upadek optymisty

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

upadek optymisty

przez 1optymista 27 gru 2011, 13:11
Jaka to ironia losu, wiele osób mówiło mi,że jestem niepoprawną optymistką,że jeżeli ja stracę nadzieję to świat runie, jakoś nie słyszę łomotu tego upadku w dobie własnych osobistych problemów.
Nieczułość, niewrażliwość (brak odrobiny empatii), niedostrzeganie... to boli niemiłosiernie...nawet nie mam komu o tym powiedzieć, pisząc przez łzy tę notatkę leżąc u boku męża. Gdy opatulił się i zachrapał, owinęłam się swoją kołdrą i wstałam do łazienki. Zapytał: - Dokąd idziesz?
- Nigdzie
Beczałam i szlochałam w łazience na podłodze przez półtorej godziny. Przekonując się,że nie ma jak w filmie, nikt nie zauważy mojego zniknięcia, nie pochyli się, nie poda ręki... to głupie, naiwne, wcale nie optymistyczne.
Facetów pociąga ryzyko, lubią gdy seks wiąże się z przysłowiową wpadką, jednak gdy okazuje się,że to ryzyko spada do 0 podobnie jak w przypadku kobiet w wieku poprodukcyjnym, tracą nimi zainteresowanie itp. Głęboko gdzieś ma ktoś psychikę czy osobowość liczy się użyteczność... no chyba,że psychologowie, chociaż we współczesnym świecie mamy wystarczająco wariatów z politykami na czele.

Ludzie przychodzą gdy czegoś chcą, by wyciągnąć coś od ciebie, wyssać, wykorzystać, gdy jesteś dla nich w jakiś sposób potrzebny, a co jeżeli człowiek sam się załamał, nie widzi swojej wartości, nie daje pretekstu do bycia potrzebnym. Taki człowiek nikomu jest niepotrzebny i nikomu nie może pomóc, bo sam ze sobą nie daje radę... życie przetłacza, bo człowiekowi samotnie niczego nie udaje się. Człowiek sam nic nie może.

Po to, więc zakładamy rodziny, wychodzimy za mąż, aby to mężczyzna - człowiek, który stanie u naszego boku był naszą ostoją, wsparciem, ucieczką (i vice versa), szukamy sensu w podstawowym prawie naturalnym - samorealizacji poprzez rodzinę. Gdy to nie może być spełnione...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 gru 2011, 12:46

upadek optymisty

przez uspiony2 27 gru 2011, 13:24
1optymista, mówiłaś mężowi jak się czujesz?
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
26 gru 2011, 16:10

upadek optymisty

Avatar użytkownika
przez OMEN1695 27 gru 2011, 13:57
1optymista Witaj i czuj się przytulona :)
Ostatnią walkę stoczę sam
"Nikt nie słyszy bliźniego, bo każdy drze mordę jak bardzo przejebane jest jego życie... I żyje dalej... i krzyczy..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
04 gru 2011, 23:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

upadek optymisty

przez 1optymista 27 gru 2011, 17:42
uspiony2 napisał(a):1optymista, mówiłaś mężowi jak się czujesz?


Oczywiście.
To nie jest coś z przed kilku dni czy z nastania zimy.
Próbowałam dotrzeć do niego subtelnie, wychodząc z założenia,że nie potrafi zinterpretować były próby prosto z mostu, płaczem, gdy nie mnie sytuacja dobijała, uciekałam po nocach wsiadając w samochód jechałam gdziekolwiek.
Najczęściej było to traktowane przez niego jako kolejna kłótnia, jak to on mówi... (chyba ulubione stwierdzenie mężczyzn) wygrzebywanie starych brudów (ale to logiczne,że jeżeli ktoś coś wyciąga tzn,że nie zostało to zamknięte), nawet gdy próbowałam porozmawiać z nim pod kątem jak się ja czuję na przykładzie konkretnych sytuacja on to traktuje jak atak na swoją osobę.

Nie rozumiem jak tak można, analizować problemy innych nie widząc w swojej rodzinie, wczuwać się w sytuacje kolegi/koleżanki a nie dostrzegać osoby najbliżej siebie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 gru 2011, 12:46

upadek optymisty

przez uspiony2 27 gru 2011, 17:46
Faktycznie. Większość facetów nie jest za czuła.
Jak długo jesteście razem? Od kiedy nie układa się dobrze?
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
26 gru 2011, 16:10

upadek optymisty

przez 1optymista 27 gru 2011, 17:53
W styczniu będzie 11 lat razem.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 gru 2011, 12:46

upadek optymisty

przez uspiony2 27 gru 2011, 17:57
1optymista, i jesteś pozostawiona sama sobie? Wszystko jest na Twojej głowie... dzieci, dom?
Jak było wcześniej?
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
26 gru 2011, 16:10

upadek optymisty

przez 1optymista 30 gru 2011, 12:01
uspiony2, Nie zrozumiałeś.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 gru 2011, 12:46

upadek optymisty

przez uspiony2 30 gru 2011, 13:37
1optymista możliwe, ale mnie tam nie ma ;) . Możesz spróbować zwalczyć swój stan lekami, ale na moje oko to problemem jest brak oparcia ze strony męża. Tak to wygląda dla mnie.
Istotne też jest jak wyglądało Wasze wcześniejsze życie.
Wyjaśnij co źle zrozumiałem :)
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
26 gru 2011, 16:10

upadek optymisty

Avatar użytkownika
przez EvilAngel22 30 gru 2011, 14:47
uspiony2
zapytałeś o dzieci , przeczytaj post 1optymista a zrozumiesz jaki błąd .
witaj 1optymista na forum .
Jesteście razem 11 lat
a od kiedy jest tak źle ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
19 lip 2011, 19:14
Lokalizacja
zachód

upadek optymisty

przez uspiony2 30 gru 2011, 15:40
EvilAngel22 :oops:
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
26 gru 2011, 16:10

upadek optymisty

przez 1optymista 31 gru 2011, 09:58
EvilAngel22 napisał(a):a od kiedy jest tak źle ?

W takim stopniu,że wielokrotnie żądałam rozwodu od roku.

Aby zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa,że nie ucieknę, mąż zabiera mi pieniądze, sam robi zakupy, opłaty, jeżeli "łaskawie" mi coś da to za chwilę znajdzie się powód aby te pieniądze stracić lub z powrotem ode mnie "pożyczyć".

Pewnie nasuwa się pytanie, czemu pozwalam odbierać pieniądze, a nóż dlatego,że oficjalnie nie pracuję, nie mam typowo swoich pieniędzy, mam od bardzo długiego czasu problemy ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy, nawet w PUP-ie powiedziano mi za którymś razem,że dla mnie jedyną szansą jest samozatrudnienie. Próbowałam kilka razy założyć własną działalność, jednak mimo dużych wkładów własnych, nie udało mi się. Mam strasznego pecha od 3 lat :hide:
Na domiar żadnego wsparcia od najbliższych tym bardziej dalszych osób, moje życie rodzinne prawie nie istnieje.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 gru 2011, 12:46

upadek optymisty

Avatar użytkownika
przez EvilAngel22 07 sty 2012, 00:09
pisz jeśli masz ochotę dalej , czytamy .
Nie każdy odpowie .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
19 lip 2011, 19:14
Lokalizacja
zachód

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do