Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez passiflora 27 kwi 2012, 11:56
Cześć!
Mam 28 lat, od półtora roku leczę się psychiatrycznie. Po ukończeniu studiów przeżyłam kryzys emocjonalny który zaowocował stanem otępienia i paranoi. Po prostu straciłam kontakt z rzeczywistością, przestałam spać i jeść. W tym stanie znaleźli mnie rodzice, których wezwała moja współlokatorka ze stancji. Oni zabrali mnie do domu i przez miesiąc dochodziłam do siebie. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby mnie wysłać do psychiatry. Znajomi zapomnieli o mnie. Kiedy już zaczęłam się w miarę normalnie komunikować z innymi powiedziano mi, że muszę znaleźć sobie pracę. Jakimś cudem ( bo w tym momencie znalezienie pracy wydaje mi się cudem) załatwiłam sobie staż z urzędu pracy. I tak pracując i wsiąkając w różne urojenia, które we mnie narastały, wegetowałam. Koleżanka ze studiów odezwała się do mnie, czy nie chcę pracować w Warszawie. Oczywiście chciałam. W stolicy pracowałam dwa lata. Pięć razy zmieniałam miejsce zamieszkania, zawsze z hukiem rozstając się ze współlokatorami. Strasznie to przeżywałam. Praca też nie była jakaś wyjątkowa (chociaż jednak była). Było mi ciężko przyznać się przed samą sobą do urojeń. W międzyczasie poszłam do neurologa, który skierował mnie do psychiatry. Przełamałam lęk i zaczęłam się leczyć. Początkowo leczyłam się tylko na depresję negując objawy "s". Ale prawdziwy przełom nastąpił, kiedy zwolniono mnie z pracy. Przez trzy dni przychodziłam do pracy zapłakana i popłakiwałam sobie w kącie. Poza tym odszczeknęłam kierowniczce, a to zaowocowało zwolnieniem. Niestety przyznałam się prezesowej, która wręczała mi zwolnienie do mojej choroby, przez co nie mogę już liczyć na ponowne zatrudnienie. Prezesowa (notabene psycholog) zaproponowała mi, że znajdzie mi kontakt na dzienny oddział. Na szczęście moja pani psychiatra się na to nie zgodziła. Szok związany ze stratą pracy ułatwił mi w końcu przyznanie się do objawów pozytywnych. Do mojej terapii włączono Rispolept. Wszystko się zmieniło na lepsze. Przyjaciele z rzadka, ale zawsze, zaczęli się do mnie odzywać. Niestety nadal (a mija już 9 miesiąc) nie mam pracy. Wyprowadziłam się z Warszawy i mieszkam w mikromiejscowości bez perspektyw. Ale trzymam się mocno.
Pozdrawiam wszystkich!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 kwi 2012, 21:26

Witam

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 kwi 2012, 12:00
passiflora, Witaj na forum. Czuj się tu dobrze :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam

Avatar użytkownika
przez amelia83 27 kwi 2012, 12:01
passiflora, hejka, jesteśmy w tym samym wieku. Ja wiele lat zmagam sięz depresją ;)
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

przez passiflora 28 kwi 2012, 21:37
amelia83 hej, miło wiedzieć, że nie jest się samemu! Ile czasu, jeżeli można spytać, wychodzisz z depresji?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 kwi 2012, 21:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do