Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez Anna77 03 cze 2012, 15:54
Witam wszystkich.
Mam na imię Anna mam 17lat... Podejrzewam u siebie depresję chłopak mówi że to nerwica. Sama nie wiem.. Zakładam temat proszę o pomoc.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 cze 2012, 15:44

Witam

Avatar użytkownika
przez tahela 03 cze 2012, 16:01
czesć napisz coś więcej o objawach swoich, czuj sie dobrze na forum. ;)
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Witam

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 cze 2012, 17:21
Anna77, Witaj na forum!

Ani Ty, ani Twój chłopak nie jesteście od diagnozy. Najlepiej przejść się do specjalisty i rozpocząć leczenie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

Avatar użytkownika
przez Transfuse 03 cze 2012, 17:51
Witaj Anna77, :D
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Witam

Avatar użytkownika
przez internalcharm 03 cze 2012, 18:00
:) Cześć :)
Antoni Kępiński — Lęk
Człowiek więcej boi się tworów własnego umysłu niż konkretnej rzeczywistości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 cze 2012, 07:41
Lokalizacja
Dolnośląskie

Witam

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 cze 2012, 19:08
Anna77, witaj ;) Możesz rozwinąć swój problem?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam

przez Anna77 04 cze 2012, 19:54
Teraz gdy to piszę myślę że to bez sensu co wy możecie na to poradzić..
Mój problem polega na tym że ehh, nie wiem nawet jak mam to opisać. Uważam że to wszystko nie stało się z dnia na dzień. Mam 17 lat a więc do lekarza sama nie pójdę. Rozmawiałam z mamą o arytmi o bezdechach w nocy, bezsenności, niewyspaniu, bólach głowy, a tak że serca. Od małego pamiętam gdy tata robił awantury o byle bezsens aż mama dostawała szału i wychodziła z domu czasem nawet w nocy wtedy bałam się o nią i nie spałam albo szłam za nią aby sobie nic nie zrobiła.. A te kłótnie o to że siedział przed komputerem i romansował z innymi młodszymi kobietami czasem aż do przesady. Najlepsze to że on temu zaprzeczał. Prawdę każdy znał. Były spokojne dni tygodnie. Do czasu aż znów nie zaczęło się psuć awantury kłótnie sprzeczki. Ja sama jestem spokojna radosna, całkowite przeciwieństwo mojej siostry starszej o 3 lata. Jest leniem, nic nie robi, nie sprząta po sobie przez co mama za nią to robi i koło się zamyka. Nie lubie na to patrzeć ciągłe awantury o to że ona robi najwięcej a ja nic oczywiście ze strony siostry. Oskarżenia niesłuszne. Myślę że moja psychika już się przeciążyła. Nowa szkoła, nowi ludzie, więcej spraw, i dodatkowe sprzeczki. Od jakiś kilkunastu miesięcy nie wiem 5-6 zauważyłam dziwne niebicie serca ale chwilowe i było normalnie myślałam że to wina astmy ale to się nasilało wtety gdy się denerwowałam drobnostkami typu żeby mi autobus nie uciekł, żeby mnie nauczyciel nie zapytał i tym podobne. Przez ostatni okres zaczęło mnie boleć serce kłucie gdy oddycham biore oddech i wypuszczam, przy tym zaczynam się robić gorąca. Od tyfgodnia albo dużej nie śpię, jestem niewyspana, w szkole wesoła gdy wracam do domu od razu ból głowy i nie chce mi się z nikim mówić zaglądać do zeszytu beznadzieja;/ Z chłopakiem jak się widzę to nie gadam bo odraz furia i to co on powie to mi nie pasuje.;/ Nic mnie nie cieszy to co kiedyś sprawiało mi ogromną radośc teraz jest beznadzieją;/
Odmówiłam ostatnio aż 4 zaproszenia na spacer/ piwo czy inne takie. Gdyby nie próby zespołu w którym gram na perkusji i spotkania z chłopakiem z ludźmi w szkole to widziała bym tylko swoją rodzinkę.. Koniec roku co = zaliczanie muszę zaliczyć matmę co mi nie pomaga. z beznadzieją w głosie mówię "mam to w dupie" chodź tak nie jest ale nie mam siły mysleć inaczej. Tak jakbym straciła cały pozytyw którym darowałam innych...
Rozpisałam się.. Na marne
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 cze 2012, 15:44

Witam

Avatar użytkownika
przez amelia83 04 cze 2012, 20:11
Anna77, wcale nie na marne,.....dlaczego nie chcesz iść do specjalisty?
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Witam

przez Anna77 04 cze 2012, 20:56
Poszła bym do specjalisty bo chce odzyskać swoją radość. Być tamtą Anią. Ale sama nie pójdę bo nie mam ukończonych 18 lat. A mama twierdzi to nerwica. Do lekarza nie pójdziemy bo za duże kolejki i koniec na ten temat. Żyję z myślą że sama dam sobie z tym rade. W tej chwili znowu serce mnie boli i tak jest co jakiś czas w ciągu dnia i nocy. :bezradny:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 cze 2012, 15:44

