Moje życie, nie paradoks?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Moje życie, nie paradoks?

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 maja 2012, 20:38
A musisz mieszkac z rodzicami?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Moje życie, nie paradoks?

przez Stark 17 maja 2012, 20:50
Jak myślę, nie tyle co by chciał, ale musi ze względu sytuacji finansowej...
czy też jesteś starszy niż myślę?
Stark
Offline

Moje życie, nie paradoks?

przez Twism1 18 maja 2012, 12:56
21. Tak, oczywiście, że ze względu sytuacji finansowej i chorobowej, inaczej bym dawno się już wyniósł. Najbardziej doskwiera mi bylejaka relacja z matką, nawzajem się zatruwamy. Wina jest po mojej stronie, bo zrobiłem przesadnie dużo hałasu wokół siebie z moimi lękami, no ale nie miałem absolutnie nikogo. Teraz stale myślę, co z tym zrobić.

-- 18 maja 2012, 13:40 --

U mnie w domu panuje nieco dziwna atmosfera i ciągłe napięcie. ;/
''Dobry lek zawsze gorzki.''

''Ten kto pokonuje innych jest tylko silny. Ten kto pokonuje siebie jest potężny.''
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
11 kwi 2012, 13:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moje życie, nie paradoks?

przez Stark 18 maja 2012, 14:38
Twism1, Czasem nawet przeprowadzka nie pomoże, wyprowadziłem się z bratem (matkę widzę codziennie - a i tak nikomu z rodziny nie ufam,mimo że ni byli źli), Choć lepiej być samemu, jeśli ludzie się męczą nawzajem swoją obecnością...
Nieciekawa sytuacja tak czy siak...
Co ze studiami,pracą itp?
Stark
Offline

Moje życie, nie paradoks?

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 maja 2012, 18:55
U mnie w domu panuje nieco dziwna atmosfera i ciągłe napięcie. ;/

A to nie pomaga w zlapaniu rownowagi emocjonalnej
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Moje życie, nie paradoks?

Avatar użytkownika
przez violik 18 maja 2012, 19:31
[b]Twism1[/b ]Pisałeś tak jak myślałeś i czułeś w danej chwili.Czyżbyś był jasnowidzem,że wiesz jak twoi najbliżsi będą reagowali w przyszłości,jak Cię będą odbierali.Myślę ,że to ty sam jesteś dla siebie największym "sędzią".To ty sam musisz zaakceptować w sobie to jaki teraz jesteś,i nie masz się czego wstydzić.To nie twoja wina ,że jesteś bardziej wrażliwy od innych,i że przyszedł taki moment ,że gorzej sobie radzisz z rzeczywistością.Co do twoich znajomych ,to myślę że oni po prostu widzieli ciebie jako osobe silną,zawsze chętna pomóc,więc kiedy zobaczyli twoje nowe oblicze to nie poradzili sobie z tym.Wielu z nich pewnie odeszło ze strachu,nie wiedząc jak do ciebie teraz podejść.I nie ma w tym twojej winy.I życzę Ci dużo siły,by móc zwalczyć w sobie krytyka,i zaakceptować siebie.Trzymaj się
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

Moje życie, nie paradoks?

przez Twism1 20 maja 2012, 14:07
Candy14 - Powiedz mi jak Ty to robisz, że żyje Ci się tak łatwo i beztrosko, że wszędzie znajdziesz od tak rozwiązanie? Może zdradzisz przepis na to?
''Dobry lek zawsze gorzki.''

''Ten kto pokonuje innych jest tylko silny. Ten kto pokonuje siebie jest potężny.''
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
11 kwi 2012, 13:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do