Nienormalna w normalnym świecie..

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Nienormalna w normalnym świecie..

przez derLogan 04 cze 2012, 21:20
Witaj w piekle. Świetnie piszesz. Czy myślałaś, żeby - jaką pracą dodatkową - zająć się pisaniem np wierszy? Co do samego przekazu, niewiele mogę powiedzieć.
derLogan
Offline

Nienormalna w normalnym świecie..

przez _Nirvana 04 cze 2012, 21:36
Chciałabym Wam pokazać wiersz Krystyny Jabłońskiej..Niesamowita definicja szczęścia:

Co to jest szczęście ? - częste pytanie.
Odpowiedź złożona, ja jednak odpowiem,
bo dla mnie szczęściem, móc dawać coś z siebie
dla tych których kocham, i obcych w potrzebie.

Każda życzliwie wyciągnięta ręka,
uśmiech na twarzy i w oczach zmęczonych,
drobny gest wdzięczności - to przecież tak mało,
a znaczy tak wiele w szarej codzienności.

To dom rodzinny, ściany, cztery kąty
i jego progi przyjaźnie skrzypiące.
Po dniu pełnym zmagań, po trudach i znoju,
spieszymy do portu - oazy spokoju.

Szczęściem jest dzień jasny, co po nocy wstaje
i wieczór wytchnienia w gronie osób bliskich
i czyste sumienie, gdy bez żadnych wahań,
zapiszę spełnione uczynki - na zyski.

Szczęściem samo życie, które nam jest dane,
jeżeli rozważnie kierujemy sterem,
wszakże tyle piękna można dostrzec wokół
i tak dużo dobra, gdy dobro się sieje.

Daleko szukamy co mamy tak blisko,
wciąż się rozglądamy, chcemy z życia wszystko.
Tyle w świecie złego, zawiści i krzyku,
a szczęście przysiadło cichutko w kąciku.

-- 05 cze 2012, 18:26 --

Aniu, wzruszyłam się czytając Twoje słowa. Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy, dziękuję.
Co do książki, myślę o tym, choć ostatnio nie mam zupełnie weny. Ale mam już pomysł i tytuł..
Chciałabym,aby to były wybrane myśli,mądrości życiowe na podstawie doświadczeń moich i innych ludzi..Obserwuję
innych,dużo rozmawiam.
To będzie książka psychologiczna.
Wiara, ludzie..życie widziane oczyma osoby,która wiele przeszła..również metamorfozę duchową jak i postrzeganie świata..inne niż w jakim mnie wychowano..Chcę by była zabarwiona poczuciem humoru..ale będzie też miejsce nad zatrzymanie się i kontemplację..
No zobaczymy, co z tego wyniknie.
_Nirvana
Offline

Nienormalna w normalnym świecie..

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 05 cze 2012, 19:30
_Nirvana, więc kiedy premiera książki ? :D
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
548
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nienormalna w normalnym świecie..

przez _Nirvana 05 cze 2012, 19:49
Cóż, myślę że do emerytury ją napiszę, a że wydłużyli lata pracy mam jeszcze trochę czasu:)
Na pewno zostaniesz zaproszony:)
A żeby nie było tak całkiem smutno w moim wątku pokażę Wam dwa śmieszne obrazki,które rozwaliły mi serce i dobry kawał:

http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 8339_n.jpg

http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 7296_n.jpg


Zabłądził facet w lesie. Wykręca 112 i mówi do słuchawki:
- Jestem na grzybach w lesie i zabłądziłem.
- Niech pan krzyczy, może ktoś pana usłyszy.
- Pomoooocy, pomoooocy!
Zza krzaków wyłazi niedźwiedź:
... - Co się tak wydzierasz idioto?
- Krzyczę bo zabłądziłem, boję się i jestem zdenerwowany. Może ktoś mnie usłyszy i przyjdzie.
- No, przyszedłem. Uspokoiło cię to?

he he he ...

-- 06 cze 2012, 18:37 --

Zauważyłam ,że jak staram się być szczęśliwa, cieszyć się czymkolwiek,starać optymistycznie podchodzić do życia, do codzienności, za chwilę dzieje się coś, co sprawia,że znów opadają mi skrzydła.
Dziś na oddział przywieźli kobietę po wypadku..ratowaliśmy ją ,ale umarła. Facet po 70tce wyprzedzał na trzeciego,bo mu się spieszyło.
Nic mu nie jest. a ona miała zmiażdżoną miednicę, połamane ręce..Boże, czasem zastanawiam się dlaczego życie jest tak niesprawiedliwe.
Ona była pielęgniarką, niosła pomoc innym ludziom, zostawiła dzieci.. zginęła, bo facetowi się spieszyło.
Niknęła w oczach..nic nie dało się zrobić. Wiele razy widziałam jak człowiek gaśnie..nie raz trzymałam za rękę , bo wiem jak ważne jest nie odchodzić w samotności. Jak ważne jest ciepło i dotyk,po prostu obecność..
Całą drogę z pracy płakałam..a gdy wróciłam do domu, przytuliłam moje dzieci bardzo mocno..i powiedziałam im jak bardzo ich kocham.

