Witam, chcialbym zasiegnac porady

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam, chcialbym zasiegnac porady

przez efiu 21 lut 2012, 17:59
Zaczne od tego, ze ciagle czuje lęk, lęk przed wszystkim. Boje sie zycia, boje sie odpowiedzialnosci, zalatwiania spraw, pracy do ktorej nie jestem w stanie sie zmusic. Boje sie nawet wychodzic z domu, nienawidze ludzi poniewaz wydaje mi sie ze sa z natury zli dlatego jestem aspoleczny. Jezeli musze wyjsc gdzies to raczej probuje zalatwic to jak najszybciej aby spowrotem wrocic do domu gdzie czuje sie wmiare bezpiecznie chociaz tez nie zawsze. Czesto strach paralizuje mnie do tego stopnia ze popelniam glupie i podstawowe bledy np. podczas zdawania egzaminu na prawo jazdy nie potrafilem okreslic kierunku w ktorym mialem wlaczyc kierunkowskaz a wkoncu jezdze juz kilka ladnych lat i podwyzszalem kategorie aby miec uprawniena na samochody ciezarowe - dlatego z kierunkowskazami nie powinienem miec najmniejszych watpliwosci.

Czesto na zwykla uwage ze strony innej osoby reaguje agresywnie poniewaz wydaje mi sie ze zewszad czycha na mnie niebezpieczenstwo. Nie potrafie zmusic sie do podjecia jakiejkolwiek pracy jak juz mowilem, panicznie sie boje.

Mam rowniez klopoty z bezsennoscia, leze czasami po kilka godzin niejednokrotnie trzesac sie ze strachu przez przyszloscia, co ze mna bedzie i jak mam sobie niby poradzic.

Moj ojciec byl alkoholikiem odkad pamietam sytuacja w domu byla napieta a problemy rodzicow w duzej mierze dotykaly takze mnie jako dziecko.

Nie mam pojecia co zrobic w tej sytuacji, boje sie nawet isc do psychologa aby ten nie byl dla mnie niewyrozumialy.

Zawsze myslalem ze to kwestia mojego niesmialego charakteru, ze taki poprostu jestem

co robic?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lut 2012, 17:58

Witam, chcialbym zasiegnac porady

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 lut 2012, 18:04
efiu, No niestety, nie ma cudownego środka, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieni Twoje postrzeganie świata i ludzi. Musisz się przełamać i szukać pomocy u psychologa , być może i psychiatry. Wg mnie potrzebujesz długiej psychoterapii , najlepiej grupowej.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Witam, chcialbym zasiegnac porady

przez nextMatii 21 lut 2012, 18:05
Witaj leczyc sie powinienes...
Psycholog nie jest od osadzania ludzi tylko od pomagania im....
Wiec spokojnie zapisz sie na wizyte do psychiatry i do psychologa...
nextMatii
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam, chcialbym zasiegnac porady

przez efiu 21 lut 2012, 18:08
nawet wasze komentarze odrazu nasuwaja mi dziwaczne mysli. w pewnym sensie odbieram je obrazliwie bo wkoncu jestem "nienormalny" albo "pier..." : / Wszystko ci sie dzieje wokol mnie niszczy moja samoocene. najgorsze ze nie potrafie sie przelamac aby isc do kogos z tym
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lut 2012, 17:58

Witam, chcialbym zasiegnac porady

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lut 2012, 18:14
efiu, myślę,że twój lęk rodzi nienawiść do ludzi.Wszędzie dopatrujesz się intryg,wyśmiewania,manipulacji z ich strony.To nieprawda,że ludzie z natury są źli.Są zdolni do wielu złych rzeczy,ale nie we wszystkich trzeba upatrywać zagrożenia.
Powyższe komentarze na pewno nie są obraźliwe,a pójście do psychologa nie oznacza,że jesteś"nienormalny".Masz po prostu problem,trudność,z którą dobrze by było sobie poradzić i nad którą trzeba popracować.Jeśli samemu trudno jest sobie poradzić,to wtedy prosi się o pomoc.I to nie jest oznaką "nienormalności",a dojrzałości,rozsądku i instynktu samozachowawczego.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam, chcialbym zasiegnac porady

przez efiu 21 lut 2012, 18:20
nawet jesli pojde do psychologa, co jesli nie bede umial wydusic z siebie slowa - czesto tak wlasnie sie ze mna dzieje w sytuacjach stresowych. gadam jakies glupoty albo wogole nic. wydam tylko hajs ktorego i tak prawie ze nie mam jestem troche w blednym kole
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lut 2012, 17:58

Witam, chcialbym zasiegnac porady

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lut 2012, 18:24
efiu, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi,to można spisać na kartce to,co Cię dręczy i wręczyć ją psychologowi jeśli nie będziesz w stanie nic powiedzieć.To pomaga.Jest całkowicie naturalną rzeczą,że od razu możesz nie być w stanie rozmawiać o swoich problemach.Na to potrzeba czasu...aczkolwiek warto spróbować...pamiętaj,że robisz to dla siebie,by sobie pomóc...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam, chcialbym zasiegnac porady

przez efiu 21 lut 2012, 18:27
a co jesli ja wogole niepotrzebuje pomocy co jesli sie okaze ze ja poprostu taki jestem. wogole dramat wszedzie widze tysiace przeciwskazan i znajduje jeszcze wiecej usprawiedliwien.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lut 2012, 17:58

