Witam szanownych użytkowników chorobą potyranych

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam szanownych użytkowników chorobą potyranych

przez zjebnerwicowy 06 lut 2012, 21:51
Witam,

z racji tego, iż to mój pierwszy post na tym forum, wypadałoby się przywitać.
Mam lat 20, student II roku.

Być może niektórych zdziwi mój nick, cóż, nie ukrywam, iż nie akceptuję stanu chorobowego i całej tej cholernej dolegliwości jaka mnie dopadła w ostatnim okresie. Zjebnerwicowy to efekt sfrustrowania tym bagnem na umyśle. Wypowiedziałem chorobie wojnę totalną, albo ja albo ona. Ktoś musi umrzeć. Co mi dolega? Najprawdopodobniej nerwica lękowa. Czemu najprawdopodobniej? Odwiedziłem szereg lekarzy swego czasu i zdiagnozowano u mnie szereg quasichoróbstw, większość nie mających pokryć z rzeczywistością (m.in.: malaria, jelito drażliwe). De facto jestem zdrów jak koń. A nerwice? Oj, była somatyczna i parę innych, ale na mój gust, cierpię na nerwicę lękową.

Nerwica mogła się u mnie wytworzyć wskutek szeregu czynników, miałem dosyć nieprzyjemne gimnazjum, jestem człowiekiem nad-ambitnym, o szeregu skrajnych cech widocznie odziedziczonych po rodzicach (nie jestem w stanie zrozumieć, jak jednocześnie można być człowiekiem wyjątkowo spokojnym i impulsywnym/nerwowym, człowiekiem, który wszystkich ma w dupie, a zarazem potrafi się przejmować bzdurnymi opiniami nic nie wartych ścierw; itd.). Mam silną psychikę, co do tego nie mam wątpliwości, wiele widziałem, przez wiele przeszedłem, wiele osiągnąłem. Niejeden by się załamał, niejeden by nie dał rady. Wytrwałem i dziś śmieję się w twarz tym, którzy kiedyś mnie wytykali, bluzgali i nie dawali wiary. Ile radości daje mi widok typa, który się do mnie non-stop dowalał, a swego czasu musiał się ukorzyć, ale że to cham i prostak jest, to tylko bez słowa, z łbem spuszczonym w dół. A dziś biję się sam ze sobą...

Od kiedy? Mniej więcej od piątku, względnie nocy z poniedziałku/wtorku z ostatniego tygodnia września 2011r.

Jakie są objawy? Nieustannie zmienne, acz istnieje pewna strefa constans, stricte powiązane z czasem i przestrzenią. Pochodzę z miasta na jednym skraju Polski, a studiuję na drugim.
Obecnie przebywam na 2,5 tygodniowych feriach. Od dnia przyjazdu był spokój, acz wieczorami czuję się nieco gorzej. Szerzej zamierzam się wypowiedzieć na ten temat w stosownym temacie.
Dosyć ciężko było mi w sesji, nerwica odzywała się automatycznie w momencie zajrzenia do książek, a co potem, to już zależało od dnia, pogody, itd.

Jakoś sobie daję radę. Pomagają mi ćwiczenia, spacery, obecne mrozy też działają uspokajająco, granie w bardziej wciągające umysł gry, oglądanie wszelkiej maści bzdur, agresja. Melisa już nie działa, więc ją odstawiłem parę dni temu. Leków nie biorę żadnych, nie zamierzam się truć, ani leczyć doraźnie. Otumanienie się nerwomixem nic nie daje. W przeciągu ostatnich 2 miesiecy sięgnałem tylko 3 razy po niego, 28 grudnia, w sylwestra i w któryś piątek w styczniu. Po 2 tabletki naraz, za wyjątkiem 28 grudnia, wtedy 2 w południe i 2 wieczorem. Miałem też potrzebę wzięcia leków wczoraj i parę dni temu, stłumiłem jednak w sobie atak i nerwomix okazał się zbędny. Obawiam się, że jednak od marca będę musiał sięgnąć po terapię.

Czego Wam i sobie życzę? Byśmy nie musieli tu pisać, cierpieć, tracić życia na urojone bzdury i odzyskali to, co nam choroby skradły. Zdrowia!
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Witam szanownych użytkowników chorobą potyranych

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 lut 2012, 21:57
zjebnerwicowy, witaj na forum! :D Również zdrówka życzę ;) Czuj się z nami dobrze ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam szanownych użytkowników chorobą potyranych

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 lut 2012, 01:25
zjebnerwicowy, Witaj na forum!

Powiem szczerze, Twój nick mnie trochę zirytował.

Czuj się tu z nami dobrze.

A jak Ci się poprawi? Nadal będziesz chciał mieć ten nick?

Z tego co przeczytałam wynika wg mojej opinii, że masz mnóstwo wewnętrznych konfliktów. Świadczą o tym Twoje skrajne opisy stanów i sytuacji.
Powiem jeszcze, ze samemu lepiej się nie diagnozować. Zaburzenia diagnozują specjaliści. Można sobie wyrządzić wiele krzywdy.
Z choroba się nie walczy, ją się akceptuje i uczy się z nią żyć.
Obstawiałaby, wizytę u psychiatry, a następnie u psychoterapeuty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: fiszer i 7 gości

Przeskocz do