-- 07 cze 2012, 22:15 --

Z mojego zeszytu:

Gdyby to niebo miało dłonie, 
Które zabrałyby nas w błękit.. 
Gdyby na ziemi można było 
Schować gdzieś żale i udręki. 
Gdyby tęsknota miała skrzydła 
I odfruwała z lękiem ptaka.. 
Gdyby, ach gdyby można było 
Z żalu już nigdy nie zapłakać.

-- 07 cze 2012, 22:21 --

derLogan napisał(a):Witaj w piekle. Świetnie piszesz. Czy myślałaś, żeby - jaką pracą dodatkową - zająć się pisaniem np wierszy? Co do samego przekazu, niewiele mogę powiedzieć.


Zawsze chciałam pracować w jakiejś redakcji, odpowiadać na listy..Czuję,że mam do tego talent..: )
Szukałam w necie takiej pracy, ale tam trzeba pisać artykuły na tematy polityczne,czy takie, które mnie nie interesują..
A ja wolałabym pisać o życiu..być bliżej ludzi..pomagać im..

-- 12 cze 2012, 16:20 --

Baza Dawców Komórek Macierzystych Szpiku Kostnego

W Polsce,co godzinę stawiana jest diagnoza: nowotwór krwi,potocznie nazywany białaczką. Co druga osoba nie znajduje odpowiedniego dawcy wśród osób z rodziny.
I dlatego im większa baza potencjalnych dawców,tym większe są szanse na nowe życie dla tych,którzy tego najbardziej potrzebują.Podejmując decyzję o zostaniu potencjalnym Dawcą,dajemy szansę na powrót do zdrowia.

Jestem w międzynarodowej bazie dawców i dziś dostałam wreszcie swój numer Dawcy.
Zachęcam każdego z Was do tego. To naprawdę fajna sprawa.Sama świadomość,że w każdej chwili może zadzwonić telefon i usłyszę, że znaleźli zgodność i właśnie mogę uratować komuś życie,sprawia iż czuję,że robię coś dobrego.

Pierwszym krokiem jest rejestracja. Podaję link:
https://www.dkms.pl/index.php?id=456

Jeśli będziecie mieć jakieś pytania, zapraszam: igamagda@wp.pl lub bezpośrednio z Bazą( dane kontaktowe na stronie podanej wyżej).

-- 13 cze 2012, 21:56 --

Rano idąc do pracy wpadłabym pod samochód.Przechodziłam przez pasy i na masce się zatrzymałam,bo kobieta wyskoczyła zza zakrętu nie zwalniając. Łzy same mi leciały po policzkach po wszystkim..
I wiecie z czego zdałam sobie sprawę? Że chyba boję się wychodzić z domu..
Do niedawna nie zależało mi na tym..szłam przed siebie nie patrząc czy coś jedzie,czy coś mi się stanie.. Nie zależało mi na życiu. Miałam tak wszystkiego dosyć,że było mi wszystko jedno..Teraz bardzo chcę żyć. Zaczęłam dostrzegać znów sens tego,że JESTEM. Cieszyć się chwilą,dostrzegać niezwykłe strony codzienności. Cieszyć się z faktu,że jestem mamą , że jestem komuś potrzebna.
Ale czasem nachodzą mnie myśli,które powodują niepokój, boję się że jeśli zacznę się czymś cieszyć, jeśli bardzo chcę żyć, zdarzy się coś złego..zazwyczaj tak było do tej pory..Ponoć człowiek podświadomie przyciąga zdarzenia..ale jak o tym nie myśleć,skoro do tej pory było tylko źle, kiedy codziennie widzę choroby, wypadki, śmierć..ból. WALCZĘ Z TYM.

Jestem jak ptak, który złamał skrzydło, weź mnie w swe dłonie, podnieś z zimnego betonu, kałuży mych łez. Skryj mnie przed dziką zwierzyną i rozpędzonym samochodem. Utul do snu w ciepłej pościeli usłanej z aksamitu Twych słów. Zalecz moją ranę, naucz na nowo latać wśród wysokich drzew i miękkich chmur. Tylko nie zapomnij, że jestem ptakiem mogę odlecieć, musisz więc sprawić, że nie będę chciała nigdzie odfrunąć, kiedy Twój dotyk będzie przyjemnym powiewem, a kolor Twych oczu zastąpi mi niebo, po którym szybowałam...
_Nirvana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do