Dziwne odczucie na świat.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dziwne odczucie na świat.

przez adulinka98 16 sie 2012, 22:41
Witam! Mam 14 lat, jestem dziewczyną. Mieszkam w małej miejscowości, lecz to się zmienia. Moje życie może nie jest aż tak idealne, ale bardzo cieszę się z tego co mam. Kiedy miałam 8 lat dowiedziałam się, że mam niedoczynność tarczycy. Nie wiedziałam dokładnie co to oznacza, ale wiedziałam, że jeszcze nie jest chyba źle. Z wizyty na wizytę moja waga się zwiększała. Nie miałam nad tym kontroli. Wszelkie ćwiczenia i diety nie pomagały. Nie dawno gdzieś na początku 2012 roku poszłam z mama do dietetyka. Kazał zrobić rutynowe badanie insuliny i glukozy. Moje wyniki były po za normami. Dowiedziałam się, że mogę mieć cukrzyce. Ale mój lekarz powiedział że skoro już wiemy będzie dobrze. Tego samego dnia też dowiedziałam się że ludzie którzy biorą do ustnie hormony (Bo ja biorę ze względu na tarczycę) będą mieć wielki problem z zajściem w ciążę, co oznacza więcej lekarzy, a tego nie chciałam. Postanowiłam adoptować dziecko jak dorosnę. Również od kąt pamiętam zawsze marzyłam żeby zostać chirurgiem. I wiem że nim zostanę. Mam bardzo wysokie stopnie, nauka przychodzi mi z łatwością. Bardzo lubię chodzić do szkoły. I nie wiem dlaczego ale lubię takie widoki jak jakieś rany i uwielbiam pomagać innym. Mam wielu kolegów i koleżanki na których mogę liczyć. Moi rodzice się nie kłócą. Mam wspaniałą rodzinę. No może oprócz mamy mojego tatusia. Trochę kłopotów jest, ale to chyba minie. Bardzo kocham swoje życie, mimo tych wszystkich nie dogodności zdrowotnych. Nawet zaczęłam pisać książkę i jeździć konno i tańczyć. Otacza mnie tyle dobrych rzeczy a i tak czuję się smutna i samotna. Taka pusta.. Nie wiem co zrobić żeby to przestało.. Jest jakaś rada ?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sie 2012, 22:35

Dziwne odczucie na świat.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 sie 2012, 01:45
adulinka98, Coś mi tu nie pasuje. To możesz mieć tą cukrzycę, czy ją masz?
Czy nadal tyjesz?
Dlaczego jest Ci smutno? Masz marzenia, wiesz doskonale co chcesz robić w życiu, masz wiele pasji , więc w czym jest problem?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dziwne odczucie na świat.

przez Monar 17 sie 2012, 01:54
też mam niedoczynność tarczycy, gdy mi to powiedziano tez nie wiedziałam co to takiego, nikt mi nawet nie raczył wytłumaczyć, ale całe szczęście ta choroba nie jest taka zła. tyle, ze właśnie może prowadzić do otyłości... bierzesz leki ?

wgl nie rozumiem, jaki masz powód do smutku, uczucia pustki... z tego co piszesz, lubisz swoje życie... zastanów się, czy rzeczywiście te Twoje życie jest takie piękne...? może czujesz się smutna, bo tyjesz. a jak tyjesz, to czujesz się brzydka tj. gruba... może to jest Twój problem? niskie poczucie własnej wartości.

ps. witam Cię serdecznie :)
Monar
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwne odczucie na świat.

Avatar użytkownika
przez OMEN1695 17 sie 2012, 16:42
Monar napisał(a):też mam niedoczynność tarczycy, gdy mi to powiedziano tez nie wiedziałam co to takiego, nikt mi nawet nie raczył wytłumaczyć, ale całe szczęście ta choroba nie jest taka zła. tyle, ze właśnie może prowadzić do otyłości... bierzesz leki ?

wgl nie rozumiem, jaki masz powód do smutku, uczucia pustki... z tego co piszesz, lubisz swoje życie... zastanów się, czy rzeczywiście te Twoje życie jest takie piękne...? może czujesz się smutna, bo tyjesz. a jak tyjesz, to czujesz się brzydka tj. gruba... może to jest Twój problem? niskie poczucie własnej wartości.

ps. witam Cię serdecznie :)

To jest nas trójka z niedoczynnością :) Poza otyłością i innymi dolegliwościami może doprowadzić do czestej zmiany nastroju, apatii, i myśle, że to właśnie tarczyca jest powodem smutku autorki tematu.
Ostatnią walkę stoczę sam
"Nikt nie słyszy bliźniego, bo każdy drze mordę jak bardzo przejebane jest jego życie... I żyje dalej... i krzyczy..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
04 gru 2011, 23:16

Dziwne odczucie na świat.

przez adulinka98 17 sie 2012, 18:39
*Wiola* napisał(a):adulinka98, Coś mi tu nie pasuje. To możesz mieć tą cukrzycę, czy ją masz?
Czy nadal tyjesz?
Dlaczego jest Ci smutno? Masz marzenia, wiesz doskonale co chcesz robić w życiu, masz wiele pasji , więc w czym jest problem?

