Ave \m/

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Ave \m/

przez Nortt 09 gru 2011, 20:46
intel napisał(a):Czym innym jest PRYWATNE uczestnictwo w dyskotece, a czym innym PUBLICZNE negowanie swojego dawnego stylu i sposobu życia.
Nergal zbudował zasłużoną potęgę Behemotha na fanatyzmie swoich fanów, ktorych właśnie teraz ma w dupie.
Oni będą Jego mieli w dupie za to.
Kto zostanie pod sceną? Piasek lub ta w różowym kapelusiku?
Bydło z widowni?
Bydło za rok będzie kochało kogo innego. Nie tak dawno motłoch kochał Dodę. Dziś nikt już nie wie kto to jest....
Nienawidzę hipokryzji.
Bo Nergal albo teraz się kurwi, albo całe dotychczasowe życie był hipokrytą strojącym groźne miny na koncertach.
Trzecie nie istnieje.
Argument kasy do mnie nie przemawia.
Profesjonalne prostytutki zarabiają nawet 20 tys miesięcznie.
Dlaczego każda Kobieta nie zostaje wobec tego prostytutką???


Fanatyzmie fanów ? Behemoth od zawsze był pośmiewiskiem w pewnych kręgach nawet w tych swych ''tru'' czasach
Prawda jest to hipokryta i może sprzedajna ciota, ale fajnie gra i miło mnie się słucha, a i do tego jeszcze te brukowce i smaczki z nich, barwiące oddawanie kloca na kiblu.

-- 09 gru 2011, 19:50 --

Mephistopheles napisał(a):Ave.
Tak z początku to mam depresję, ogólnie problemy z samym sobą, problemy w rodzinie, jestem masochistą i kocham, kocham, kocham się ciąć.. Tnę się po całym ciele (oprócz przedramienia i dłoni). W sumie to jedyna rzecz którą kocham bo jestem zatopionym emocjonalnym wrakiem na dnie oceanu który zwą życiem. Nie wiem czemu ale zawsze staram się pomagać innym, niezależnie od sytuacji,i tego że będę miał przez to kłopoty... jak na paradoks zwany życiem wychodzi mi pomoc innym ale nigdy nie potrafię pomóc sobie. Co do problemów w rodzinie to chodzi o to że jestem zawsze i wszędzie czarną owcą (tak, zawsze ubieram się na czarno i cała moja szafa jest tylko w czarnych ubraniach ale to nie ma z tym nic wspólnego), nie jestem akceptowany ze względu na to że jestem inny i słucham innej muzyki. Tak, kocham metal i żyję nim całą moja czarną duszą. Ogólnie większość ludzi mnie nie akceptuje i traktuje jako wyrzutka. W ciągu dwóch ostatnich lat próbowałem 15 razy popełnić samobójstwo... wychodzi mi jakieś 0,625 raza na miesiąc, czyli... jestem mało skuteczny. Próbowałem żyletek, sznura, tabletek, trutki i pistoletu... z tym ostatnim by się udało gdyby nie to że taki debil jak ja zapomniał go odbezpieczyć.. później weszła do pokoju koleżanka i mnie powstrzymała. Miałem już nawet napisany list pożegnalny w którym przepraszałem za poplamienie dywanu, ścian i że zrobiłem to w domu..w sumie całe moje życie było i jest jakieś bezwartościowe...
Mam nadzieję że nikogo nie zanudziłem na śmierć. Jeśli ma ktoś jakieś pytania bo mogłem o czymś zapomnieć, to śmiało. A i jeśli ktoś ma jakieś pytania odnośnie muzyki lub jest po moich gustach to niech pisze, jestem względem tego przyjaźnie nastawiony.




:lol:
Nortt
Offline

Ave \m/

przez intel 09 gru 2011, 20:57
Prawda jest to hipokryta i może sprzedajna ciota, ale fajnie gra i miło mnie się słucha, a i do tego jeszcze te brukowce i smaczki z nich, barwiące oddawanie kloca na kiblu.



hihihihihihihi.

Pamiętam koncert w spodku w katowicach.
Na thrashemall festiwal.
Zwyczajnie ZMIAŻDŻYLI Slayera.
Brzmieniem, animuszem i zaangażowaniem.
Jeden z lepszych koncertów na jakich w życiu byłem....

Smaczki z brukowców mi nie służą przy defekacji.
Tak się wkurwiam na debilizm odbiorców, na potrzeby których takie bzdury powstają ,że dostaję zatwardzenia i boję się że wyjdzie mi końcowy odcinek jelita grubego !!!
intel
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do