w nic juz nie wierzę

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

w nic juz nie wierzę

przez pacynka 15 sie 2012, 21:37
jestem tu nowa.Czemu tu zajrzałam,chyba dlatego bo nie wiem juz co robic ze sobą.Czuje sie nic nie warta.Mieszkam z człowiekiem który mnie zdradza,oszukuje itd.Nie mam dokąd iść ani sie pożalić.Nie zadręczam juz swoich znajomych ponieważ w tych czasach każdy ma problemy i nie chce się komuś narzucać.Jest mi źle,wszystko duszę w sobie.Duzo by pisac na temat tego co czuję i jakie nachodzą mnie myśli.Czuje sie samotna.Czy ktos mnie wysłucha???
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 sie 2012, 21:23

w nic juz nie wierzę

Avatar użytkownika
przez Atalanta 15 sie 2012, 23:06
pacynka witaj na forum aniołku, wyżal się tutaj, my Cię z chęcią wysłuchamy :D nie myślałaś aby pójść do psychologa? taka rozmowa dobrze by Ci zrobiła ;) zachęcam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

w nic juz nie wierzę

Avatar użytkownika
przez OMEN1695 15 sie 2012, 23:28
Witaj na forum :) Tutaj możesz spokojnie się wyjęczeć :) Ludzie na tym forum potrafią doradzić i podnieść na duchu :)
Ostatnią walkę stoczę sam
"Nikt nie słyszy bliźniego, bo każdy drze mordę jak bardzo przejebane jest jego życie... I żyje dalej... i krzyczy..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
04 gru 2011, 23:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

w nic juz nie wierzę

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 16 sie 2012, 08:36
pacynka, witaj na forum. Ja Cię chętnie wysłucham :smile:
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

w nic juz nie wierzę

przez pacynka 16 sie 2012, 09:09
Do psychologa czasami zaglądam,ale to nie za wiele mi daje.Dla mnie te rozmowy są takie sztuczne,a ja chciałabym się po prostu wypłakać tak porządnie a czasami wykrzyczeć .Wiem to takie użalanie się nad sobą,ale nie potrafię inaczej.Od 11 lat biorę leki,ponieważ kilka miesięcy po porodzie zachorowałam na depresje nerwicowo-lękową,a w obecnej sytuacji nie mogę odstawić leków,a wręcz przeciwnie,zastanawiam się czy nie potrzebuje jakiejś większej dawki.Kompletnie się poddałam,nie potrafię się z tego wszystkiego podnieść,a najgorsze,że muszę mieszkać z tym człowiekiem,który do tego wszystkiego się przyczynił.Ta cała historia jest tak długa,że sama nie wiem od czego zacząć.To wszystko bardzo boli.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 sie 2012, 21:23

w nic juz nie wierzę

Avatar użytkownika
przez Locust 19 sie 2012, 14:23
Czesc,
przede wszystkim chcialbym ci powiedziec ze jestes silna, nie napisalas duzo o sobie ale mialem do czynienia z taka sytuacja jak Twoja mniejwiecej.
Malo kto wytrzymalby tak dlugo !!! - ja napewno nie.
Jezeli to ci pomaga pisz, pisz, pisz - wyrzucaj to z Siebie.
Znajdz cos co pozwoli ci sie oderwac od tego choc na chwilke.
Znajdz czas dla Siebie !!!
Szukaj rozwiazania z tym walem - tyle zycia przed Toba.
Nie bladz w kole.
Jezeli chorujesz to nie mozesz zyc z taka osoba.
Napisz co w zyciu jest dla ciebie najwazniejsze

czekam i pozdrawiam
SSDD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
19 sie 2012, 13:24
Lokalizacja
Unknown

w nic juz nie wierzę

przez pacynka 20 sie 2012, 18:14
Locust,najważniejszy jest dla mnie syn Dla niego żyje i codziennie wstaję rano.Jego tatus wczoraj wyszedł późnym popołudniem i wrócił wieczorem.Wiesz jakie mam wtedy mysli.To tak bardzo boli.Nie dość,że myslałam o tym jak to może spotkał sie z jakąś to jeszcze nie wiedziałam czy wróci trzeźwy.Jestesmy po ślubie 15 lat z czego 4 lata to wegwtacja.Nigdy nie było nadzwyczajnie ale to co zaczeło się dziać chyba mnie pzrerosło.Jakbym chciała opisywać wszystkie jego występki i beznadziejne tłumaczenia to musiałabym napisać książkę.Nie mam dokąd iść i on dobrze o tym wie a w takiej sytuacji w jakiej tkwie to nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam.A najgorzej,że nie spędza czasu z synem,bo jeśli juz łaskawie jest w domu to leży albo coś ogląda albo bez sensu snuje się po podwórku.Jak tylko zabieram gdzieś syna i wracam za jakis czas to jego już nie ma.A na moje zarzuty,że nie spędza z dzieckiem czasu odpowiada,że ja go ciągle gdzieś syna zabieram i on nie ma możliwości.I wmawianie ,że moja wina,choc jak jestesmy z synem w domu to tatus nie wykazuje żadnej inwencji by dziecko czymś zainteresować. Takich przykładów jest tysiące.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 sie 2012, 21:23

w nic juz nie wierzę

Avatar użytkownika
przez Locust 20 sie 2012, 19:25
Czesc,
dobrze ze skupiasz sie na synu, dla mnie moja coreczka jest wszystkim.
Znam zwiazek podobny do Twojego z tym ze gosc ktory truje moja bliska osobe robi troszke inaczej, ale przejdzie zdaje sie czas az mu zap... prosto w leb.
Ja wiem jedno kobiety sa strasznie silne ! - duzo silniejsze od nas facetow.
Przekonalem sie o tym jak bylem przy porodzie naszej corki
( ponad 35 h od wejscia do szpitala ) - masakraaaa.
Jest napewno w Tobie sila zeby sobie z tym wszystkim poradzic - traktuj to jak epizod, jestes teraz na dole "zjezdzalni" i wiesz dobrze zeby znow miec troche radosci w zyciu ( zjazd ) musisz sie wspiac na drabine - to kosztuje duzo sily.
Zmien podejscie do zycia !!!
Olej tego debila !!!
To jest Twoje zycie, nie daj aby ci ktos je zmarnowal.
Piszesz ze nie masz dokad isc, tak samo mowila moja Mama jak ojciec chlal i gnoil nas.
Wreszcie sie za niego wziala - policja, sad, kurator - tylko ze na koniec zmiekla i mu wybaczyla a trzeba bylo dziada z domu wyjeb...
A tak to mam nerwice przez dziada, musze brac leki i ogolnie nie jest wesolo.
Zrob tak jak wychodzi to niech idzie w cholere, nie mysl o nim, nie sprzataj po nim, nie tlumacz go przed sasiadami - on sobie zapracuje na bicz sam ale to za pare lat.
Dziecko tez mu kiedys podziekuje - zaufaj.
Ty dziewczyno patrz na siebie troche wiecej bo frajer nie jest ciebie wart !!!


pozdrawiam
SSDD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
19 sie 2012, 13:24
Lokalizacja
Unknown

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do