Mogę mieć, nie mam. Moja trzustka jeszcze działa ale na bardzo wysokich obrotach co może spowodować jest nie do czynność .
I właśnie ten Problem. Nie wiem czym jest.

-- 17 sie 2012, 18:45 --

Monar napisał(a):też mam niedoczynność tarczycy, gdy mi to powiedziano tez nie wiedziałam co to takiego, nikt mi nawet nie raczył wytłumaczyć, ale całe szczęście ta choroba nie jest taka zła. tyle, ze właśnie może prowadzić do otyłości... bierzesz leki ?

wgl nie rozumiem, jaki masz powód do smutku, uczucia pustki... z tego co piszesz, lubisz swoje życie... zastanów się, czy rzeczywiście te Twoje życie jest takie piękne...? może czujesz się smutna, bo tyjesz. a jak tyjesz, to czujesz się brzydka tj. gruba... może to jest Twój problem? niskie poczucie własnej wartości.

ps. witam Cię serdecznie :)


Tak biorę leki. Hormony. Dość wysoką dawkę. Moja tarczyca jest wciąż za mała jak na mój wiek.
Moje życie nie jest aż tak piękne ale ciesze się że je mam. Chociaż przyznam miałam myśli samobójcze i co by było gdybym umarła.
A co do wagi. Ważę około 73 kilo na 168? cm wzrostu. To i tak lepiej 4 miesiące temu było 81 kilo.. Nie jest może idealnie ale walczę z tą wagą. I tak nie za bardzo przepadam za swoim wyglądem. ale staram się (i całkiem nie źle idzie) przyzwyczaić do siebie. I tak już cud bo ubrałam spodnie które są krótsze niż do kostki.

ps. dziękuje za miłe powitanie <3

-- 17 sie 2012, 18:47 --

OMEN1695 napisał(a):
Monar napisał(a):też mam niedoczynność tarczycy, gdy mi to powiedziano tez nie wiedziałam co to takiego, nikt mi nawet nie raczył wytłumaczyć, ale całe szczęście ta choroba nie jest taka zła. tyle, ze właśnie może prowadzić do otyłości... bierzesz leki ?

wgl nie rozumiem, jaki masz powód do smutku, uczucia pustki... z tego co piszesz, lubisz swoje życie... zastanów się, czy rzeczywiście te Twoje życie jest takie piękne...? może czujesz się smutna, bo tyjesz. a jak tyjesz, to czujesz się brzydka tj. gruba... może to jest Twój problem? niskie poczucie własnej wartości.

ps. witam Cię serdecznie :)

To jest nas trójka z niedoczynnością :) Poza otyłością i innymi dolegliwościami może doprowadzić do czestej zmiany nastroju, apatii, i myśle, że to właśnie tarczyca jest powodem smutku autorki tematu.


Nie bardzo rozumiem... Jak narząd w moim organizmie, odpowiedzialny za produkowanie hormonu którego i tak nie produkuje bo się zepsuł może być powodem mojego smutku ? ...
Przyszła pani doktor, która sama potrzebuje opieki medycznej..

"Jak to szło ? Dlaczego walę się młotkiem głowę ? Bo to takie cudowne uczucie, kiedy przestaję."



"Wszyscy jesteśmy częścią kosmicznego żartu..."
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sie 2012, 22:35

Dziwne odczucie na świat.

Avatar użytkownika
przez OMEN1695 17 sie 2012, 21:53
Produkuje ich za mało, ale jednak coś produkuje, i dodatkowo sie eczysz, więc poziom tych hormonów jest w miare normowany... Tarczyca ma ogromny wpływ na nasz organizm. Osoby z nadczynnością są nadpobudliwe, a z niedoczynnością apatyczne, senne, nie maja chęci do życia... Jedyne co jest zastanawiajace to łatwość w przyswajaniu wiedzy, któa raczej przychodzi z trudnością, ze względu na problemy z koncentracją. Miałaś robione badania na antyTPO i antyTG?? Jaki masz typ niedoczynności??
Ostatnią walkę stoczę sam
"Nikt nie słyszy bliźniego, bo każdy drze mordę jak bardzo przejebane jest jego życie... I żyje dalej... i krzyczy..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
04 gru 2011, 23:16

Dziwne odczucie na świat.

przez chl0pw 18 sie 2012, 02:17
adulinka98 napisał(a):Nie bardzo rozumiem... Jak narząd w moim organizmie, odpowiedzialny za produkowanie hormonu którego i tak nie produkuje bo się zepsuł może być powodem mojego smutku ? ...


