Ku lepszemu - trudne początki urojonej

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Ku lepszemu - trudne początki urojonej

Avatar użytkownika
przez urojona 04 lut 2012, 10:46
Witam wszystkich! Czuję się trochę jakbym pisała ogłoszenie matrymonialne, więc może po prostu postaram się krótko opisać swoją historię...

Mam 19 lat i zdiagnozowaną depresję. Nie potrafię określić kiedy to wszystko się zaczęło... Nie wiem, czy jest sens wracać do przeszłości, która jest strasznie zagmatwana - opiszę to, co wydaje mi się najważniejsze. 5 miesięcy temu razem z chłopakiem przeprowadziłam się do Wrocławia, na studia. Miałam nadzieję, że to będzie początek nowego i lepszego, niestety tak się nie stało. Okazało się, że panicznie boję się studiów, nowych znajomości, nowych zobowiązań. Po krótkim czasie do mojego i tak nie najlepszego nastroju doszły problemy somatyczne: częste i silne bóle głowy, nieustanne zmęczenie, płaczliwość i drażliwość, fale zimna i gorąca, drżenie i drętwienie kończyn, problemy żołądkowe. Miałam (i mam nadal) problemy z nadmierną sennością, uciekam od problemów w sen. Na początku szukałam przyczyn w chorobie fizycznej, zrobiłam szereg badań po czym lekarz zaproponował wizytę u psychologa. Brzmiało strasznie i okazało się nie lada wyczynem - najpierw musiałam się dostać do psychiatry, próbowałam w kilku przychodniach, dopiero w 4 z kolei otrzymałam termin odległy o 1,5 miesiąca. Samą wizytę wspominam miło... pani doktor stwierdziła, że mam zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej. Potem nastąpiły 3 wizyty u psychologa, test, po którym zostałam poinformowana, że mam depresję a cała reszta to tylko skutek... Moim największym problemem jest niewiara w siebie i swoje możliwości, perfekcjonizm, potrzeba akceptacji i lęk przed krytyką (lub po prostu oceną), nieodporność na stres, nadmierne zamartwianie się. Codziennie rano mam problem ze wstaniem, nie mam ochoty na robienie czegokolwiek, brak mi motywacji.

Obecnie wspomagam się lekami (Bioxetin i doraźnie sole na uspokojenie) i czekam na swoją kolej psychoterapii na NFZ. Prawdopodobnie minie jeszcze wiele miesięcy, ale przekroczyłam już pewną granicę i postanowiłam sama sobie pomóc. Zaczęłam biblioterapię czytając "Radość życia. Terapia zaburzeń nastroju" Davida Burns'a. Piszę na tym forum, ponieważ oprócz partnera nie mam nikogo, czuję się samotna. Chciałabym poznać kogoś, z kim mogłabym chociażby wirtualnie mieć jakiś kontakt. Chciałabym się zmienić i zdaję sobie sprawę, że będzie ciężko - potrzebuję wsparcia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 lut 2012, 10:16
Lokalizacja
Wrocław

Ku lepszemu - trudne początki urojonej

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 lut 2012, 12:45
urojona, Witaj na forum.
Myślę, że dobrze zrobiłaś dochodząc przyczyn swoich trudności.
Psychoterapia powinna wiele wyjaśnić, a co najważniejsze pomóc.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ku lepszemu - trudne początki urojonej

przez maja30181 07 lut 2012, 02:26
czesc urojona szukam tak jak ty kontaktu.choruje na depresje lękową.mąż pracuje za granicą,dzieci zasypiają a ja spędzam sama wieczory.chętnie z tobą popisze 35854682 to moje gg.napisz do mnie.no i mam nadzieje ze spotkamy sie na forum równiez.ważne jest żeby z kimś pogadac.\zdrowi\ nie zawsze rozumia a my jestesmy w temacie :tel2:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 lut 2012, 02:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do