czesc

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

czesc

przez lena1989 19 lut 2012, 12:06
Mam 23 lata i czuje ze wpadam w depresje albo cos gorszego, nie spie, nie jem, ciagle płaczę. Dużo by opowiadac co sie ze mna dzieje. Czuję ze zmarnowałam sobie życie. Poszlam na studia do Krakowa i juz na początku znienawidzialam to miasto i swój kierunek, ale zamiast się od razu przeniesc (do Warszawy, bo tam zawsze chciałam) to zylam tam jakos. Zylam bo żyłam, nic nie osiągnęłam, nie zapisałam sie nigdzie. Miesiąc temu założyłam facebooka i zobaczyłam jak radza sobie moi zanjomi z klasy. Założenie tego facebooka to był moja nawiększy błąd, jestem zbyt podatna na takie rzeczy, bo wszystkim sie przejmuję i rozpamiętuję strasznie. I od tego sie zaczęło. Okazalo sie ze wiekszosc to jacys przewodniczacy, sportowcy i w ogóle. Ja kiedys tez byłam taka ze wszystkiego chciałam spróbowac, chciałam podbic swiat, uprawialam sporty. Ale od kiedy poszłam tam na studia to nic mi sie nie chciało bo bylam tak negatywnie nastawiona ze cos strasznego. Zaczęłam się do nich wszystkich porównywac i stwierdzilam ze moje zycie jest żałosne, nie mam zadnej pasji, nic robie ciekawego, studiuje cos co mnie w ogole nie interesuje. Skonczyłam inzynierke, chciałam sie przeniesc na magisterke do warszawy, nie udało sie. Czuję się jak nieudacznik, nie umiem juz zyc własnym zyciem, ciagle gdzies uciekam, zyję przeszłością, wszystkiego załuję, jestem zrozpaczona. Ponadto doszła obsesja na punkcie byłej dziewczyny mojego obecnego chłopaka, bo zobaczyłam jej profil na tym całym facebooku. Ma wszystko to czego ja zawsze chciałam. Wiem, że to głupie, ze chore, ze dziecinne. Umiem to sobie racjonalnie wytłumaczyc, ale nie emocjonalnie. Nie daje sobie juz rady. Nie widze juz zadnego celu swojego zycia, nic mnie nie cieszy, mam w głowie tylko to ze zaluje ze nie poszlam na studia do Warszawy od razu. Moge spróbowac za rok, ale to juz nigdy nie bedzie to samo.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
19 lut 2012, 11:42

czesc

przez uspiony2 19 lut 2012, 12:36
Okazalo sie ze wiekszosc to jacys przewodniczacy, sportowcy i w ogóle.

W wieku 23 lat i przy obecnych realiach, w naszym kraju nie jesteś w stanie się dorobić... no chyba, że masz rodziców z dużą liczbą na koncie. No ale chyba nie oto chodzi?

Może jeżeli masz już inżynierkę, to lepiej zachaczysz o jakąś pracę? Zmienić środowisko i poznać innych ludzi? Do tego zawsze możesz robić studia magisterskie zaocznie.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
26 gru 2011, 16:10

czesc

przez lena1989 19 lut 2012, 15:11
Bellatrix, Znajomi zmusili mnie i zapisałam się do psychologa. Ale to dopiero za dwa tyg a ze mna naprawde jest zle. Wiem, że się nie można porównywać do innych ale jakos nie moge tego w sobie zdusić. Ciagle gdybam i się zastanawiam. Może jakbym była pozytywnie nastawiona na tych studiach to bym w czymś wzięła udział, gdzies się zapisała. Czuję, że zmarnowałam ten czas. Zamiast ciągle uciekac do domu moglam cos ze sobą zrobić. Teraz mam wolne, ale bede musiała wrócic co krakowa... i na samą myśl o tym az mnie skręca. A przez to wszystko nie moge juz też w domu być, bo czuję ze tam czas stoi w miejscu. Jestem zagubiona i nie wiem czego chcę. Ciagle gdzies wyjezdzam, nie mogę sobie miejsca znalezc. Próbuję mysleć o tym, że cos ze sobą zrobię ale sama wizja tych moich znienawidzonych studiów mnie zniechęca. Mam zaufane osoby do rozmowy, ale nikt mi nie umie pomóc, za bardzo sobie nawkręcałam. W ogóle to dzięki za odpowiedz.

-- 19 lut 2012, 14:16 --

uspiony2, Teraz na pewno pójdę do jakiejś pracy, ale nie wiem czy w zawodzie, no nie lubię tego:/ ale na razie nie mam szans na zmianę kierunku. A z tymi moimi znjaomymi to chodziło mi o to, że są zapisani do roznych kół, sa przwdoniczacymi wydziałów, jakimis organizatorami róznych wydarzeń. A mi w tym krakowie nic się nie chciało bo od początku byłam zle nastawiona. Teraz żałuję i czuję taką blokadę. Zyję przeszłością. Juz sobie jakos tam tłumaczyłam, ze czasu nie cofnę itd., chwile było lepiej ale potem znów to samo.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
19 lut 2012, 11:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czesc

