Witam nie mam juz siły....

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam nie mam juz siły....

przez pantherka 07 cze 2012, 14:21
Witam Was wszystkich forum podczytuje juz od 7 lat kiedy to zachorowalam na depresje poporodowa po drugim dziecku. Mial to byc jednorazowy epizod....Nietety to wraca a tym razem ja juz nie daje sobie rady.... zostalam sama z dwojka dzieci maz odszedl do kochanki zmarl moj tato caly czas bylam pod kontrola psychiatry moje leki sie nasilily i wpadlam w szpony cudownych pigulek zomirenu.... bralam do 6 mg dziennie/ wiem moja glupota/ ... mama zaprowadzila mnie sila do lekarza kiedy przestalam jesc spac i ciagle plakalam odwyk w domu bo na szpital sie nie zgodzilam /horror/ niby wyszlam z uzaleznienie ale wciaz czuje to cholerne napiecie w piersiach budze sie przerazona nowym dniem najchetniej bym spala ale nie moge 8 czerwca konczy mi sie zwolnienie ide do mojeo lekarza ale ja juz nie widze dla siebie nadzieji. Kompletnie nic mnie nie obchodzi nie interesuje jestem zobojetniala leki mam dobrze dobrane /zawsze ten zetaw stawial mnie na nogi/ a zyc sie nie chce...tkwie w tej chorobie sama wydaje mi sie ze moje zycie sie skonczylo z chwila gdy odkylam ze maz mnie zdadza /nigdy nie rozumial mojej choroby.../ choc nie bylismy szczesliwym malzenstwem ale mialam jakies tam poczucie bezpieczenstwa pozorne bo pozorne ale bylo.....wiem uzalam sie nad soba mam dzieci prace a nie umiem wziac sie w garsc jak wszyscy mowia...Probowalam pisac na innych forach ale porazka mam nadzieje ze tu znajdzie sie ktos kto w jakis sposob mi pomoze
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Witam nie mam juz siły....

przez Adam Smith 07 cze 2012, 16:38
pantherka, Witaj na forum :mrgreen: piszesz o leczeniu farmakologicznym , a nie myślałaś o podjęciu psychoterapii ? w końcu przeszłaś trochę w życiu , więc tak terapia pomogła by ci uporać się z tym wszystkim . A poza tym podziwiam cię , mimo tego , że jest ci ciężko , jakoś sobie radzisz , więc pozostaje mi życzyć ci miłego pobytu na forum i powrotu do zdrowia ;)
Adam Smith
Offline

Witam nie mam juz siły....

Avatar użytkownika
przez Michuj 07 cze 2012, 17:26
Tomcio Nerwica, jak wyobrażasz sobie psychoterapię, gdy ktoś nie ma siły z wyra wstać?

Zmienić leki trzeba niestety.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam nie mam juz siły....

przez Adam Smith 07 cze 2012, 17:34
Michuj, Nie pisałem żeby terapie podjąć teraz , lepiej zaczekać na poprawę i dopiero wtedy ją rozpocząć , bo niestety przy samym leczeniu farmakologicznym , trudno wyjść z depresji , to leczenie skutków a nie przyczyn .
Adam Smith
Offline

Witam nie mam juz siły....

przez pantherka 07 cze 2012, 17:35
No doslownie dom zarasta brudem codziennie mowie jutro jutro i tak wegetuje w tym lozku do psychologa chodzilam nic nie dalo wiem ze leki trzeba zmienic wejscie na nowe znow bedie koszmarem a ja musze do pracy wracac przyznaje ze gdy juz moge tylko wyc biore okruszek zomirenu i jest lepiej ale ja nie chce juz byc w nalogu jutro o 9 rano wzyta ja juz jestem zalamana nie mam pomyslu...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Witam nie mam juz siły....

Avatar użytkownika
przez Michuj 07 cze 2012, 18:05
Tomcio Nerwica, Nie do końca. Czasem pozwalają zrobić rzeczy, których na ''trzeźwo'' by się nie zrobiło. I to jest najlepszy rodzaj terapi.
pantherka, konsultacja i nowe leki. Większość tu obecnych wie co przechodzisz.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Witam nie mam juz siły....

przez Adam Smith 07 cze 2012, 18:16
Michuj, Każdy i tak wybierze formę leczenia , która najbardziej mu odpowiada . Jeśli ja miałbym coś polecać to na pewno psychoterapie , jednak leczenie farmakologiczne też jest skuteczne , zresztą sam się o tym przekonałem , tylko , że po odstawieniu wszystkie objawy wróciły ;)
Adam Smith
Offline

Witam nie mam juz siły....

Avatar użytkownika
przez Michuj 07 cze 2012, 18:18
rozumiem Twoje dobre intencje, ale wierz mi, nie w tym przypadku.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Witam nie mam juz siły....

przez pantherka 07 cze 2012, 18:27
Wiecie co ja juz ma gdzies to ze bede brac prochy /oprocz benzo/ moze i nawet do konca zycia ale zeby to zycie jakies bylo wiem ze musze cos z nim zrobic bo nikt inny nie jest w stanie mi poomoc le do cholery ja juz nie wiem jak. Teraz jest luzik jak zawsze pod wieczor ale rano znow ten cholerny strach nudnosci i napiecie nie musze Wam tlumaczyc zreszta kazd wie jak jest... moze sie denerwuje powrotem do pracy moze jeszcze nie doszlam calkiem do siebie po odstawieniu magicznych pigulek... to forum pomoglo mi gdy mialam pierwszy epizod choroby i teraz rowniez sie nie zawiodlam dziekuje za przyjecie:)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Witam nie mam juz siły....

Avatar użytkownika
przez Michuj 07 cze 2012, 18:50
jest wiele różnych tematów. Na pewno coś znajdziesz dla siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do