami mama lubi trochę na mnie ponarzekać, bo nie lubię sprzątać :mrgreen: Ale to tylko trochę... Taty często w domu nie ma, bo jeździ za granicę do pracy. Z siostrą (która jest niby ode mnie o 6 lat starsza, a ja zawszę się kłócę że 5 i pół) jest mi dobrze:) Może czasami się kłócimy ale tak na góra 5 - 10 minut. ale przez te 10 minut to taki wrzask że lepiej nie pytać. Ale i tak zawsze jest przy mnie kiedy jej potrzebuję .
Jeśli chodzi o szkołę to ją KOCHAM. Uwielbiam się uczyć, spędzać czas z ludźmi ze szkoły, Sks i inne dodatkowe lekcje.. hmm, zazwyczaj kiedy komuś powiem że uwielbiam szkołę i wg to twierdzi że jestem dziwna.. A ja stwierdzam że to ludzie są dziwni i bardzo mało tolerancyjni. Masakra..
ale odbiegam od tematu. Po prostu mało chętnie wracam do domu. Bo wiem że tam będę musiała siedzieć cicho bo mama pracuje, siostra się uczy. A ja jestem straszną gadułą i muszę mieć do kogo gębę otworzyć. w szkole całe 5 dni a w domu tylko w weekedny. To by było coś ^ ^

-- 22 sie 2012, 13:24 --

aperecium,
No zgodzę się z tobą. Do endokrynologa strasznie trudno się jest dostać. Ponoć teraz bardzo dużo dzieci choruje na niedoczynność lub nadczynność tarczycy . No ale trudno.
Kontakt z mama mam dobry. Wczoraj z nią trochę pogadałam. Chyba będzie ok.. Teraz 31 sierpnia idę do lekarza i od razu powiemy jej o moim poziomie insuliny.. A jak ona nic nie będzie w stanie z tym zrobić to kolejnego lekarza będę miała -.- Diabetyka.
Hmm, moja mama nie ma nic złego z tarczycą. Tatuś też nie. Ale jak by tak policzyć wszystkich moich członków rodziny od strony mamy to właśnie było by ich kilku z niedoczynnością tarczycy.. A cukrzyków też mam paru... to by wyjaśniało dlaczego ja.

Co do tego co powiedziałaś .. I tak słodyczy wg nie mogę bo muszę dbać nie tylko o wagę ale i o poziom cukru bo mi trzustka wysiądzie... A tego nie chce już dość mam lekarzy, leków i wg -.-
Ale znalazłam fajny sposób. Cały czas robię coś z rękoma. a to posprzątam a to piszę z kimś albo długopis wyginam. Raz to całą kartkę a3 porwałam na małe kawałeczki. Ciekawe zajęcie. :)

A co fistaszki aż tak złe ?

-- 25 sie 2012, 22:22 --

Wszystkim dziękuję za wszystko. W ten piątek jadę do endokrynologa. Powiem jej wszystko i zdam relacje i tak chyba zakończy się działalność tego postu.

Dziękuje i pozdrawiam ♥
Przyszła pani doktor, która sama potrzebuje opieki medycznej..

"Jak to szło ? Dlaczego walę się młotkiem głowę ? Bo to takie cudowne uczucie, kiedy przestaję."



"Wszyscy jesteśmy częścią kosmicznego żartu..."
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sie 2012, 22:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do