Witam.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam.

Avatar użytkownika
przez Enoona 12 sty 2012, 19:06
Vett, czytam Twoją historię od początku i chciałam Ci powiedzieć, że takie dziewczyny jak Ty nie muszą mieć źle w życiu. Jasne! Brak wsparcia w rodzicach to duży problem, wiem o tym. Ja co prawda nie miałam nigdy tak źle, ale zawsze byłam porównywana do mojego młodszego brata, który ma wiecznie pasek na świadectwie (a ja prawie nigdy). A jak coś zepsuje to porównują mnie do starszego brata, który dwa razy oblał studia i już się nie uczy, i wmawiają, że będę sprzątaczką.

Ale wracając do tego co chciałam powiedzieć. Twoje zainteresowania mogą Ci pomóc, jeśli tylko dasz radę się wybić i ogarnąć z tymi między-ludzkimi relacjami.
Ja też zawsze byłam taka "mało kobieca", przechodziłam przez wiele okresów, ale nigdy nie wiązało to się z byciem stuprocentową dziewczyną. Na przełomie podstawówki i gimnazjum, byłam gruba, brzydka i źle się uczyłam, słuchałam hip-hopu, ubierałam się w zaduże bluzy z kapturem i skejtowe buty. Wszyscy się ze mnie śmiali, a ja sama nieraz popłakałam się w szkole. Później byłam metalem (tak wiem, niezły przeskok). Ubierałam się na czarno (choć mama była przeciwna), chodziła w glanach i miałam wszystko w dupie, gruba byłam nadal, więc ludzie dalej mnie nie lubili. Niestety ludzie w dzisiejszych czasach mają jakąś schize, że grubość zaraża, heh, ale szczerze to ich problem. Prawie zawsze wolałam się bawić samochodzikami niż lalkami, grać z chłopakami w nogę i łazić po drzewach^^ łamać się też swoją drogą xD

Ale teraz to procentuje, bo! nigdy do końca nie dałam się stłamsić :) Studiuje automatykę i robotykę na wydziale gdzie jest 6 dziewczyn na 190 osób na roku. Jasne, że jest wiele osób, które mnie wyśmiewa, ale co z tego. Ja to wmiarę lubie i dobrze mi na tym kierunku z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, którzy mnie rozumieją :)
A kumple? Będąc jedną z nielicznych dziewczyn można wszystko załatwić. Każdy chce Ci pomóc, pożyczyć notatki, a nawet zatańczyć na imprezie :)

Naprawdę się nie przejmuj, z radością mogę obalić mit, że kobieta powinna być kobieca^^ jasne, że może np chodzić dostojnie, ubrać się ładnie jak trzeba, ale to przychodzi z wiekiem (w Twoim wieku nienawidziłam wyglądać jak dziewczyna^^ ganiłam mamę za każdą koszulkę z koronką w którą chciała mnie wcisnąć, zresztą nadal nieraz gonie^^ żeby być kobiecą muszę mieć humor) :) a zainteresowania każdy ma swoje i nie należy z nich rezygnować, bo ktoś tak chce. Znam parę dziewczyn, które uwielbiają grzebać w samochodach i studiują na moim wydziale. Są uśmiechnięte i nie wstydzą się tego :)

Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że wyrośnie z Ciebie porządna kobieta, która skopie (oczywiście np swoimi umiejętnościami nie dosłownie) nie jedną kobietę po tyłku... bo jak dla mnie lepiej być zapaloną miłośniczką motorów, niż zmuszonym kimkolwiek :)

(P.S. Teraz ja się rozpisałam ^^)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Witam.

Avatar użytkownika
przez Abbey 27 sty 2012, 17:38
Enoona napisał(a):Naprawdę się nie przejmuj, z radością mogę obalić mit, że kobieta powinna być kobieca^^ jasne, że może np chodzić dostojnie, ubrać się ładnie jak trzeba, ale to przychodzi z wiekiem (w Twoim wieku nienawidziłam wyglądać jak dziewczyna^^ ganiłam mamę za każdą koszulkę z koronką w którą chciała mnie wcisnąć, zresztą nadal nieraz gonie^^


I to jest chyba najgorsze, bo ciągłe wmawianie, że jestem inna, gorsza powoduje, że nienawidzę sama siebie... 'Musisz się malować, musisz zmienić ubiór'... :roll: Boję się cholernie samotności, jak i ludzi, ale czasem mam wielką ochotę po liceum uciec od rodziców, zacząć studia, pojechać na wymianę studencką i tam zostać. Nienawidzę swoich skrajności :roll:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Witam.

Avatar użytkownika
przez OMEN1695 27 sty 2012, 21:38
Vett napisał(a):
Enoona napisał(a):Naprawdę się nie przejmuj, z radością mogę obalić mit, że kobieta powinna być kobieca^^ jasne, że może np chodzić dostojnie, ubrać się ładnie jak trzeba, ale to przychodzi z wiekiem (w Twoim wieku nienawidziłam wyglądać jak dziewczyna^^ ganiłam mamę za każdą koszulkę z koronką w którą chciała mnie wcisnąć, zresztą nadal nieraz gonie^^


I to jest chyba najgorsze, bo ciągłe wmawianie, że jestem inna, gorsza powoduje, że nienawidzę sama siebie... 'Musisz się malować, musisz zmienić ubiór'... :roll: Boję się cholernie samotności, jak i ludzi, ale czasem mam wielką ochotę po liceum uciec od rodziców, zacząć studia, pojechać na wymianę studencką i tam zostać. Nienawidzę swoich skrajności :roll:

Mam podobnie. "Normalne" społeczeństwo wywiera presje, inność jest tępiona :/
Ostatnią walkę stoczę sam
"Nikt nie słyszy bliźniego, bo każdy drze mordę jak bardzo przejebane jest jego życie... I żyje dalej... i krzyczy..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
04 gru 2011, 23:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam.

