Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

przez ladywind 17 kwi 2012, 21:50
vifi, piszesz że kot to tylko zwierze, czyli jak sobie go wyrzuci czy odda byle komu to sobie poradzi bo to tylko zwierze. Ja też mam kota, i jakbym miała psa, bo to juz nieważne czy pies czy kot, to jak sie posiada zwierze to się je kocha, a nie bierze sie dla nudów. Dziewczyna ma problem z kotem bo go kocha i wierze że mógl sie do niej bardzo przywiązać, bo mój też taki jest.
Wiec nie pisz bzdur że to tylko zwierze, bo drażnią mnie takie teksty :twisted:
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Avatar użytkownika
przez Akasha 17 kwi 2012, 23:43
Jak już tak o tym kocie się tu rozprawia... Ja musiałam kiedyś zostawić swoje zwierzaki na 3 miesiące. Na całe szczęście ja tylko byłam poszkodowana, bo za nimi tęskniłam, a one zostały w domu z resztą mojej rodziny i może wcale nie odczuły, że mnie nie było. Bardzo brakowało mi kotów i psów w nowym miejscu. Mogłam gapić się tylko na rybki w akwarium, a ja potrzebowałam przytulić, pogłaskać jakiegoś zwierzaczka, a nie tylko się na niego patrzeć. Próbowałam zapisać się do schroniska jako wolontariuszka, ale prawo w tamtym kraju, w którym przebywałam, mi na to nie dało szans. Mama przysyłała mi w mailach zdjęcia naszych zwierząt. Obecnie tylko te zwierzaki dają mi radość. Czuję się tak jakby były moimi dziećmi. To że je karmię, bawię się z nimi, przytulam, daje mi poczucie, że jestem komuś potrzebna. Nikt nie spędza z nimi tyle czasu, co ja. Więc rozumiem dylemat autorki tego wątku. Może da się znaleźć kogoś przez Internet, kto się zajmie tym kotem? On raczej nie zdechnie z tęsknoty, jeśli będzie miał dobrą opiekę. Choć różne są zwierzaki, ale to skrajne zachowanie... A ktoś kto go przygarnie z własnej nieprzymuszonej woli na pewno nie będzie chciał zrobić mu krzywdy. Twoje zdrowie dziewczyno jest najważniejsze!

Zastanawiam się nad tym, gdzie się podziejesz, jak wyjdziesz z odwyku?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 00:21
Lokalizacja
Pomorze Środkowe

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

przez vifi 18 kwi 2012, 23:22
Nie chciałem negować miłości do zwierząt tylko przywrócić priorytety. Człowiek > zwierzę. Ludzie zjadają zwierzęta, wiele zwierząt zjada ludzi. Leki są testowane na zwierzętach, potem na ludziach. Dobrze jest kochać zwierzęta, ale nie traktować ich na równi z ludźmi. Wydaje mi się że zwierzęta miałyby dużo lepiej na ziemi bez ludzi, a jednak tu jesteśmy. Bo to one są dla nas a nie na odwrót. Dlatego mówię, że wstrzymywanie leczenia z powodu kota jest przegięciem.
Też lubię zwierzęta. Przepraszam jeśli komuś nadepnąłem tymi porównaniami na wrażliwość.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 19 kwi 2012, 00:22
Zgadzam się z Tobą Vifi. I podpisuje się pod tym co napisałeś.Miałem 9 lat kota ,zwierzę ,które "kochałem" i do którego byłem przywiązany i za którego byłem odpowiedzialny. Przez ponad 4 lata prawie co weekend jeżdziłem do dziewczyny,i za każdym razem kombinowałem ,,,a to sąsiedzi ,a to siostra ,rodzice. Zwierzę to zwierzę ,musi dostać przynajmniej jeść ,ktoś musi kuwetę zmienić i inne pierdółki. Ale jak widzę tych Zielonych ,co oni wyprawiają to nie wytrzymuję.
Dla nich normalnie psisko z kulawą nogą ze śmierdzącej budy ważniejsze jest od człowieka.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

przez ciemieluch 26 kwi 2012, 23:17
Dziękuję wam za te słowa. Naprawdę dużo to dla mnie znaczy.
Różnie się postrzega silne przywiązanie do zwierząt.. Dla mnie nie ma nic przyjemniejszego od ciepłego, puszystego, mruczącego kotka. Taki okład dla duszy :smile:

Ale po założeniu tego tematu, po waszych komentarzach dużo myślałam o tych całodobowych ośrodkach. I coraz bardziej przekonywałam się, że kurcze takie zamieszkanie w takiej "społeczności" może mieć kurde sens.. Wiem, że dla mnie osobiście mieszkanie w takich warunkach to byłby koszmar (spanie z innymi, obcymi osobami w pokoju, korzystanie z wspólnego kibla itd itd do tego zdaję sobie sprawę, że terapia, publiczne "obnażanie" się to też musi być prze***ne). Ale.. wydaje mi się, że chyba warto się przemóc i spróbować (czymże jest kilka miesięcy czy choćby pół roku wobec reszty życia??) I tak doszłam do wniosku, że to moja jedyna nadzieja. Coś tam powiedziałam w tym temacie dla mojego chłopaka no i mnie wyśmiał ale wydaje mi się, że gdybym już załatwiła skierowanie od psychiatry i miała możliwość przepustek ran na tydzień czy dwa to może udało by mi się przekonać chłopaka, że w ten sposób dam radę posprzątać mieszkanie, przygotować mu posiłki, poprasować mu koszule do pracy i sprzątnąć kuwetę (i zająć się kotkiem)... Myślę, że w takim układzie udałoby mi się go przekonać...
No i zadzwoniłam do ośrodka gdzie kiedyś się leczyłam i umówiłam się na spotkanie.. Zapytałam cytuję "czy kwalifikuję się do całodobowego ośrodka leczenia nerwic i innych tego typu zaburzeń"..... Na to psychoterapeutka...spoglądając w moją kartę, że oni u mnie zdiagnozowali uzależnienie krzyżowe od benzodiazepin i alkoholu oraz zaburzenie osobowości (nie powiedziała mi jakiego typu) i w związku z tym nie mogą mnie skierować do ośrodka leczenia nerwic.. Ja na to, że słyszałam, że w tego typu ośrodkach leczy się nie tylko nerwice.. No i powiedziała, że musimy to skonsultować z psychiatrą co tu ze mną zrobić ale tego dnia psychiatra nie mógł mnie przyjąć. I umówiliśmy się na 15 maja.

I... po pierwsze.. całe życie myślałam, że mam nerwicę.. (chociażby ze względu na szereg objawów fizycznych..) No jestem zdziwiona ale nie neguję....
Ale co ja tu mam myśleć o tych ośrodkach..przecież wchodziłam na strony www ośrodków w różnych miastach i było wyraźnie napisane, że nerwice i zaburzenia osobowości.............................................................

Jestem załamana. Jeśli nie ma dla mnie żadnej możliwości leczenia to ja nie mam siły, poddaję się , nie chce już. To forum dodało mi siły żeby coś zmienić, zacząć od czegoś a teraz co?!? boję się śmierci bardzo ale nie widzę innego wyjścia jak pisać do tej hodowli, z której mam kota i prosić ich o opiekę na kotkiem i ulżyć sobie w końcu. tylko /cenzura/ czemu tak łatwo powiedzieć a tak trudno to zrobić.......... trzeba być już naprawdę żałosnym żeby nie mieć odwagi się zabic
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:08

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 kwi 2012, 22:15
ciemieluch,

czemu jestes zdołowana ? przeciez masz termin u psychiatry, który będzie sie zastanawiał jak Ci pomóc. A sama wiesz, że są ośrodki, gdzie leczy sie zaburzenia osobowości, więc możesz sie starac o skierowanie Cię tam.
A jeśli chodzi o zaburzenie osobowosci, to może poczytaj sobie o osobowości zależnej/symbiotycznej. Bo nie potrafię sobie inaczej wytłumaczyć, czemu terapię uzależniasz od zdania swojego chłopaka /który nota bene jest bardziej współlokatorem niz chłopakiem - chyba że w międzyczasie coś sie zmieniło ?/ i od kota....