Witam

Avatar użytkownika
przez Snejana 04 cze 2012, 21:05
Anna77, hej ;)
jak mnie denerwuje takie podejście rodzicow "nie ma sensu isć do lekarza, bo nic ci nie jest i nie bedziemy stac w kolejce itp", moi mają to samo, wzieli mnie do lekarza dopiero, gdy naprawdę zaistniało zagrożenie życia. zdecydowanie uważam, że powinnaś iść do lekarza, to może rozwinąć się do czegoś poważniejszego. A jesli nie lekarz, to może psycholog szkolny? z nimi różnie bywa i przeważnie uczniowie, nie chcą im się zwierzać, ale to Cie nic nie kosztuje, żadnej kolejki nawet mama nie musi wiedzieć, myśle, że nie masz nic do stracenia, a może on albo wychowca skontaktuje się z Twoją mamą i poprosi o wziecie Cie do lekrza?
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Witam

przez Anna77 04 cze 2012, 21:24
To nowa szkoła. Pedagog jest miła to prawda. Ale szkoła jest mała od razu każdy będzie o wszystkim wiedział. Mam chłopaka jestem z nim ponad rok, dogadujemy się ale nie rozmawiamy o tym co nas boli bo zwykle nie przejmujemy się tym jak jesteśmy razem za to gdy się coś popsuje a zwykle przez mojego ojca, wyżalamy sie sobie nawzajem. Obaj najbardziej boimy się utraty siebie. I wtedy nasila się ból. Myślę pozytywnie ale na krótką metę. Jestem szczęśliwa gdy mogę komuś pomóc ;) W szkole jestem wesoła, nikt nie pomyślałby że ktoś taki jak ja mógłby mieć depresję. Moja siostra próbowała kilkakrotnie się zabić. Cięła się, zatruła tabletkami. Bez skutecznie. Nie myślę o śmierci. dla mnie życie to dar. Myśllę tak przez to że widziałam jak ona cierpiała, jak mama cierpiała widząc ją zakrwawioną czy ledwo oddychającą. Też płakałam, ciągłe kłótnie w których chciałam zginąć zabić się nie mogłam, Nie krzyczałam załatwiałam wszystko po cichu nie odzywałam się wogóle wiem że to był błąd teraz to wszystko wybucha, nie jestem rozdrażniona, nadal spokojna. Ale już nie czuję tej radości co kiedyś. ehh;/ To jest takie dziwne. Może akurat niema powodu aby się cieszyć
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 cze 2012, 15:44

Witam

Avatar użytkownika
przez Snejana 04 cze 2012, 22:17
Anna77, piszesz, ze jesteś radosna, masz chłopaka no i całe życie przed Tobą, jeżeli tu trafiłas, to znaczy, że chcesz pomocy, ale my nie możemy nic oprócz namawiania Cię do wizyty u lekarza. Ta sytuacja przypomina mi mnie kiedyś, za przeproszeniem, potłuczona rodzina, zmiana szkoły, problemy z adaptacją, cięcie sie, deprecha, izolacja od ludzi i jedyne co slyszalam to "weź się w garść" i "minie Ci to", potraktowali mnie poważnie pare lat później, stałam jedną nogą nad grobem
a tak w ogólę, jeśli pójdziesz na do tego pedagoga, to co z tego, że ktoś się dowie? można tam iśc z wielu powodów. zawsze mozesz doewiedziec się kiedy przyjmuje i iśc po lekcjach, dla chcącego nic trudego ;)
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Witam

Avatar użytkownika
przez Patrycha23 04 cze 2012, 23:14
Snejana, zgadzam się z Tobą.
Anna77, jeśli nawet nie chcesz iść do szkolnego psychologa to może postaraj się znaleźć jakiegoś psychologa z NFZ, który przyjmie Cię samą, mimo niepełnoletnośći. Wydaje mi się to całkiem możliwe, więc może spróbuj. A jeśli masz fizyczne objawy, takie jak bóle w klatce, arytmia - powinnaś rozważyć również wizytę u psychiatry. Nie jestem specjalistą, ale nie wydaje mi się żeby7 akurat depresja była Twoim problemem. Widzę tu raczej siebie sprzed lat, początki mojej nerwicy lękowej, ale wtedy moja mama sama zaprowadziła mnie do specjalisty gdy zaczynałam budzić się w środku nocy z ostrymi napadami paniki i lęku, którym towarzyszyły potworne duszności, drżenie zimne poty, drgawki całego ciała i etc. Także wybierz się do specjalisty czym prędzej. Nerwica to paskudne ścierwo i im później tym gorzej się go pozbyć, dlatego im wcześniej dowiesz się co Ci dolega (a może nie dolega :) ) i zaczniesz się uczyć z tym walczyć lub leczyć, tym lepiej :)
In my mind there's something strange that I can't change..
.... .... ....
Największe wyzwania życie stawia przed najsilniejszymi!



F41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
22 maja 2012, 12:05
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do