Witam!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam!

przez Miss Cellophane 02 gru 2011, 00:02
Witam Was :)

Jestem tutaj nowa. Co mnie sprowadza? Głównie natręctwa myślowe, które kiedyś bardzo mi dokuczały, a które już w większej mierze ustąpiły. Co prawda zdarzają się jeszcze takie momenty, kiedy przez moją głowę przetaczają się katastroficzne wizje i przez które czasem nie mogę zasnąć, ale staram się z nimi walczyć.
Cieszę się, że odnalazłam to forum, bo wiem, że nie jestem jedna jedyna na tym świecie z tym co mnie trapi. Rodzina nie potrafiła i nie potrafi do końca zrozumieć moich "małych" natręctw, dlatego też nigdy nie trafiłam do psychiatry.
Mam nadzieję, że będę mogła choć trochę pomóc okiełznać lęki tym, którym jeszcze nie udało się nad nimi zapanować.

Pozdrawiam!
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
01 gru 2011, 23:44

Witam!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 gru 2011, 02:00
Miss Cellophane napisał(a): Rodzina nie potrafiła i nie potrafi do końca zrozumieć moich "małych" natręctw, dlatego też nigdy nie trafiłam do psychiatry.

Rodzina nie zrozumie tego, z czym się borykasz, nie wymagaj tego od nich. Tego czy pójdziesz z problemem do psychiatry nie możesz uzależniać od rodziny. Oni nie mają problemu więc nie wiem dlaczego oni mają decydować o tym, czy masz się zgłosić z problemem do specjalisty czy też nie. To ma być Twoja decyzja.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam!

przez Miss Cellophane 02 gru 2011, 20:28
Niestety wcześniej uzależniałam tę decyzję od nich ponieważ moje pierwsze problemy i w sumie najsilniejszy etap nerwicy natręctw nastąpił z 6 lat temu. Byłam wtedy dosyć młodą osobą, nie mogłam sobie pozwolić na wizytę w przychodni, gdyż pochodzę z małego miasta, w którym moja mama jest niestety powszechnie znaną osobą. Na prywatną wizytę nie miałam pieniędzy. Niestety moja mama zaszczepiła wtedy we mnie poczucie, że jak skorzystam z pomocy psychiatry, to już nigdy nie wyjdę za mąż, nie znajdę pracy, będę postrzegana jako wariatka i do końca życia będę pod opieką psychiatry. Oczywiście nie winię jej za to, bo to wynikało po prostu z niewiedzy. Teraz jestem starsza i wiem, że jest to tylko i wyłącznie moja decyzja :) Natręctwa praktycznie ustąpiły i przez to też jestem silniejsza.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
01 gru 2011, 23:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do