Avatar użytkownika
przez Enoona 28 sty 2012, 00:02
uważam, że już nie jest tak jak kiedyś. Wcale inność nie jest tępiona, trzeba tylko znaleźć ludzi, którzy tą inność w Tobie zaczną kochać i pielęgnować. Szczerze życzę Ci wszystkiego co najlepsze. Wszystko to i ja sama przechodziłam i wiem o co chodzi ;) do dziś mam dni załamki, ale mam ludzi, którzy lubią moją inność i mnie w niej wspierają ;) czego Wam wszystkim życze.

Zawsze sobie powtarzam, ludzie 'normalni' są nudni ;) trzeba mieć coś swojego własnego - dla innych niezrozumiałego...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Witam.

Avatar użytkownika
przez Abbey 28 sty 2012, 18:09
Enoona napisał(a):Zawsze sobie powtarzam, ludzie 'normalni' są nudni ;) trzeba mieć coś swojego własnego - dla innych niezrozumiałego...


Dziękuję, że się odezwałaś... A cytat u góry będę sobie powtarzać w razie potrzeby :mrgreen:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Witam.

Avatar użytkownika
przez Enoona 29 sty 2012, 13:55
Bardzo się cieszę, że Ci się podoba i oczywiście nie ma za co dziękować! :)

Powiem szczerze, że wchodzę tu ostatnio tylko dlatego, żeby zobaczyć jak Ci idzie, rozumiem dobrze z czym się borykasz i bardzo, ale to bardzo trzymam za Ciebie kciuki ;) (chyba się powtarzam ^^ ale to nic)
mnie samej ktoś(kogo poznałam dzięki moim odmiennym zainteresowaniom) ostatnio bardzo pomógł, ktoś, kto 'kocha' mnie za to jaka jestem, że lubie rozkładać maszyny na części pierwsze, nie maluję się i nie chodzę w spódnicy! (przynajmniej zazwyczaj ^^).
Parę dni temu miałam załamkę, bo nie idzie mi na studiach, ale ta osoba wprawiła mnie w tak dobry humor, że mam siłę do walki!
I szczerze... życzę każdemu takiego przyjaciela! Szczególnie w tych najtrudniejszych momentach... bo ludzie są jednak najważniejsi... trzeba tylko znaleźć odpowiednie osoby, nie tracić nadzieji w szukaniu i nie zrażać się tymi poznanymi w drodze 'złymi' osobami, bo wierzę, że każdy na świecie ma bratnie dusze, które na sam Twój widok będą się uśmiechać ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Witam.

Avatar użytkownika
przez Abbey 29 sty 2012, 14:20
Enoona, jeszcze raz dziękuję.
Szczerze mówiąc, boję się. Boję, że nie zaaklimatyzuję w takiej szkole, że jednak mi nie pójdzie... No ale trzeba jakoś sobie poradzić, na teologię raczej nie pójdę :D
Boję się zaufać. Jedna osoba mówiła 'kocham ten twój blask w oku, gdy o tym opowiadasz...'. Jakiś czas później od tej samej osoby usłyszałam, że jestem 'gorsza i dziwna' oraz 'chłopska'. To boli...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Witam.

Avatar użytkownika
przez Enoona 29 sty 2012, 14:35
Rozumiem, że to boli, ludzie są dziś bardzo okrutni, przez całe życie przechodziłam przez ludzi, którzy mnie wykorzystywali lub po prostu wyśmiewali, były dni, że chciałam się zmienić, ale to jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że chcę być taka jaka jestem, bo inaczej - po prostu czuję się źle.
Wiem jak to jest, bo do dziś chodzą mi po głowie kompleksy z tamtych czasów, niestety one po prostu na długo zostają w głowie, jak takie małe ranki, czy blizny. Ale wiem jedno, że piękne i kobiece koleżanki z tamtych czasów, które mnie wyśmiewały, chodzą teraz na imprezy i dowartościowują się wypiciem alkoholu i daniem się 'pierwszemu lepszemu przystojniakowi'. Ja nie byłam lubiana też przez to, że pamiętałam co dzieje się na imprezach...

A dzisiaj? Dzisiaj, nawet w czasie sesji, kiedy w żołądku przewraca mi się ze strachu, nie mogę spać, bo od natłoku stressu, kręci mi się w głowie, mam przyjaciół, którzy nie śpią ze mną, uczą się ze mną niemal do samego rana i pomimo, że sytuacja jest bardzo tragiczna, jak to powiedział jeden z tych przyjaciół: "tak głęboko w dupie jeszcze nigdy nie byliśmy", to potrafimy się śmiać pomiędzy zadaniami, uśmiechać do siebie i poklepywać po ramieniu, mówiąc, że przecież damy radę! A w milczeniu dodając, że przecież i tak jak nie damy rady, to zostanie nam wypracowana w trwodze przyjaźń ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do