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lut 2012, 15:26
lena1989, myślę,że takie pisanie scenariuszy"co by było gdyby...",to magiczne myślenie i tylko się przez nie załamujesz.Wiem,że trudno tego nie robić,ale to do niczego Cię nie zaprowadzi.A jakieś zainteresowania?Może spróbuj się przełamać i zaangażować w coś poza uczelnią?Może znajdzie się taka możliwość i dasz radę przełamać blokadę?Może też psycholog doradzi Ci,co zrobić?Trzeba do tego czasu przetrwać.Może spróbuj się czymś zająć,czymś,co Cię odpręża?Może też tutaj spróbuj włączyć się do dyskusji?Są na forum "luźne"wątki,gdzie można porozmawiać o wszystkim,pośmiać się,pożartować.Może odciągnie to trochę Twoją uwagę od negatywnego myślenia?Napisałaś,że znajomi"zmusili Cie do zapisania się do psychologa".Zależy im na Tobie.Może udałoby się też spędzić z nimi trochę czasu?Jakiś wspólny wypad?Wiem,że trudno się do tego zmobilizować,ale zawsze to lepiej niż siedzieć w domu i się zadręczać...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

czesc

przez lena1989 19 lut 2012, 16:00
Bellatrix Ja właśnie cały czas z nimi praktycznie przebywam, wiem, że im zależy ale też widzę, że zrażają się do mnie trochę bo ja juz się nie potrafię normalnie zachowywać. Nie żartuję, nie śmieję się. Nie umiem rozmawiac, tylko się użalam. Czasami wieczorem jest ok. Najgorsze są poranki, potrafie sie zbudzic o 5 rano i płakać, a pozniej juz nie zasnę... kupilam jakies tabletki ziołowe na uspokojenie i sen ale chyba srednio pomagają. Dobija mnie wszystko. Widok zadowolonych ludzi..., rozmawianie z nimi. Nie jestem juz taka jak kiedys i boję się ze nigdy już nie będę. Mam przyjaciół, takich od serca, mam chłopaka, który mi to pomaga wszystko przetrwać, a czuję się jakbym była sama. Ciagle tylko gdybam. Wszystkim naokoło zazdroszczę. Wydaje mi się, że wszyscy mają fajniejsze życie niż ja. To żałosne. Nie potrafie juz żyć własnym życiem. Czuję pustkę. Liczę na tego psychologa ale z drugiej strony myślę, że to smutne, że sama siebie do tego doprowadziłam i że muszę korzystać z takiej pomocy.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
19 lut 2012, 11:42

czesc

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lut 2012, 16:15
lena1989, w skorzystaniu z pomocy psychologa nie widzę nic smutnego ani wstydliwego.Uważam,że smutne by było to,gdybyś nie skorzystała z jego pomocy i straciła szansę na to,żeby sobie pomóc.Myślę,że dobrze jest wykorzystać wszystkie możliwości,zanim postawi się na czymś krzyżyk.Tylko uprzedzam,że efekty mogą nie być widoczne po pierwszej wizycie.Może się okazać,że potrzeba ich więcej.Myślę,że terapia byłaby dla Ciebie dużym wsparciem.No,ale zobaczysz jak będzie ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

czesc

przez lena1989 19 lut 2012, 17:03
To teraz chyba jedyne wyjście... Własnie drogie są te wizyty a jedna na pewno mi nie pomoże.Liczę na to jak na jakąs tabletkę po której mi przejdzie... a tak nie będzie:/ juz dzis dzis tak strasznie się nakręciłam, że w ogóle przypomniało mi się liceum, że tez żałowałam wyboru. I nic wtedy nie zrobiłam z tym. Teraz to samo. Mam tendencję do takiego rozpamiętywania, zazwyczaj negatywnego. I w ogóle się nie mogę uspokoić. Czuję się w tym momencie strasznie, jakbym zaraz miała wyjsc oszaleć. co z tym zrobic? nie wiem już... wyjde na spacer zaraz pewnie, ale sama. A samotność też mnie dobija. Zwariuję chyba za chwilę.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
19 lut 2012, 11:42

czesc

Avatar użytkownika
przez Iqwet 19 lut 2012, 17:24
Musisz znaleźć coś co sprawi że się uspokoisz, przestaniesz nakręcać i w kółko rozpamiętywać przeszłość. Masz teraz teraźniejszość z którą możesz zrobić wszystko, należy działać myśleć pozytywnie. Ja odkryłam że jak się pożądnie zmęczę to jest lepiej. Skupiam się na odwaleniu kawałka dobrej roboty jakim jest danie sobie wycisku ćwiczeniami. Chcę zacząć też jakieś małe medytacje które mam nadzieje mnie wyciszą i już nie będę miała takiego pędu myśli w głowie.

Pamiętaj nie jesteś sama, nie jesteś dziwolągiem i na pewno możesz sobie pomóc.
Tylko spokój nas uratuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 lut 2012, 11:14
Lokalizacja
mazowieckie

czesc

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lut 2012, 17:42
lena1989, spróbuj się uspokoić.Myślę,że spacer dobrze by ci zrobił.I tak jak radzi Iqwet, ćwiczenia fizyczne też by nie zaszkodziły.Wysiłek fizyczny pomaga.Może to odciągnie trochę Twoje myśli od rozpamiętywania przeszłości?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

czesc

przez lena1989 19 lut 2012, 18:56
Ciężko się uspokoić, jutro jadę do krakowa, tego się dopiero boję. Dziś jestem w Warszawie i chyba wyjdę spotkac sie z koleżanką z klasy. Też się trochę boję bo ona jest jedną z tych "ludzi sukcesu" z mojej klasy. Ogólnie większosc takich ludzi mnie otaczała i dlatego się tak porównuję. Zaczęło się od lansiarskiego liceum z wyscigiem szczurów do którego sie zupełnie nie nadawałam dlatego tak żałuję. Ale zaparłam się wtedy nie wiem po co, chyba dla rodziców i się nie przenioslam choc wiele ludzi to słusznie zrobiło. No ale muszę się gdzies dziś ruszyć, nie wiem czy to dobry pomysł bo znów złapię doła. W ogóle piszę tu takie chyba zbyt prywatne rzeczy? Nie wiem czy tak powinnam. Komu to potrzebne, ale jakos tak lepiej na duszy. Dzięki za odpowiedzi. Miło, że ktoś chce pomóc.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
19 lut 2012, 11:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do