czy to napewno nerwica?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

czy to napewno nerwica?

przez bolo 04 gru 2005, 22:53
witam wszystkich.
Od ponad roku

borykam się z problemami na tle emocjonalnym. Pierwsze przerażające dla mnie incydenty zaczęły się kilka miesięcy po śmierci

mojego ojca. Były to lęki napadowe, nagłe walenie serca, brak tchu, uczucie że zaraz padnę i umrę. Trzykrotnie kazalem zonie

wzywac pogotowie sadzac ze zaraz wydam ostatnie tchnienie ale za kazdym razem dostawalem jedynie zastrzyk uspokajajacy. Teraz

wiem ze to są szlagiery zaburzeń nerwicowych. Oczywiście chodziłem wpierw do kardiologa, robiłem usg serca. Oczywiście

problemy kardiologiczne zostały wykluczone. Zacząłem dużo czytać na ten temat i zauważyłem, iż świadomośc tego co się dzieje,

to że chyba jednak nie umieram spowodowała osłabienie lęku i właściwie zanik symptomów opisanych powyżej.
Niestety mam

wrażenie że TO ewoluowało. Fakt, nie mam już napadów lęku. Nie wali mi już nagle serce (przestałem się nawet w nie

wsłuchiwać) ale odczuwam bardzo często takie wewnętrzne napięcie. Wprost odczuwalne fizycznie. Najbardziej dokuczliwe jest

to, że ono narasta od samego rana powodując wrazenie jakby "zatrzymywały się myśli". Mam odczucie że na moment blokują mi się

mięśnie szyji, ze szyja jest taka sztywna. Czuje wrecz jak skacza mi miesnie twarzy i zyłki na skroniach. To napiecie

powoduje, iz czuje sie bardzo rozdrazniony. Kazdy glosniejszy płacz dziecka czy problem w pracy doprowadza mnie do

furii.
W duzym stopniu napiecie to znika po Xanaxie lub po treningu autogennym Schulca (ale w mniejszym stopniu, moze

dlatego ze dopiero sie tego ucze).
Zauwazylem, iz to napiecie powoduje u mnie jeszcze jeden dziwny objaw - czasami gdy

zaczynam z kims rozmawiac mam odczucie jakbym to nie ja mówił tylko jakbym obserwowal siebie mówiacego. Mój głos wydaje mi

sie taki nienaturalny. Wtedy dezorganizuje mi sie cala wypowiedz gdyz wiecej czasu poswiecam nad tym co czuje niz nad tym co

mam powiedziec.
Jeszcze jedno, to napiecie powoduje iz czuje sie po południu bardzo zmeczony psychicznie. Widac po mnie

wprost, ze wygladam jak z krzyza zdjety, aha i jeszcze odczuwam takie niepokojace szumy w uszach. Najpierw myslalem ze to po

lekach ale teraz łacze to bardziej z tym napieciem.
CZY KTOS MOZE ODPOWIEDZIEC MI NA PYTANIE, CZY SYMPTOMY KTÓRE PODALEM

TO DALEJ NERWICA CZY MOZE JEJ JAKAS "WYZSZA" FORMA, CZY TEZ RACZEJ TO JEST JAKIES INNE PASKUDZTWO
bolo
Offline

Avatar użytkownika
przez cicha woda 04 gru 2005, 23:06
Nie potrafię postawić diagnozy ale z tego co opisujesz to

może być nerwica. Zmęczenie fizyczne i psychiczne jest jednym z jej objawów. Radziłabym przejść się do psychiatry.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

czy to nerwica?

przez misiek 05 gru 2005, 17:49
siema, ja mam taki problemik, czasami jest mi

duszno czuje że zaraz zemdleję, czuje sie jakos nieswojo, jakbym niewiedział gdzie jestem, co mi jest?? w trakcie dnia

często biorę głębokie oddechy, ale słyszałem ze ludzie z nerwicą tak maja, pomocy!
misiek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KOREK 05 gru 2005, 18:54
"misiek"ludzie z nerwicą też tak maja.To fakt.Ale

proponowałbym Ci wizyte u lekarza i zrobienie badań.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

czy to nerwica?

przez misiek 08 gru 2005, 18:49
bylem u lekarza i nic mi nie powiedział,

robiłem spirometrie w razie czego i niby wszystko dobrze, ale boje sie ze moze czegos nie wykryli :( ej kurde cos jest nie

tak, bo jezeli np. nie mysle o tym to jest mi dobrze, a jak o tym zaczynam myslec to mi duszno zaraz i robie gleboke oddechy,

zeby to nie bylo nic powaznego :( ale chyba to jest nerwica tlyko już silna no bo ostatnio w kosciele stałem sobie i nagle

mnie tak wstrząsnęło dosc dobrze, i mam jeszce cos takiego ze jak sie klade spac to tez mam takie zrywy czasami, i tak

jakbym miał koszmar tylko ze ja wtedy nie spie, tlyko zasynam powoli, tak mnie wstrząsa i łapie oddech bo tak jakbym

zapomniał oddychać :| tyle ze biore go normalnie :) nigdy nie miałem takiej sytuacji ze nei moge go złapać :) czyli

wsyzstko jest ok z oddechem , tylko jest mi duszno bo cos sie chrzani we mnie :(
misiek
Offline

Avatar użytkownika
przez Astro 09 gru 2005, 23:27
Hi Bolo,
po tym co piszesz i że bierzesz Xanax można wnioskować, że

zaciągałeś porady jakiegoś specjalisty. Chyba, że na odczepnego lekarz pogotowia, albo pierwszego kontaktu raczył

poinformować Cię, że masz nerwicę i dał coś na uspokojenie.
Początkowe objawy rzeczywiście wyglądają mi na typowo

nerwicowe. Kolejne może mniej bo ich sam nigdy nie doświadczałem.
Należę do osób, które w takich przypadkach zawsze będą

doradzały Ci kontakt ze specjalistą - wiem z doświadczenia, że bagatelizowanie takich spraw i chodzenie po różnego rodzaju

specjalistach oprócz psychologa i psychiatry tylko pogłębia z czasem objawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
13 sie 2005, 21:30
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do