Witam, chcialbym zasiegnac porady

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lut 2012, 18:33
efiu, skoro uważasz,że jest problem,z którym sobie nie radzisz,który utrudnia Ci funkcjonowanie,to znaczy,że przydałoby się zasięgnąć porady...
Myślę też,że trochę się boisz tej wizyty u psychologa i podświadomie próbujesz od tego uciec,przekonać siebie,że to nie ma sensu,że niczego nie da się zmienić,że to strata czasu i pieniędzy...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam, chcialbym zasiegnac porady

przez efiu 21 lut 2012, 18:36
dokladnie tak jest, a przelamac sie nie jest latwo. no coz chyba musze sprobowac mocniej, zobaczymy co z tego wyniknie...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lut 2012, 17:58

Witam, chcialbym zasiegnac porady

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lut 2012, 18:38
efiu, rozumiem,że jest Ci trudno.O swoich problemach bardzo ciężko jest mówić.Mam nadzieję,że Ci się uda.
Pozdrawiam serdecznie.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam, chcialbym zasiegnac porady

przez efiu 21 lut 2012, 18:39
dzieki za szybka odpowiedz, pozdrawiam rowniez
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lut 2012, 17:58

Witam, chcialbym zasiegnac porady

przez nextMatii 21 lut 2012, 18:39
efiu pomoc psychologa przydalaby sie kazdemu....nie ma ludzi zdrowych sa tylko niezdiagnozowani....nie uciekaj od problemu wkrecajac sobie,ze go nie ma....?
To chyba chcesz sie lepiej poczuc?

-- 21 lut 2012, 17:41 --

Powodzenia.
nextMatii
Offline

Witam, chcialbym zasiegnac porady

Avatar użytkownika
przez wiola249 21 lut 2012, 22:29
Naprawdę warto udać się do psychologa. Mówię to z własnego doświadczenia. Też długo odkładałam wizytę ze strachu, w sumie to zawsze myślałam że jestem po prostu nerwowa (właściwie siostry mnie namawiały że powinnam iść na terapię, na podstawie swoich doświadczeń z terapii zdiagnozowały u mniej już DDD itd..), aż w końcu się zaczęło pogarszać, częstsze ataki paniki itd, wpędziłam się w depresję, którą chyba tak naprawdę sobie uświadomiłam po postawieniu diagnozy po kilku wizytach (na których psycholog przeprowadzała ze mną wywiady,pisałam rózne testy), wyszły jeszcze różne inne problemy, takie jak bardzo niska samoocena, których nie dostrzegałam wcześniej, a nad którymi teraz mogę zaczać pracować, dzięki temu że o nich już wiem. W końcu się przełamałam. Tak samo się obawiałam, że nie będę umiała mówić o swoich problemach, się otworzyć do końca, na pierwszej wizycie dostałam takiego ataku paniki, że myślalam że umrę, bałam się braku zrozumienia, oceniania, wyśmiania- i nadal nie mogę czasem odpedzić się od myśli typu ciekawe co ona sobie o mnie myśli..,że pewnie jestem żałosna, że wyolbrzymiam, że w duchu się ze mnie śmieje itd, tyle że obecnie jestem już w stanie jej o tym powiedzieć, o swoich obawach przed wizytami, o stresie z nimi związanym i od razu czuję się lepiej (np moja psycholog mnie zapewnia wtedy, że nie jest tu od oceniania mnie, zdaje takie pytania odnośnie tego, ze ja sama dochodzę potem do wniosku że faktycznie nie mam sie czego obawiać). Oczywiście są jeszcze takie tematy, których po prostu nie moge podjąć, planuję ale w końcu rezygnuję, ale to z kolei wynika ze strachu przed emocjami, cierpieniem ktorego wtedy mogę doświadczyć, przed płaczem w czyjejś obecności itd.. Ale chyba się tutaj za dużo rozpisałam już na swój temat. W każdym razie tak podsumowując naprawdę polecam, radzę Ci skorzystać z pomocy psychologa. Jaka to satysfakcja i zadowolenie z siebie, tak swoją drogą, jak się usłyszy, że robi się postępy, że w porównaniu do pierwszej wizyty to niebo a ziemia;) Chodzę już teraz nawet nie raz, a dwa razy w tygodniu (z tym że ja to na NFZ wiec o koszty nie muszę martwić, nie licząc dojazdu..)bo tyle jest do omówienia! I naprawdę te wizyty przekładają się na relacje z innymi osobami, trochę łatwiej mi już ze znajomymi, rodzeństwem np rozmawiać o trudnych rzeczach, się otworzyć, a nie tłumić to w sobie. Z tego, co napisałeś, to bardzo dużo jest w Tobie lęków, które same z siebie po prostu nie miną, a tylko mogą jeszcze bardziej utrudniać życie. Tak że warto się przełamać i udać do specjalisty. I bądź pewien, że Cie zrozumie i nie będzie oceniał. I nie martw się jeśli na początku nie bedziesz umiał wydusić nic z siebie, to minie. Niektórzy potrzebują mniej czasu, niektórzy więcej - każdy jest inny, każdy ma inne obawy i problemy, ale nie próbując się nie przekonasz:)
Nerwica depresyjna, neurastenia, lęki itd....
Dziecko we mgle........

It's one of those things people say: you can't move on until you've let go of the past
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
17 lut 2012, 21:55
Lokalizacja
śląsk cieszyński

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do