Smutek itp. -wszystko to są hormony które w organizmie zdrowego człowieka są wytwarzane prawidłowo. Sama zobaczysz. Leki zaczną działać, szybko zapomnisz o tym forum :D

A co do ciąży to poczekaj jeszcze, masz parę lat przed sobą, medycyna idzie na przód pełną parą, wiem coś o tym bo studiuje kierunek który ma związek z rozwojem medycyny od strony technicznej
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 14:22
Lokalizacja
Gdańsk/Mazury

Dziwne odczucie na świat.

przez adulinka98 18 sie 2012, 14:09
Shadowpl napisał(a):
adulinka98 napisał(a):Nie bardzo rozumiem... Jak narząd w moim organizmie, odpowiedzialny za produkowanie hormonu którego i tak nie produkuje bo się zepsuł może być powodem mojego smutku ? ...


Smutek itp. -wszystko to są hormony które w organizmie zdrowego człowieka są wytwarzane prawidłowo. Sama zobaczysz. Leki zaczną działać, szybko zapomnisz o tym forum :D

A co do ciąży to poczekaj jeszcze, masz parę lat przed sobą, medycyna idzie na przód pełną parą, wiem coś o tym bo studiuje kierunek który ma związek z rozwojem medycyny od strony technicznej


Jest jeden haczyk ... Ja te leki biorę o 8 roku życia .
Przyszła pani doktor, która sama potrzebuje opieki medycznej..

"Jak to szło ? Dlaczego walę się młotkiem głowę ? Bo to takie cudowne uczucie, kiedy przestaję."



"Wszyscy jesteśmy częścią kosmicznego żartu..."
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sie 2012, 22:35

Dziwne odczucie na świat.

przez Monar 18 sie 2012, 16:08
Ja brałam jakiś Letrox 25 i też nie zaobserwowałam żadnych zmian. Lek brałam przez rok. Teraz już nie biorę, bo ponoć TSH mam w normie. Wgl cyrki się działy, no ale nie będę opowiadać, bo to i tak nie wniesie nic do Twojej sprawy.
Monar
Offline

Dziwne odczucie na świat.

Avatar użytkownika
przez OMEN1695 18 sie 2012, 21:27
adulinka98 napisał(a):
Shadowpl napisał(a):
adulinka98 napisał(a):Nie bardzo rozumiem... Jak narząd w moim organizmie, odpowiedzialny za produkowanie hormonu którego i tak nie produkuje bo się zepsuł może być powodem mojego smutku ? ...


Smutek itp. -wszystko to są hormony które w organizmie zdrowego człowieka są wytwarzane prawidłowo. Sama zobaczysz. Leki zaczną działać, szybko zapomnisz o tym forum :D

A co do ciąży to poczekaj jeszcze, masz parę lat przed sobą, medycyna idzie na przód pełną parą, wiem coś o tym bo studiuje kierunek który ma związek z rozwojem medycyny od strony technicznej


Jest jeden haczyk ... Ja te leki biorę o 8 roku życia .

Pójdź na biol-chema to się dokładnie dowiesz, ze hormony tak szybko nie działają :) Ja biore Euthyrox 75 od początku leczenia, z tym, ze mam hashimoto i u mnie to leczenie bedzie na 100% trwało całe życie. Jedna rada, lecz się prywatnie. Drożej, ale inna obsługa :) Ja widzę efekty. Dużo ćwiczę, i mam porównanie jak wyglądają inni nastolatkowie w moim wieku. Otyli, okrągli, zero mięśnia. Nie można znwalać całej roboty na hormony, orgazinm zrobi wiele sam, ale sami też musimy dużo zrobić, żeby jakoś normalnie żyć z tą przypadłością.
Ostatnią walkę stoczę sam
"Nikt nie słyszy bliźniego, bo każdy drze mordę jak bardzo przejebane jest jego życie... I żyje dalej... i krzyczy..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
04 gru 2011, 23:16

Dziwne odczucie na świat.

przez adulinka98 20 sie 2012, 11:29
Jeśli chodzi o leki to ja biorę Euthyrox 75 i 100. A jeśli chodzi o ćwiczenia, to ćwiczę bardzo dużo jak na zwykłą nastolatkę. I bardzo to lubię. :) Wtedy kiedy nie jestem w domu a w szkole na sali gimnastycznej albo na mniejszej salce i trenujemy siatkę, kosza, ręczną albo robimy fitness i ćwiczenia siłowe albo tańczymy, wtedy czuję że żyję. Ja to bym wolała zamieszkać w szkole i długo nie wracać do domu. W szkole mi lepiej. Wg cieszę się że zostały ostatnie 2 tygodnie wakacji. Tak bardzo tęsknię za szkołą.. Ale to już inna bajka :)
Przyszła pani doktor, która sama potrzebuje opieki medycznej..