Zastanów sie : jesli nie udałoby Ci sie przekonac chłopaka /będziesz chciała to zrobic oferując w zamian posługi domowe, co samo w sobie dziwi mnie niepomiernie/ to ..... to co ?
Nie pójdziesz na terapię, zrezygnujesz z leczenia, strzelisz samobója ?
Wniosek jest taki, ze swoje życie /dosłownie/ uzalezniasz od postawy tego niby-chłopaka i od potrzeb kota ....
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

przez vifi 27 kwi 2012, 22:34
Spokojnie, czekanie na wizytę u psychiatry czy dłuższe szukanie ośrodka to jeszcze nie koniec świata. Jeszcze nie jednego chłopaka rzucisz (może z kociambrem się nie rozstaniesz :D ). Przykro mi że masz tak pod górkę. Możesz tu oczywiście powylewać co Ci leży na wątrobie, ale wiedz że ten żart o zabijaniu się jest po prostu niesmaczny :nono:.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Avatar użytkownika
przez Kiya 27 kwi 2012, 23:26
ciemieluch, witaj. Od razu przepraszam (tak, przepraszam), że nie zauważyłam tego tematu wcześniej. :( Serdecznie zapraszam Cię na PW, myślę, że mamy wiele wspólnego. Też jestem DDD i wiem doskonale jak to jest żyć na cudzym utrzymaniu (na szczęście to już za mną, ale znając siebie pewnie znowu wpakuję się w taką sytuację, prędzej czy później).
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

przez ladywind 27 kwi 2012, 23:36
Kalebx3 napisał(a): Ale jak widzę tych Zielonych ,co oni wyprawiają to nie wytrzymuję.
Dla nich normalnie psisko z kulawą nogą ze śmierdzącej budy ważniejsze jest od człowieka.


im bardziej jak czytam cos twojego na forum tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jesteś poprostu żałosny.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

przez ciemieluch 27 kwi 2012, 23:58
Chodzi o to, że psychoterapeutka stwierdziła, że się nie kwalifikuję. I teraz nie wiem czy ja jestem zdrowa a tylko sobie wymyślam i usprawiedliwiam się czy po prostu ona nie wie, że są takie ośrodki w Polsce co by świadczyło o tym, że jest niekompetentna. Jak jest?! To mnie załamało.. Myślałam, że po tej wizycie będę mniej więcej już coś wiedzieć (czy otrzymam skierowanie). Myślałam tylko, że być może potrzebnych będzie kilka spotkań na dopracowanie diagnozy (bo wtedy w trakcie leczenia nie wymieniłam wszystkich objawów, nie mówiłam wszystkiego)

-- 27 kwi 2012, 23:59 --

Boję się, że zostanę bez żadnej opcji..
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:08

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 28 kwi 2012, 00:16
im bardziej jak czytam cos twojego na forum tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jesteś poprostu żałosny.

To znowu jest obrażanie. Proszę Moderację o podjęcie bardziej stanowczych kroków w stosunku do Ladywind.
A tak poza tym powiem ( niekoniecznie Tobie) ,że nie lubię ,nie cierpię psów ,szczególnie tych małych( dużych też),szczekających.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 kwi 2012, 00:39
ladywind, proszę o zaprzestanie osobistych wycieczek pod adresem Użytkownika Kalebx3 inaczej będę musiała po raz kolejny wyciągnąć konsekwencje.A przypominam,że drugie ostrzeżenie jest równoznaczne z banem.Dlatego proszę o to,byś dobrze przemyślała, zanim następnym razem coś napiszesz.Jeśli posty Kalebx3 wyprowadzają Cię z równowagi,to polecam opcję"ignoruj"-nie będziesz wtedy widziała Jego wpisów.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 28 kwi 2012, 01:08
Jeśli posty Kalebx3 wyprowadzają Cię z równowagi,to polecam opcję"ignoruj"-nie będziesz wtedy widziała Jego wpisów.


Bellatrix,
do tego trzeba mieć charakter i to nie byle jaki.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Kto chce zacząć ze mną nowe życie?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 kwi 2012, 01:17
Kalebx3, radzę trzymać się tematu wątku i nie próbować prowokować.Przypominam,że odpowiedzi na personalne ataki również podlegają regulaminowym konsekwencjom.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do