Ktoś jest w stanie powiedzieć, co mi jest?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Ktoś jest w stanie powiedzieć, co mi jest?

przez little_mess 24 mar 2012, 11:20
Jest tego tak wiele że nie wiem od czego zacząć.

Mój ojciec miał problemy z alkoholem, były kłótnie - jak to przeważnie bywa. Niespełna dwa lata temu zmarł, ze swojej winy.
Ale już wcześniej miałam problem z tym, co opiszę poniżej.

Nie lubię czasu kiedy idę spać, przez kilkanaście minut ciągle sprawdzam czy kabel jest dobrze położony, czy przedmioty leżą na swoich miejscach, sprawdzam nawet przycisk kontaktu światła żeby czasami się sam nie włączył, czy z kuchenki gazowej nie wydobywa się gaz, w szkole na każdej przerwie chodzę myć dłonie, na początku było to dla mnie normalne ale teraz jest już całkowicie męczące.
Wszystkie tzw rytuały męczą mnie, wykonuję je nieraz ze łzami, ponieważ nie mam siły się oprzeć bo boję się, że gdy ich nie wykonam to coś się stanie komuś z mojej rodziny. Czy nawet mi.

Mam chłopaka, on o niczym nie wie.
Kiedyś mnie zdradził, nie przespał się z inną ale po prostu - lubił wszelakie internetowe flirty.
Miało to miejsce kilka razy, i raz - niespełna miesiąc po śmierci mojego ojca.
Byłam w rozsypce, moja mama twierdzi że nie przejęłam się śmiercią aż tak bardzo ale się myliła.
Zachowywałam dobrą twarz, żeby ona jeszcze ze mną nie miała zmartwień, pocieszałam ją a sama wolałam siedzieć w samotności i "jakoś sobie z tym radzić".

Ale wracając do związku - nabawił mi tak wiele stresu.
Kilka razy postanowiłam go sprawdzić, wejść na głupie konto i zobaczyć czy rzeczywiście nic nie robi.
To stało się obsesją, szukałam a po jakimś czasie zawsze coś było.
Stało się to zmorą - kolejnym rytuałem który robię każdego dnia, nie wiem jak przestać.
Chociaż gdyby nie jego wyskoki, nie było by tak jak jest.
Wiem że to chorobliwa zazdrość i kolejny rytuał, który męczy.

Mam problem z ze snem, żebym nawet poszła spać nad ranem, obudzę się on 7 i nie mogę zmrużyć oka, jestem ciągle niewyspana.
Nie wiem co mi jest, ani kto może mi pomóc.
Moi znajomi o niczym nie wiedzą, wstydzę się komukolwiek o tym mowić.
Żyję w ciągłym stresie.
Moja mama jeśli jest zła, krzyczy na mnie, wyżywa się. Już nie mogę znieść tego wszystkiego, skumulowało się tego tak dużo, że nie mam ochoty na nic w życiu.
Ostatnio edytowano 24 mar 2012, 14:38 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z NN
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 mar 2012, 11:01

Ktoś jest w stanie powiedzieć, co mi jest?

przez Flea 25 mar 2012, 09:47
Little mess zdarzyło się mojemu chłopakowi poflirtować z dziewczyną która kiedyś mu się bardzo podobała. Też sprawdziłam jego konto i odkryłam niewielki flirt. Zabolało mocno. Były łzy, rozmowy, moja zadrość sięgnęła zenitu. Sprawdzanie wszystkiego stało się obsesją, brzydziłam się siebie ale trudno było uwierzyć na słowo. Na szczęście mój partner jest bardzo wyrozumiałym i cierpliwym człowiekiem. Obiecał, że nigdy więcej tego nie zrobi. Długo rozmawialiśmy dlaczego tak się stało, było strasznie trudno ale udało się odbudować zaufanie. Zawsze zostaje taka lekka nuta niepewności i do dziś krzywo patrzę jak za długo gdzieś pisze.

Po pierwsze rozmawiajcie ze sobą. Powiedz o swoich zachowaniach, że jest Ci trudno i źle przez to co zrobił. Staraj się nie obwiniać nikogo, znajdzcie wspólnie rozwiązanie problemu. Ważne żebyś mogła się do niego zwrócić kiedy masz napad " zazdrości". Ważne żebyś mogła mu powiedzieć jak się czujesz. Gwarantuję że minie po czasie, powoli takie rozmowy stają się coraz rzadsze. Ważne jest to żeby chłopak utwierdzał Cię w tym dlaczego jest z Tobą, skoro potrzebuje flirtu może spróbujcie poflirtować przez internet.
Z drugiej strony Ty w bólu i żalu a on sobie flirtuje? Może czas zrobić bilans związku?


Co więcej nie wiem ile masz lat, ale ja w wieku lat 18 także straciłam ojca. Też pił. Też wszyscy twierdzili, że jakoś lekko mi to przechodzi. Odezwało się po latach jako ciężka depresja.
U Ciebie już widać "efekty" tłumionych emocji. Nerwica natręctw i lęki - tak sobie właśnie Twoj organizm radzi albo raczej nie radzi z problemami których doświadczasz.
Twoje lęki wynikają z braku poczucia bezpieczeństwa. Każde dziecko pijącego rodzica wie jak wygląda dom z pijanym, jak bardzo strach i poczucie nienawiści potafią zawładnąć człowiekim, jak bardzo tęskni się za normalnością, jak bardzo wstydzimy się za rodzica i jak nasza miłość do niego miesza się z nienawiścią.
Zacznij robić porządek z jedną rzeczą na raz. Nie ogarniaj całości bo jest tego za dużo. Spróbuj od niwielkich rzeczy zawalcz o siebie. Zrób listę rzeczy do uporządkowania i zacznij od najmniejszych. Nagradzaj się za każdy wysiłek i zwycięstwo w walce.
Oczywiście nie ominie Cię wizyta u specjalisty. Idź na razie do psychologa, potem pewnie terapia.

Tak czy inaczej nie jesteś sama.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do