"Jak to szło ? Dlaczego walę się młotkiem głowę ? Bo to takie cudowne uczucie, kiedy przestaję."



"Wszyscy jesteśmy częścią kosmicznego żartu..."
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sie 2012, 22:35

Dziwne odczucie na świat.

Avatar użytkownika
przez OMEN1695 20 sie 2012, 11:44
adulinka98 napisał(a):Jeśli chodzi o leki to ja biorę Euthyrox 75 i 100. A jeśli chodzi o ćwiczenia, to ćwiczę bardzo dużo jak na zwykłą nastolatkę. I bardzo to lubię. :) Wtedy kiedy nie jestem w domu a w szkole na sali gimnastycznej albo na mniejszej salce i trenujemy siatkę, kosza, ręczną albo robimy fitness i ćwiczenia siłowe albo tańczymy, wtedy czuję że żyję. Ja to bym wolała zamieszkać w szkole i długo nie wracać do domu. W szkole mi lepiej. Wg cieszę się że zostały ostatnie 2 tygodnie wakacji. Tak bardzo tęsknię za szkołą.. Ale to już inna bajka :)

Biore to samo i tyle samo. Miałas robione anyTPO??
Ostatnią walkę stoczę sam
"Nikt nie słyszy bliźniego, bo każdy drze mordę jak bardzo przejebane jest jego życie... I żyje dalej... i krzyczy..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
04 gru 2011, 23:16

Dziwne odczucie na świat.

przez aperecium 20 sie 2012, 12:09
Też mam świrującą tarczycę, miałam podejrzenie Hashimoto, ale przeciwciała (przynajmniej to jedno, wskazujące ponoć na hashi) wyszły w normie. Nie miałam jeszcze czasu iść z tymi wynikami do lekarza, łykam euthyrox 25 i nie zauważam ani pozytywnych, ani negatywnych zmian. Ale ja nie o tym.

Niedoczynność, tak jak już ktoś wspomniał, zdecydowanie wpływa na nastrój! Gdy po raz pierwszy poszłam do lekarza rodzinnego poskarżyć się na depresję od razu dostałam skierowanie na tsh. Wtedy jeszcze było w normie, a problemy z tarczycą mogło wykryć tylko usg, więc teoria o tarczycy upadła w moim przypadku na co najmniej rok. Potem jednak wróciła i kopnęła mnie w dupę. ;] W każdym razie objawem niedoczynności jest depresja i apatia. Hormony regulują gospodarkę organizmu, tyroksyna ma generalnie funkcję katalizatora w organizmie. Przyśpiesza wiele procesów, pobudza je. Efektem jej niedoboru jest zwolnienie i powolne usypianie większości procesów zachodzących także w naszej głowie. Hormony tarczycy nie wpływają tylko na wagę, wpływają właściwie na wszystko. Dlatego ich niedobór jest w stanie tak wiele napsuć.

Leczysz się już sześć lat, a wciąż tak niewiele wiesz o tej chorobie. Rozumiem, że lekarze rozmawiają głównie z twoimi rodzicami, ale na nich spada obowiązek wytłumaczenia tej choroby tobie. Szczególnie, że ma ona przewlekły przebieg. O niskim nastroju powinnaś wspomnieć endokrynologowi na następnej wizycie, poczytaj o niedoczynności, chociażby na wikipedii, porozmawiaj z rodzicami. Znając źródło problemów, łatwiej je oswoić.
aperecium
Offline

Dziwne odczucie na świat.

przez adulinka98 21 sie 2012, 19:02
OMEN1695 napisał(a):
adulinka98 napisał(a):Jeśli chodzi o leki to ja biorę Euthyrox 75 i 100. A jeśli chodzi o ćwiczenia, to ćwiczę bardzo dużo jak na zwykłą nastolatkę. I bardzo to lubię. :) Wtedy kiedy nie jestem w domu a w szkole na sali gimnastycznej albo na mniejszej salce i trenujemy siatkę, kosza, ręczną albo robimy fitness i ćwiczenia siłowe albo tańczymy, wtedy czuję że żyję. Ja to bym wolała zamieszkać w szkole i długo nie wracać do domu. W szkole mi lepiej. Wg cieszę się że zostały ostatnie 2 tygodnie wakacji. Tak bardzo tęsknię za szkołą.. Ale to już inna bajka :)

Biore to samo i tyle samo. Miałas robione anyTPO??


