Hej...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Hej...

przez Stark 06 lut 2012, 23:12
Witam, na imię mi Sławek, lat 18.

Co nieco o mnie, być może tutaj ktoś zrozumie moją sytuację, albo chociaż zweryfikuje czy coś mi jest, czy też coś sobie do głowy przysłowiowo "us***em".
Miewam hmm... od jakiegoś roku? ataki złego nastroju, czasem po prostu płaczę bez żadnego powodu, (zwłaszcza ostatnie dni),mam niską samoocenę,często odczuwam wyrzuty sumienia że, powinienem być lepszy,wymagać od siebie więcej, mam też myślę hmm, "kompleksy" z powodu wyglądu, (lekka nadwaga), dodatkowo mam jakąś "wrodzoną" awersję do sportu i ruchu, tak więc prędzej dojdę na Marsa na nogach niźli wezmę się za to sam, ale to nieważne.

Nie rozmawiałem nigdy o tym z rodziną, przyjaciółmi ( których de facto nie mam, ale to opiszę później) - powód prosty, nikomu nie ufam na tyle aby zwierzać się z moich wewnętrznych (wyimaginowanych zapewne) problemów. Zresztą, wątpię aby coś mi poradzili, a najprawdopodobniej zostałbym wyśmiany. (zapewne słusznie)
Co do przyjaciół - Nigdy takowych nie spotkałem, nie ma osoby którą bym znał na żywo i której mógłbym powiedzieć to co tu teraz piszę.

O miłości nie wspominam, zapewne piękne uczucie, ale z moją anty społecznością ( a raczej braku chęci na ten 1 krok do choćby rozmowy, + kiepski wygląd).
Powodują to iż raczej pisane mi jest bycie samotnym do czasu aż się pozbieram :roll: . Czyli dłuugo.

Nie wiem, po prostu ciężko mi wyjść i kogoś poznać, nie wiem dlaczego? Lenistwo,niechęć ?
naprawdę nie mam pojęcia.

Ta niemożność pogadania z kimkolwiek mnie po prostu miażdży.

Wiem że, sam się z tego stanu nie wygrzebię , po prostu, (albo tak próbuję tłumaczyć sobie swoje lenistwo) jestem widocznie zbyt słaby psychicznie aby dać sobie przysłowiowego "kopa w ż**".
Nie mam osoby która by mogła pomóc się z tego wygrzebać, z owego stanu.

Ogólnie, samotność (wewnętrznie, nie mam osoby której mógłbym zaufać w 100%), "ciapowatość" iż tak to nazwę, wcześniej wspomniane czynniki powodują że jestem w stanie (albo tak sobie wmawiam i nic mi niema - nie wiem) - psychicznego rozbicia, Nie wiem jak się z tego samemu wygrzebać,czy to już jest depresja,inna choroba, czy też jakieś moje rozterki i nie wiem co to znaczy być w " prawdziwym dole"...

Dodam iż nie pochodzę z jakiegoś patologicznego środowiska,ani też jak dotąd nie miałem w życiu jakichś wstrząsających przeżyć.

Być może czegoś takiego potrzebuje,wstrząsu,otarcia się o śmierć, aby się przysłowiowo "ogarnąć", sam od siebie - po prostu nie dam rady.

Już sam nie rozumiem, czy potrzebuje pomocy psychologa/psychiatry, czy też po prostu kogoś kto wyciągnąłby do mnie pomocną dłoń,kto mógłby zrozumieć.....

Wiem że, odwdzięczyłbym się tej osobie stokrotnie, na miarę swoich możliwości...
Ale jak wcześniej wspomniałem, ciężko mi znaleźć taką osobę "na żywo", zaś przez internet wątpię aby ktoś chciał słuchać moich "rozterek"...

Będę wdzięczny za czyjąś opinie, która mi powie co mam robić, albo chociaż zrozumieć samego siebie... bo póki co nie wiem...

Standardowe "trzymaj się" itp. nie pomaga, pocieszy mnie to w jakiś sposób, ale to nic nie da, nadal będzie tak samo...

No nic...

Liczę na zrozumienie i pomoc z waszej strony...

O ile ktoś to doczytał końca...

Pozdrawiam Sławek :-|

Przepraszam za brak przecinków i powtórzenia...
Stark
Offline

Hej...

Avatar użytkownika
przez ovverdose 07 lut 2012, 19:45
Też nie ufam nikomu i nie mówię o swoich problemach, często płaczę i jest mi ciężko. Jest dzień co się całkowicie poddaję, a do głowy przychodzą mi głupie myśli (chyba wiadomo jakie)...

Może zapoznaj osobę w internecie (chociażby na tej stronie) i pisz z nią. Wtedy będzie odrobinę łatwiej i otworzysz się bardziej by mówić o swoich problemach. Co o tym sądzisz? Odpisz.

Ja mam kolegę którego znam z internetu bardzo długo, wymieniliśmy się numerami telefonu i piszemy codziennie o wszystkim. Pocieszamy się nawzajem.
Przestał radzić sobie z życiem kompletnie
na tyle, że na szyi sobie zacisnął pętle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 lut 2012, 13:01

Hej...

przez Netka84 07 lut 2012, 19:47
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 lut 2012, 19:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do