WITAM-jestem bardzo samotna

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

WITAM-jestem bardzo samotna

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 02 mar 2012, 03:14
puszysta999 napisał(a):czy ktoś rozumie samotność po stracie bliskiej osoby,jak sobie z tym poradzić jak żyć dalej

Witaj Puszysta,
myślę ,że nikt nie zrozumie do końca takiego głęboko osobistego dramatu, jakim jest odejście od nas kogoś najbliższego i czy to w zaświaty ,w inne ramiona ,czy gdziekolwiek dalej,ale od nas. To trzeba samemu przeżyć ,aby zrozumieć.Podejrzewam ,że ból jest tak nasilony na maxa i tak dogłębny jak czarna otchłań bez dna...
Mojej siostrze zginął w wypadku samochodowym tragicznie i nagle ,w wieku 26 lat narzeczony ,z którym miała się wkrótce pobrać. Jeszcze rano razem , i kto by pomyślał ostatni już pocałunek , popołódniu telefon od Anioła Śmierci...Dramat ,masakra ,makabryczność ,piorun znienacka i prosto w pusty i bezsilny łeb,trwoga ,lęk do granic bólu i tortury konwulsyjnie skręcanego w spazmach rozpaczy ciała ,niemoc wszystkich niemocy i to najgorsze ,NIEODWOŁALNOŚĆ zdarzenia. Stałem z boku ,z boku wpatrzony w jej dramat i boleść ,ale czy zrozumiałem ? , chyba jednak Nie.Na pewno NIE!
Mogę Ci współczuć szczerze ,głęboko i od serca ,mogę Cię tutaj wspomóc słowem ,pocieszyć(zresztą marne to pociechy),wspomóc dobrą niewidzialną energią dobregożyczenia ,mogę się za Ciebie nawet pomodlić i etc, ale zrozumieć na pewno nie jestem Cię w stanie .To Twoja Karma ,Twoja Droga i Tobie dana ,przez którą musisz przejść dzielnie ,ale niestety ostatecznie sama.
Tyle Ci jeszcze powiem ,że czas płynie i goi ,leczy rany. Staniesz któregoś dnia mocno na nogi ,ale zawsze pozostaną blizny.Blizny opuszczenia. Oby nigdy nie zabrakło Ci w tym wszystkim i nade wszystko prawdziwej NADZIEI.Tylko wtedy przeżyjesz ,i któregoś dnia ujrzysz ciepłe i spokojne oblicze pogodnego,ożywczego Słońca w Swoim Życiu.Tak . Ja wierzę ,że tak jest.Oby się to Tobie sprawdziło.
Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

WITAM-jestem bardzo samotna

przez puszysta999 03 mar 2012, 17:25
Dziękuję za piękne słowa nadzieji i pocieszenia.Niestety już tyle czasu mineło a ból i cierpienie nie mija.Jak długo to jeszcze potrwa jest to nie do zniesienia.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 lut 2012, 01:21
Lokalizacja
jastrzębie zdrój

WITAM-jestem bardzo samotna

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 03 mar 2012, 21:12
To też była śmierć kogoś bardzo bliskiego? Każda żałoba i ból z nią związany nie może trwać wiecznie.Bo wtedy to już poważna patologia . Psycholodzy już dawno zauważyli pewne fazy i prawidłowości wychodzenia z tego przewlekłego smutku. Nie będę tutaj wymieniał. I jeśli zatrzymałaś się w chronicznym bólu nie do zniesienia ,i trwa to tak bez końca radził bym Ci poszukać pomocy psychologa ,księdza( jeśli jesteś wierząca) ,a najbardziej i dodatkowo psychiatry. To nie jest normalne ,że tkwisz w przeogromnym poczuciu straty ,jeśli minęło od tego traumatycznego wydarzenia kilka lat, bo co innego, jak około roku. Pytasz się jak długo to jeszcze potrwa ? Nikt Ci na to pytanie na pewno nie odpowie ,bo zapewne z każdym jest inaczej. Poza tym bardzo mało podajesz szczegółów,co to było ,ile to trwa ,jak wygląda Twój ból i w czym się najbardziej przejawia.Nie wiem ,ale może z braku tak istotnych informacji ,niewielu tutaj ludzi ma Ci do zaoferowania pomoc ,ew. może się podzielić z Tobą podobnym bólem i stratą. Wiesz ,nie traktuj mojej wypowiedzi jako jakiejś rady mędrca ,ja bardzo ostrożnie i z największą wrażliwością oraz przede wszystkim pokorą podchodzę do tego typu spraw.
Może -tak tylko przypuszczam,chociaż mogę się mylić-że jesteś bardzo samotna w swojej przedłużającej się udręce.
Jak nie masz wokół nikogo ,lub masz tylko takich ludzi ,którzy daleko Cię nie rozumieją lub tylko oceniają ,spróbuj chociaż TUTAJ się otworzyć , aby przerażający swój ból nie był już taki straszny i bezdenny.Ja wiem ,łatwo się mówi,ale chociaż spróbuj . Powodzenia i pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do