Nie, nie miałam.. Chyba była jakaś wzmianka o tym, ale nic nie zrobili. Bo nie jest niby aż tak źle.. -.- Ale mój lekarz. Boże wolę nie mówić. Teraz idziemy z mama prywatnie. Powinno być chyba lepiej.

-- 21 sie 2012, 19:14 --

aperecium napisał(a):Też mam świrującą tarczycę, miałam podejrzenie Hashimoto, ale przeciwciała (przynajmniej to jedno, wskazujące ponoć na hashi) wyszły w normie. Nie miałam jeszcze czasu iść z tymi wynikami do lekarza, łykam euthyrox 25 i nie zauważam ani pozytywnych, ani negatywnych zmian. Ale ja nie o tym.

Niedoczynność, tak jak już ktoś wspomniał, zdecydowanie wpływa na nastrój! Gdy po raz pierwszy poszłam do lekarza rodzinnego poskarżyć się na depresję od razu dostałam skierowanie na tsh. Wtedy jeszcze było w normie, a problemy z tarczycą mogło wykryć tylko usg, więc teoria o tarczycy upadła w moim przypadku na co najmniej rok. Potem jednak wróciła i kopnęła mnie w dupę. ;] W każdym razie objawem niedoczynności jest depresja i apatia. Hormony regulują gospodarkę organizmu, tyroksyna ma generalnie funkcję katalizatora w organizmie. Przyśpiesza wiele procesów, pobudza je. Efektem jej niedoboru jest zwolnienie i powolne usypianie większości procesów zachodzących także w naszej głowie. Hormony tarczycy nie wpływają tylko na wagę, wpływają właściwie na wszystko. Dlatego ich niedobór jest w stanie tak wiele napsuć.

Leczysz się już sześć lat, a wciąż tak niewiele wiesz o tej chorobie. Rozumiem, że lekarze rozmawiają głównie z twoimi rodzicami, ale na nich spada obowiązek wytłumaczenia tej choroby tobie. Szczególnie, że ma ona przewlekły przebieg. O niskim nastroju powinnaś wspomnieć endokrynologowi na następnej wizycie, poczytaj o niedoczynności, chociażby na wikipedii, porozmawiaj z rodzicami. Znając źródło problemów, łatwiej je oswoić.


Ładnie ujęte. "Świrująca tarczyca". Podoba mi się :)
Moim własnym prywatnym zdaniem powinnaś iść do endokrynologa. Bo uwierz (Tak jak w moim przypadku) nie leczone może się źle skończyć.
Z powiedzeniem lekarzowi o tych nastrojach... Przy mamie... nie jest dla mnie dobrym pomysłem. Po prostu się boję. Ale postaram się.
I tak leczę się tak długo i nie znam mojej choroby moja "Wspaniała" (czytaj: Bez nadzienia) Pani doktor i kochana (czytaj: Naprawdę fajna (Bez sarkazmu)) Mamusia , nie powiedziały mi nic, ani że to poważna usterka , ani jakie są tej choroby skutki.. A ja byłam zwykłym dzieckiem. Nie wiedziałam i... Byłam strasznie głupia .. Żałuję całego tamtego czasu... chciałabym go cofnąć i jednak nie zrobić tego co zrobiłam. Ale to znowu inna historia. A nie opowiem wam całego mojego życia.. :)
I Teraz znalazłam właśnie jakie są objawy i wiecie co ? jestem zła ! Bo może mam w 1 gimnazjum średnią 5,4 a byłam tak strasznie głupia i nie sprawdziłam tego wcześniej... ! :<


+ Poryczałam się -.- Jaka wiocha. Ale dzięki. to dla mnie wiele znaczy.

++ Chciałabym też zapytać.
1. Czy wy też macie problemy z wagą ? Jak tak to jak sobie radzicie?
2. W czym mogę mieć wsparcie, jak jakieś słodycze mówią do mnie "zjedz mnie"?
Przyszła pani doktor, która sama potrzebuje opieki medycznej..

"Jak to szło ? Dlaczego walę się młotkiem głowę ? Bo to takie cudowne uczucie, kiedy przestaję."



"Wszyscy jesteśmy częścią kosmicznego żartu..."
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sie 2012, 22:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do