A że od czegoś trzeba zacząć...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

A że od czegoś trzeba zacząć...

Avatar użytkownika
przez Cana 14 sty 2012, 00:31
Witam wszystkich (a zwłaszcza tych, co jak ja nie mogą spać i siedzą na forum w nocy;)
Na początek powiem Wam, że ta układanka, którą trzeba przejść, żeby się zarejestrować nieomalże przekroczyła moją inteligencję, z 15 minut układałam te dwa kawałki : D. Szczęśliwie jednak, udało mi się. Mój problem? Sama nie wiem. Domyślam się, że może mam coś w stylu depresji. Zapoznaję się na razie z tematami na forum, więc może nie będę dywagować na ten temat, bo nie chcę się skompromitować. W każdym razie, cierpię na zły przypadek obojętności wobec wszystkiego. I ostatnio, bezsenności. Przez ostatnie parę miesięcy podnoszę się z łóżka tylko po to, żeby nikt się nie przyczepił. Żebym nie musiała się tłumaczyć, że nie wstaję. Martwię się, że w końcu nie wstanę z łóżka. Nie wiem, czy jestem chora, czy mam zły okres w życiu, czy zwyczajnie jestem leniwa i po prostu nic mi się nie chcę. Chciałabym znaleźć kilka odpowiedzi. I może zmotywować się do pójścia do psychiatry, żeby rozwiać wątpliwości.
To chyba wszystko, uufff, pierwsze kroki są strasznie trudne. Jeśli jesteście strasznie cierpliwi i jeszcze to czytacie to :uklon: za uwagę :)
Nie. Nie bierzcie mnie serio. Serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
13 sty 2012, 23:51

A że od czegoś trzeba zacząć...

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 14 sty 2012, 00:35
Witaj na forum. :D

Na początek powiem Wam, że ta układanka, którą trzeba przejść, żeby się zarejestrować nieomalże przekroczyła moją inteligencję, z 15 minut układałam te dwa kawałki : D. Szczęśliwie jednak, udało mi się.


To najnowsze zabezpieczenie anty-botowe, bo zwykła CAPTCHA była nieskuteczna.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

A że od czegoś trzeba zacząć...

Avatar użytkownika
przez Cana 14 sty 2012, 00:39
Wiem, wiem. Aczkolwiek to było bardzo podchwytliwe, ale jestem szalenie mądra i oto jestem.
Uf, dobrze, że ktoś napisał i nie jest to: "weź, idź sobie lepiej". Teraz mogę spokojnie przestać odświeżać stronę i iść spróbować zasnąć : D.
Nie. Nie bierzcie mnie serio. Serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
13 sty 2012, 23:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

A że od czegoś trzeba zacząć...

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 14 sty 2012, 00:58
A jak nie będziesz mogła spać to tu masz temat dla tych "co nie mogą spać i siedzą w nocy na forum": nocne-darki-czynne-23-00-6-00-t15820-26236.html
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

A że od czegoś trzeba zacząć...

Avatar użytkownika
przez Cana 14 sty 2012, 01:07
Dzięki :)
Nie. Nie bierzcie mnie serio. Serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
13 sty 2012, 23:51

A że od czegoś trzeba zacząć...

przez mjp 14 sty 2012, 01:38
Hejo.

Witam Cię serdecznie :) Żadne problemy z "psyche" nie są przyjemne, i twoje zapewne również. Życzę Ci, żebyś znalazła na forum to czego szukasz. Może uda Ci się przeczytać coś co pomoże Ci się uporać z obojętnością i bezsennością i innymi niekorzystnymi zjawiskami :)

Aha - prawdopodobnie kłopoty z bezsennością i obojętnością i późnym wstawaniem nie są wynikiem zwykłego lenistwa więc nie miej do siebie pretensji. Oczywiście nie znaczy to jednak, że nie masz podejmować prób przełamania się i aktywizacji. Podejmuj je!

Pozdrawiam :)
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

A że od czegoś trzeba zacząć...

Avatar użytkownika
przez sweethomealabama 14 sty 2012, 11:16
Hej!Nie czekaj z psychiatrą i nie czekaj ,aż na amen się rozłożysz tak jak to było w moim przypadku.Nie mówię , że tak będzie w Twoim ale piszę ku przestrodze!Powodzenia!Ściskam Cię mocno bo rozumiem jak się czujesz.Ja też wstawałam ,żeby inni się nie czepiali :smile:
Posty
117
Dołączył(a)
02 lis 2011, 21:27
Lokalizacja
warmia

A że od czegoś trzeba zacząć...

Avatar użytkownika
przez Cana 14 sty 2012, 14:42
Dzięki za odpowiedzi :)

Aha - prawdopodobnie kłopoty z bezsennością i obojętnością i późnym wstawaniem nie są wynikiem zwykłego lenistwa więc nie miej do siebie pretensji.

Ja ich nie mam. Inni je mają. Ja chciałabym mieć po prostu trochę więcej motywacji. Chciałabym zrobić coś, czego absolutnie nie muszę robić. Na razie wyczerpuje mnie robienie minimum tego, co muszę.
Czekam na razie z jakimś lekarzem, bo mam wrażenie, że ludzie mają poważne problemy psychiczne, a ja to coś sobie wymyślam i w końcu kiedyś wezmę się w garść i... Ale nie mogę. I z drugiej strony nie mam do siebie pretensji/nie jest mi smutno/nie płaczę w poduszkę/nie czuję się specjalnie samotna. Po prostu jest mi strasznie wszystko jedno.
Miło byłoby coś zrobić, coś poczuć, ale skoro nie to trudno.
Cała ja.
Nie. Nie bierzcie mnie serio. Serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
13 sty 2012, 23:51

A że od czegoś trzeba zacząć...

przez mjp 14 sty 2012, 17:16
W każdym razie, cierpię na zły przypadek obojętności wobec wszystkiego. I ostatnio, bezsenności. Przez ostatnie parę miesięcy podnoszę się z łóżka tylko po to, żeby nikt się nie przyczepił.


Na podstawie tych zdań wysnułem wniosek, że masz jakieś problemy ze spaniem i obojętnością itd. Jeśli Ci te sprawy nie pasują, a z tego co piszesz to chyba tak jest, to moim zdaniem można je nazwać "kłopotami".

Różni ludzie mają różnej wielkości kłopoty. Jeden ma raka a drugiemu się ząb rusza i puchnie. To, że ten drugi ma mniejsze nie znaczy, że nie musi nic z nimi robić. Jeśli coś w twoim życiu Ci nie odpowiada to spróbuj to zmienić - może się uda i będziesz miała lepszą, wyższą jakość tego życia. Nie mówię, że musisz koniecznie wybierać się do specjalistów, sama zadecyduj czego Ci trzeba. Może znajdziesz jakieś informacje na temat tego jak inni radzili sobie sami z podobnymi sprawami? Myślę, że to też mogłoby pomóc.

Życzę więc "całej Ci", żebyś coś poczuła.

Pozdrawiam :)
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

A że od czegoś trzeba zacząć...

Avatar użytkownika
przez Cana 14 sty 2012, 17:27
Będę próbować. Przeglądam sobie forum i dochodzę powoli do wniosku, że chyba jednak się wybiorę do tego psychiatry. Żeby się upewnić i dostać jasną odpowiedź. Do niedawna myślałam dość stereotypowo, że depresja oznacza smutek, rozpacz czy coś. Widzę jednak, że moje 'jest mi wszystko jedno', 'mam na to wylane' wpisuje się jednak w jakieś objawy tej choroby. Albo przynajmniej - że nie jest to normalne.

Nie wiem, czy teraz bardzo mi to 'nie pasuje' i czy chcę zmieniać życie na lepsze. Ja po prostu boję się, że kiedyś będzie gorzej.

Ponownie, dzięki za odp :)
Nie. Nie bierzcie mnie serio. Serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
13 sty 2012, 23:51

A że od czegoś trzeba zacząć...

Avatar użytkownika
przez Midas 15 sty 2012, 01:49
Chciałabym znaleźć kilka odpowiedzi. I może zmotywować się do pójścia do psychiatry, żeby rozwiać wątpliwości.

OOO! to jest to! Jakbyś znalazła gdzieś sensowną odpowiedź, to bardzo proszę o kontakt ze mną :uklon: :uklon: bo mój mózg czuje się jak kaszanka wymieszana z kluchami rzucona psu na pożarcie w tej kwestii :oops:
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

A że od czegoś trzeba zacząć...

Avatar użytkownika
przez Cana 15 sty 2012, 14:22
Obawiam się, że każdy musi znaleźć własną odpowiedź (fuuuuu, zabrzmiało jak cytat z Coelho :D). Porównanie do kaszanki zabójcze :)
Nie. Nie bierzcie mnie serio. Serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
13 sty 2012, 23:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do